Btw, słowa "u nas w Warszawie" używają najczęściej napływowi, tak jak my. A potem się okazuje, że mieszkają w jakimś Piasecznie czy Pruszkowie, albo przyjechali za chlebem. Prawdziwy Warszawiak nie ma potrzeby tak mówić. Ja to napisałam tylko, żeby oddzielić mój dom rodzinny od mieszkania w Ww. xd
@Julitka, śmieję się po prostu. Lepsze gagatki chodzą po świecie. Jednego takiego o coś tam zapytałem. Zaczął mi łamaną angielszczyzną coś gadać, potem się poprawił, mówiąc, że to z przyzwyczajenia, bo miesiąc w Londynie mieszkał... Ot czlowiek swiatowy.
Ale raczej nie odpowiadasz po angielsku na pytanie zadane po polsku? -- (pajper): Wiesz, jak ja wracam z Londynu, to odruchowo jak na kogoś wpadnę mówię sorry. I to przez kilka ładnych dni, nawet jak nie chcę. --
@Pitef bardzo uważam konkretna i sensowna odpowiedź co do robienia remontu i mająca takoż sporo sensu. No oby jak najlepiej wszystko pojszło, po prostu troszku szkoda robić coś z pewnością, że i tak to wyleci z hukiem za jakiś czas, jakaś kasa zzakładam niemała będzie przepalona w pizdziec
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.