Co lubicie w sobie? Może to być coś fizycznego, ale też jakaś cecha charakteru, jakaś umiejętność. Uważam,
że zbyt mało osób mówi pozytywnie na swój temat. Ba. Zbyt mało tak nawet myśli. Może miejsce to pozwoli
komuś uświadomić sobie coś nowego i przydatnego?
Kiedyś miałam okazję prowadzić szkolenia dla osób z niepełnosprawnością, choć myślę, że problem ten dotyczy
wszystkich. Wymyśliłam takie ćwiczenie, choć pewnie już przede mną ktoś je wymyślił, że każdy szkolący
się miał przez minutę, tylko przez 60 sekund, mówić pozytywnie na swój temat. Nie wolno mu było jednak
używać takich zwrotów, jak "ludzie mówią", "podobno", "słyszałem że". Chodziło o to by to były takie
rzeczy, które on sam o sobie myśli, albo żeby chociaż tak potrafił się przedstawić. Zasada była taka,
że gość mówił, stoper ruszał, a jak użył któryś z zakazanych zwrotów, musiał zaczynać od nowa. na 17
osób nie udało się nikomu za pierwszym podejściem, nawet, jeśli już sporo osób przedtem próbowało. To
mi uświadomiło, jak dalece zakorzenione w naszej kulturze jest to, by dobrze o sobie nie mówić. Wiele
razy, gdy ktoś już coś powie, uważany jest za zarozumiałego albo narcyza. A ja, kiedy słyszę kogoś, kto
mówi o sobie dobrze - na przykład - mam super zdolności organizatorskie, potrafię zawsze zrobić coś z
niczego, to sobie odrazu myślę. Jaka fajna, ogarnięta osoba z normalnym poczuciem własnej wartości. Lubię
przebywać w towarzystwie osób, które przynajmniej znają swoje zalety..