Mieszkania treningowe dla niewidomych
Back to Środowisko niewidomych#1 gadaczka
Dyskusja wypłynęła w wątku o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Sądzę, że temat może być przyszłościowy i wymaga odrębnego wątku. Obecnie nie ma mieszkań treningowych dla tej grupy niepełnosprawnych, zazwyczaj są dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jak udało nam się ustalić w omawianym wątku takie projekty mogłyby pomóc w usamodzielnieniu się.
#2 misiek
Możei bym nawet popierał, gdyby były do takiej nauki osoby kompetentne z powołania, z odpowiednią szkołą i podejściem do człowieka, w przeciwnym razieniema to sensu.
#3 Zuzler
Ja bym poparła, ale jeśli by to było urządzane z głową.
Np, żeby nie były do tego wciągane osoby, którym to niepotrzebne.
#4 misiek
To też prawda.
-- (Zuzler):
Np, żeby nie były do tego wciągane osoby, którym to niepotrzebne.
--
#5 Zuzler
ALe też, żeby było to dostępne tak finansowo, jak praktycznie, jak ilościowo dla każdego chętnego - o tak, wtedy naprawdę miałoby to sens.
#6 majkmik1981
Miałem wczoraj coś napisać, ale się powstrzymałem. Dziś jednak widząc co rósz lepsze wpisy, …. Przepraszam, ale muszę.
Tak się składa, że swego czasu będąc na praktykach zawodowych w domu dziecka (jeszcze wtedy jako tylko student), byłem przy wizytacji takowych instytucji w Poznaniu. I bo ja wiem czy to odnosi jakiś skutek? W 2014r, takie instytucje, były dwie. Chodziło o nauczenie ludzi którzy przez długi czas mieszkali po internatach-ośrodkach, jak się żyje na swoim, tak by muc w miarę pokazać, jak żyje się na swoim. Mieszkańcy tychże mieszkań mieli co drugi dzień pomoc kogoś z asystentów, ale generalnie sami mieli za zadanie próbować zapewnić sobie byt. No i jakoś to nawet nie źle wyglądało. W jednym domku, były 4 osoby (w tym jedna niewidoma) a w drugim na 6 osób, były 3 niewidome.I oczywiście, że gdyby nie asystenci, to nie wiem, jak by to wyglądało, ale możliwe to jest, i bynajmniej, jak było widać na powyższym przykładzie, nie wprawiały się do samodzielności, tylko osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Jedna nawet była na wózku.
Inna sprawa, to to, że takie rozwiązanie, jest tylko czasowe i jeśli dobrze pamiętam, to przebywać w takiej treningówce, można do dwóch lat. A co dalej? Jeśli nie nauczyli w internacie samodzielnego funkcjonowania, często przez czas podstawówki (czy wyżej), to nie oszukujmy się, że wciągu 2 lat się cudownie osoba nauczy tego czego nie umiała się nauczyć przez 8.Ech smutne to, ale prawdziwe…
--Cytat (gadaczka):
Dyskusja wypłynęła w wątku o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Sądzę, że temat może być przyszłościowy i wymaga odrębnego wątku. Obecnie nie ma mieszkań treningowych dla tej grupy niepełnosprawnych, zazwyczaj są dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jak udało nam się ustalić w omawianym wątku takie projekty mogłyby pomóc w usamodzielnieniu się.
--Koniec cytatu
#7 Lowca_Androidow
Dokładnie, poza tym pisałem, nie jest to największym problemem samodzielność w mieszkaniu, znacznie trudniej jest ogarnąć świat zewnętrzny, bo tu dochodzi jeszcze strach i znacznie większy teren do ogarnięcia, dużo więcej niebezpieczeństw.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#8 tomecki
Też mi się wydaje, że mieszkanie nie jest największym problemem. Tj, oczywiście lepiej mieć niż nie mieć, ale osobiście wolałbym aby powstało coś, jakieś stowazyszenie czy cokolwiek innego, co ogarniałoby kwestie pewności siebie, asertywności, umiejętności poszukiwania informacji, przekonywania innych, zachowania w różnych miejscach, przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych itp. Wydaje mi się, że sporo osób niewidomych nie robi pewnych rzeczy, bo się zwyczajnie boi albo nie wie jak zacząć. Te różne mieszkania, a nawet orietacja przestrzenna może być uzupełnieniem. Bardzo ważnym, ale jednak uzupełnieniem. Co z tego, że ktoś tam naumie się gotować, sprzątać, wsiadać do autobusu czy tam poprawnie poruszać się z białą laską jeśli nie bardzo ma pomysł, jak to wykorzystać w życiu codziennym. Ilu z nas uczy się na jakichś studiach, odbywa kursy tego czy tamtego, a potem nie bardzo wie co z tą wiedzą zrobić. Obawiam się, że jest niemała grupa niewidomych, którzy nawet wiedzą jak się poruszać, teoretycznie umieją coś tam sobie przygotować do jedzenia, mają kilka papierków pozwalających wykonywać zawód X i siedzą w domu, bo nie bardzo wiedzą jak się z tego domu wydostać.
Osobiście znam przypadki, gdy dorosła osoba niewidoma nie dysponuje swoimi własnymi pieniędzmi. Rodzice założyli konto, mają pełnomocnictwa wszędzie, podpisują się za takiego niewidomego, załatwiają wszystko i oczywiście mają całkowitą kontrolę nad pieniędzmi. Oczywiście wszystko w dobrej wierze, bo przecież oni wiedzą lepiej. Gdy taki próbuje się z domu wyrwać, słyszy "możesz, jasne, ale zapomnij o jakiejkolwiek pomocy z naszej strony. Nie znamy się." W takim przypadku dość ciężko wystartować w realną samodzielność.
#9 gadaczka
Z drugiej strony jeżeli ktoś mieszka z rodzicami, którz mają nad wszystkim kontrolę, zazwyczaj, nie oszukujmy się gotują i robią zakupy w takim mieszkaniu treningowym niewidomy mógłby się przekonać, że potrafi coś zrobić sam.
Co do tego, że często w internatach się nie udaje, więc takie twory nie mają sensu to nie zgodzę się, ponieważ ilu osobom na etapie szkolnym się nie chce czegoś robić, ale gdy dobrowonie jako dorośli zapisują się na jakiś kurs to co innego.
Jeśli chodzi o orienację, sądzę, że właśnie w takim mieszkaniu ktoś miałby potrzebę nauczyć się chodzić po przysłowiowy papier toaletowy, bo głupio wykorzystywać współmieszkańców, gdy oni także są niewidomi. Mieszkając z rodziną zawsze można powiedzieć: a, bo im łatwiej, oni są pełnosprawni i zrobią to w 10 min, a ja w godzinę.
#10 dariusz.1991 Archived
Pomysł, o ile się go nadmiernie nie zblindyzuje, może być przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Osobiście jestem za tym, żeby niewidomi w tego rodzaju mieszkaniach żyli wyłącznie ze sobą. Mieszanie niepełnosprawności może najzwyczajniej w świecie nie zdać egzaminu, czego przykładem jest często edukacja w ośrodkach.
#11 Julitka
Miałoby to sens tylko w momencie, gdyby warunkiem było również wychodzenie, poruszanie się, załatwianie swoich spraw.
#12 Lowca_Androidow
Julitko i tym właśnie piszę, samo mieszkanie nic nie da, co z tego, że ktoś ogarnie gotowanie, pranie, sprzątanie skoro nadal nie będzie umiał poruszać się w świecie zewnętrznym, nie poradzi sobie z zakupami, wypadem do miasta czy pracy.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#13 gadaczka
No właśnie, a przy pomocy instruktora orientacji szybciej ktoś zacznie ćwiczyć w mieszkaniu treningowym, niż w rodzine z powodów, o których wcześniej pisałam.
#14 papierek
nie zgadzam się, że jak ktoś się nie nauczy przez 8 lat, to się nie nauczy przez 2. Czasem działa coś takiego, że jak nie muszę, to nie muszę, ale jak muszę, to potrafię.
#15 balteam
Też się nie zgodzę, jak np. musiałem zacząć gotować, to zacząłem.
#16 Lowca_Androidow
Tylko do tego nie jest potrzebne mieszkanie terningowe
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#17 gadaczka
Jest potrzebne, ponieważ w rodzinie łatwiej zdać się na wygodę. Ponad to często bliscy hamują poczynania niepełnosprawn
ych członków rodziny.
#18 Kat
Dokładnie. Zaczęłam gotować sama, bez uprzedniego wsparcia. Nikt koło mnie nie stał i nie pomagał i dałam sobie radę, choć wiadomo, te pierwsze potrawy to szału nie robiły. Jeśli o sprzątanie chodzi to w domu tę umiejętność wyniosłam i poniekąd z internatu, choć bardziej jednak z domu.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#19 Lowca_Androidow
--Cytat (gadaczka):
Jest potrzebne, ponieważ w rodzinie łatwiej zdać się na wygodę. Ponad to często bliscy hamują poczynania niepełnosprawn
ych członków rodziny.
--Koniec cytatu
I tu się właśnie pojawia zgrzyt, bo jeśli takie mieszkania to dla samotnych, a nie dla tych, którzy mają już w domu pomoc, co co chcą się nauczyć, nauczą się w domu, we własnym domu przy pomocy rodziny lub bez ich pomocy.
Choć dotyczy to i samotnych, chętni również nauczą się w swoim własnym domu, mniejszy nakład finansowy i to znaczni, to wysłanie do takiej osoby, która wcześniej złożyła takie zapotrzebowanie, wysłanie osoby szkolącej, mającej pomóc w nauce, nie jest do tego potrzebne mieszkanie treningowe, zbędne koszty i możliwości kombinowania.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#20 gadaczka
W przypadku innych niepełnosprawności tj. intelektualnej i ruchowej mogą korzystać także osoby zamieszkujące z rodzinami i to ma sens. Co z tego, że instruktor nauczy drogi do sklepu jak mmusia powie, że ona pójdzie, bo szybciej, lepiej, a wogóle jej dorosłe dziecko jeszcze nie jest gotowe.