Pewnie, że tylko składana, bo i owszem w domu własnym czy u kogoś można postawić w kącie, a co z pubem, restauracją, co z takim kijem zrobić przy stoliku?
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Kocham xd Pokuszę się o krok dalej - może ta Pani się ROZkłada... -- (Numernabis): A może ta pani sama się składa podczas chodzenia i obawia się, że się nie zgra ze składaną laską...
A pamiętam to coś ameluniowego z kulką zamiast rączki XD, chodziłem z tym swego czasu, ale fakt mierne to to było i wyginało się po czasie tak że robił się łuk a nie kij. Co do składania laski to nie wyobrażam sobie inaczej. Chodziłem kiedyś z nieskładanym Advantageem, ale to było w czasach kiedy byłem znacznie mniejszy. Składana laska taka jak Svarovsky nie ma prawa się złożyć podczas chodzenia bo te tuleje są bardzo długie i mocne. Ja na Tynieckiej nie mam ani jednego złego doświadczenia z Panią od orientacji. Wiadomo że nie będę nazwiskami sypać bo rodo srodo, ale mile wspominam zajęcia. I przede wszystkim dużo praktyki.
Składana - tylko i wyłącznie. Dawno, dawno temu na orientacji w ośrodku chodziłam z nieskładaną i szczerze? Nie zauważyłam różnicy w użytkowaniu, za to komfort w środkach transportu/ innych miejscach publicznych, gdzie laga nie jest niezbędna, zdecydowanie na plus dla składanej.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
No tak, jeśli ta pani się rozkłada, a laska się składa to dochodzi do paradoksu i nie ma bata żeby się zgrały więc nic dziwnego, że ma takie podejście do składanych lasek. Choć z drugiej strony powinna mieć w tym temacie zupełnie odwrotne zdanie, bo skoro sama się rozkłada to znaczy, że wcześniej musi być złożona żeby się rozłożyć, no chyba, że się rozkłada tylko częściowo i w wybranych "momentach" :D A może nie lubi składanych "lasek" bo nijak się nie da ich użyć kiedy Ona się rozkłada :D -- (Julitka): Kocham xd Pokuszę się o krok dalej - może ta Pani się ROZkłada... -- (Numernabis): A może ta pani sama się składa podczas chodzenia i obawia się, że się nie zgra ze składaną laską...
--
--
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
A możepani rozkłada się w sensie ostatecznym? Cóż, jak już na dobre się rozłoży, to składać nie będzie czego. Nie no, dobra, z tym rozkładaniem, czarny humor mnie dopadł, ot co.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Uczyłem się z nieskładaną. Miałem również składaną z tą kulką na górze, słabe to było. Przez długi czas chodziłem ze składaną, aby przestawić się na sztywną, ale skracaną. Odczówam różnice chodźby taką, że w nieskładanej nie ma żadnej gumy i nie telepie się, bo każda składana niestety się troszkę telepie, miałem zarówno Ambutech, jak i Sfarowskiego, Advantage nie posiadałem, ale miałem styczność no i ta to właściwie nie podlega ocenie, laska z drgawkami xD. W dodatku guma oraz fakt, że laska ma kilka segmentów sprawiają, że drgania przy technice stałego kontaktu są bardziej pochłaniane, a co za tym idzie, informacja jest mniej wyraźna. Myślę, że gdyby nie cudowna wspaniałość teleskopu również byłbym przy składanej, a tak wybieram jednaknieskładaną. Oczywiście nie zgadzam się z Panią, iż tylko nieskładana jest jedynym słusznym wyborem. Natomiast jeszcze co do lasek składanych znam kilka sytuacji np. zostawienia gdzieś laski, albo odłożenia i późniejszego jej szukania w obcym miejscu, tego drugiego sam doświadczyłem.
ja z dziecinstwa pamiętam obie i składaną s kulką, i nieskladaną z taką gumową rączką, ale teraz mam skladaną 5 cięściową i jeszce zazdroszcze tym co użiwają signalizacjne lasky, bo one mają i 7 cięścy i są jeszcze mniejsze, bo i ogólnie są krótsze.
Nigdy nie używałem zwykłych, nieskładanych lasek. Widziałem je, znam ludzi którzy je lubią, ale sam nie próbowałem. Długo chodziłem z kanadyjskimi składanymi od Ambutech, a teraz używam rosyjskich – bo u nas zaczęli robić naprawdę dobre składane i teleskopowe. Obecnie głównie używam teleskopowej, choć nigdy bym nie pomyślał, że taka mi się spodoba. Wszystkie, które wcześniej widziałem, łatwo się składały, a ta nowa od jednej firmy jest bardzo lekka, wygodna i nie ma strachu, że się złoży nie w porę. Jak ją złożę, to jest nawet mniejsza niż składana, więc super się nosi w transporcie. Mam teraz w domu 4 laski: dwie kanadyjskie i dwie rosyjskie. Rosyjska składana ma obrotowy tip, a druga to teleskop. Kanadyjskie obie są składane. Tak w ogóle, to u nas nawet teraz, w czasie wojny, spokojnie można dostać kanadyjskie czy czeskie laski. Ale nasze są już tak samo dobre, a ludziom wychodzi to po prostu taniej, niż kupowanie zagranicznych. A jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? Do tego do takich naszych lasek zawsze możesz dokupić końcówki, i przyniosą ci je już następnego dnia – tak samo zresztą jak jakiekolwiek inne części. A na przykład kanadyjską laskę czy części do niej można czekać ze dwa-trzy tygodnie.
A z jakiego magteriału są Wasze laski? Amelinium, kompozyt, coś podobnego czy można wybrać i to i to? Końcówki mam rozumieć zwykłe plastikowe czy są też ceramiczne? Tak z ciekawości oczywiście pytam ;)
Najnowszy zakup. Dwuczęściowa, teleskopowa, grafitowa laska Ambutecha, 175cm. W porównaniu do składanych to nic nie waży, trochę się boje o tą wsuwaną część bo jest mega cieńka, ale zobaczymy. Oczywiście zajebisty Altix musiał coś odwalić. Kupowałem przez sklep medyczny zamówiłem do niej obrotowego Marshmallowa, a Ci dali drugą standardową końcówkę.
No jakbym dostał to co zamawiałem czyli obrotową, to logiczne że bym sobie wymienił. Tylko że zamiast obrotowej, dali mi drugą w woreczku standardową, to po co mam wymieniać standardową na standardową? XD Przecież napisałem jasno co się stało:)
-- (Julitka): W sensie dodatkowo? Bo zwykle do laski jest standardowa, jak kupiłeś marshmallowa, to musisz sam sobie wymienić, to norma.