palenie papierosuw, picie alkocholu, używanie narkotykuw oraz uzależnienie się od lekuw przez osoby niepełnosprawne.
Back to Środowisko niewidomych#61 papierek
łysy, kto tu się bawi lekami?
#62 tajan1991
no były wcześniej wpisy traktujące właśnie o tym. To do nich się odwołuję.
#63 camila
@papierek twoja sygnaturka jest bezkonkurencyjna. Przepięknie wpasowuje się w niektóe posty. :D
#64 misiek
Sorka, ale po twoich i nietylko twoich wcześniejszych postach zrozumiałem coś całkowicie innego. W takim razie przepraszam- zwracam honor. Tylko- jeśli mogę wiedzieć na co ci ten Sudafet, i czy faktycznie pomaga, czy masz takie złudne wrażenie? Pytam, bo na katar nigdy mi nic nie pomogło, a w ręcz takie wynalazki tylko pogarszały stan, więc dlatego dawno temu odpuściłem sobie leczenie kataru, bo w moim przypadku niema to żadnego sensu.
#65 camila
Karina przeczytała na różnych support grupach sprawdzony patent, że pseudoefedryna obniża rozpieranie w uchu do bólu. Szkoda, że trochę też zwiększa szumy.
#66 camila
Ehh moi drodzy. Natchnienie mnie dopadło. Co myślicie o tych różnych dopkach, Research chemicals, czy jak to tam zwą? Nie znam się na tak nowoczesnych rzeczach zupełnie. Z góry przepraszam za moją ignorancję, niekompetencję, bycie subiektywną, ale...
Prawda jest taka, że niestety to walka z wiatrakami, bezskuteczna, bezsensowna, męcząca i zajmująca dział prawa ds. Przeciwdziałaniu narkomanii. Co z tego, żę wpiszą kolejną substancję o nazwie przypominającej zaczątek jakiegoś numeru seryjnego, jak za parę miesięcy Chiny uważą coś nowego? Najpierw była nagonka na smartshopy, potem biznes przeniósł się do sklepów internetowych z bogatym asortymentem. Dużo było przypadków Rc psychodelików, dysocjantów, piguł udających MDMA, chuj jeden wie jeszcze czego, czy stymulantów: mefedron, klefedron, inny fedron czy jakiś hexen. RC opioidów czy RC benzodiazepin, którym daleko do aptecznych, powiedzmy sobie trochę łagodniejszych pierwowzorów - clonazolam (dopalany klonazepam), flualprazolam (dopalany alprazolam czyli sławetny Xanax), diclazepam, etizolam zdelegalizowany nie mam pojęcia z jakiego powodu u nas, inne U47700 (opio), z powodu którego zmarło bardzo dużo osób. Wymieniłam te najbardziej topowe teraz, no może prócz trochę starszego i sławnego U47700, które znowu mają iść na listę, albo i już poszły.
Były też, ba, istnieją i mają się dobrze dalej syntetyczne kannabinoidy mające udawać prawdziwą marihuanę, przez które gro osób albo się przekręciło, albo ma stałe mniej lub bardziej poważne uszkodzenia tylko dlatego, że dostęp do prawdziwej mj jest ograniczony. Coś się ruszyło, ale nie dostatecznie.
Dlaczego temat jest cały czas tak kontrowersyjny? Przez dopki właśnie, i obchodzenie ograniczeń jak tylko się da. Potem mamy przypadki małolatów czy po prostu zwykłego Kowalskiego, który chciał sobie sprawdzić coś lepszego niż przysłowiowe pół literka, którzy kończą na SORach, czy innych OIOMach, a w najgorszym razie stoją w kolejce do bram niebios czy piekieł.
Lista delegalizowanych związków powiększa się z roku na rok i nic z tego nie wynika. Główni zainteresowani cierpią na tym bardziej, bo dostają kolejne, nieprzebadane substancje robiąc z siebie laboratoryjne szczury. Przykre to niesamowicie.
Ciągle wierzę, że może za lat 30 prohibicja minie, lepiej przebadane dopki stracą to miano i wrócą do łask, to wszystko będzie pod większą kontrolą pod względem jakości i bezpieczeństwa dla życia, ale chyba to jakieś utopijne idee. Człowiek powinien mieć wolność wyboru tak czy inaczej, czy może sobie szkodzić czy nie, a uzależnionym powinno się pomóc, nie skazywać na lincz z cichym pozwoleniem.
#67 misiek
Jak ktoś jest głupi i szprycuje się na własne rzyczenie chemicznym gównem to nawet mi go nie szkoda. Chce się uzależnić- jego sprawa. Nikt mu na siłę tego nie podaje. Tylko szkoda, że to m.in ja muszę płacić podatki za takie ameby, jeśli trafią do pierdla.
#68 cinkciarzpl
ach, bo przecież od alkocholu nikt się nie uzależnił. :P
#69 tomecki
Problem jest głębszy i w ogóle o tym można pisać taaakie grube książki i jeszcze coś niecoś do powiedzenia zostanie. Też się nie znam na tych nowych ciulstwach, ale jak wszędzie tak i tu działa reklama, niedoinformowanie, masa przeinaczeń, stereotypów itp. Generalnie jeśli ktoś jest w taakim dole, chwyta się wszystkiego. Problem w tym, że pewne rzeczy powodują dół jeszcze większy, z którego zawodnik sam się raczej nie wydostanie, a chyba nie wszyscy o tym wiedzą. Z resztą myślę, że tu warto poczytać sobie literaturę z cyklu "dzieci z dworca Zoo" czy jak to tam temu było, bo tam ten mechanizm jest całkiem nieźle opisany. Jeśli ktoś chciałby nasze podwórko to chociażby "Pamiętnik narkomanki" barbary Rosiek. Dopalacze mają dodatkową składową, bo one nie raz reklamowane są jako środki na szybszą naukę, skupienie czy co tam innego.
#70 misiek
Czy ja tak napisałem? Alkohol to takie same gówno jak wszelkie inne używki. I tak- piszę to z własnej perspektywy, bo swego czasu miałem z tym problem, który do końca nie zniknął po dziś dzień i przez który mam do tej pory pomniejsze problemy.
--Cytat (cinkciarzpl):
ach, bo przecież od alkocholu nikt się nie uzależnił. :P
--Koniec cytatu
#71 camila
@tomecki: niekoniecznie. Dopy to dopy, po prostu. Problem rzeczywiscie jest głębszy widząc np. dzieciaki, które od najmłodszych lat wpierdalają antydepresanty czy inne zwarzywiające neuroleptyki. Akurat przykłady książek typu dzieci z dworca zoo czy pamiętnik narkomanki to kiepskie przykłady pisane pod mainstream.
#72 misiek
Dzieciaki to jeszcze inna sprawa- nastoletni wiek jest najgłupszym okresem w życiu, nie mylić z najgorszym. Taki nastolatek chce się przypodobać innym, popisać się, lub ma problemy, które w jego mniemaniu są nie do przejścia, a w rzeczywistości w dorosłym życiu będzie się z tego śmiał. Niestety- ten fakt wykorzystują dilerzy, a i przecie można alko czy leki starym zapiepszyć.
#73 cinkciarzpl
Tomecki, wszystko, co przeciętny człowiek przeczyta nie szperając sam, to propaganda antynarkotykowa. Wchodząc na pewne polskie forum na h byłem w szoku, jaką oni mają wiedzę z tego zakresu w sensie biochemia mózgu, chemia jako taka itd. To jest często wiedza, której trudno szukać nawet u lekarzy. I nawet tam często trafiają się głosy rozsądne, w sensie nie umoralniające ale i nie zachęcające jakoś bardzo przynajmniej ja tam takich nie widziałem. Ba, tam dopalacze też są złe, bo można sobie zrobić kuku i nikt nie wie jak się toto odkręca, bo to nowe jest a i wiele osób się przekręciło. Generalnie wszystko jest dla ludzi, ale odpowiedzialnych niestety i odpornych na kilka czynników. I o ile co do chemii to można mieć zastrzeżenia, bo ludzie gupie som, o tyle kompletnie nie kumam naszego prawa w temacie delegalizowania hodowli niektórych roślin etc. To jest totalny absurd.
#74 zywek
ALe stymulowanie alpha to chyba pomaga w nauce. Nie wiem, czym to można robić. I chyba, że z czymś mylę tenkonkretny obszar mózgu.
#75 camila
Masz na myśli PVP? Niektóre stymulanty, niektóre nadają się do pracy to fakt. O sławnej kokainie, amfetaminie czy metaamfetaminie można cuda wyczytać, ale stymulanty typu PVP czy MDPV pomagają w koncentracji, ale w większych dawkach odchodzą bardziej w stronę pustej, euforyzującej stymulacji. To już lepiej do nauki zainteresować się tematem szeroko pojętych nootropów, które rzeczywiście maja podnieść wydajnosć mózgu, zapamiętywania itp. Dopkowe stimy nadają się raczej do poimprezowania lub paro/jednorazowych eksperymentów. Ketony, betaketony raczej ciągną inteligencję w dół, czy coś... Z resztą stan po stymulantach jest często patologiczny i używanie ich na dłuższą metę by podnieść swoją wydajność nie jest dobre niestety. Lepiej rzeczywiście połączyć branie nootropów z np. zdrową dietą i rozsądnym wysiłkiem fizycznym by mózg poczuł się lepiej.
#76 zywek
No właśnie chyba miałem na myśli coś takiego, raczej o dopy mi nie chodzi.
#77 tajan1991
no uważajcie z neotropami
Miałem coś takiego w dwóch wydaniach ze względu na choroby neurologiczne. Masakra, to nie jest normalne nakręcenie, np. neotropil albo był kiedyś neotrop takie tabletki okrągłe do łamania. To masakra tyła i to co gadasz to już hardcore jest.
Nie ruszajcie psychotropów. Sam muszę to brać i nie jest to zachwycające, a o wontrobie ktoś pomyślał? Ja muszę sobie robić badania wontrobowe co jakiś czas żeby zobaczyć czy już zaczęło ją rozwalać czy jeszcze nie.
Alkochol i leki niszczą wontrobę masakrycznie.
#78 camila
@tajan: mylisz, oj mylisz. Lek o któy ci chodzi to najprawdopodobniej neurotop, i to lek przeciwpadaczkowy, podobno nieprzyjemny w działaniu, ale co człowiek to lek działa inaczej. Nootropil brałam rpzez 1,5 roku i nie zaobserwowałam negatywnych efektów typu pobudzenie itp, a jeśli nawet było to lekkie na plus. Działanie piracetamu (nootropilu) wzmacnia alkohol i kofeinę. By w pełni wykorzystać potencjał wyżej wymienionego Nootropu można zadbać o suplementację holiny/lecytyny (może być w prochu, w tabsach też może być).
Wszystkie racetamy, nieważne czy to piracetam, fasoracetam (drogi jak jasny ch), czy noopept są godne uwagi. W sklepach z nootropami wyhaczyłam coś takiego jak adrafinil, znaczy wyhaczyłam - nie zamówiłam, jest, ale nie nadaje się do dłuższego stosowania bo jest hepatotoksyczny jak np. modafinil (nielegalny u nas chyba). Jest lżejszą alternatywą dla modafinilu, i chyba trochę słabszą - nie wiem, nie sprawdzałam. Nie jestem jakąś fanką dopingu mózgu.
Z aptecznych stymulantów w profesjonalnym sensie można się zainteresować metylofenidatem (u nas stosowany w leczeniu ADHD i zaburzeń koncentracji).
Jeśli ktoś chce być hardcorem tojest EPH (etylofenidat - jego RC odpowiednik nie wiem, czy już na liście czy nie), ale jest bardzo dobrze znany i lubiany :).
Także tyle o nootropach :D
#79 tajan1991
No jak byłem mały miałem też inne różności.
Dla mnie jest tak, że efekty o jakie wam chodzi to często są te które są chwilowe zanim się organizm do leku przyzwyczai, znaczy do dawki obecnej, żeby je utrzymać trzeba by ją zwiększać, a organizm z gumy nie jest.
W szpitalu dawali mi takie czady że myślałem że już skszydła mam, taki odlot miałem, ale było mi z tym źle, nie uznawałem tego za zabawne w żadnym stopniu.
Może jak taki jeden z drugim na prawdę sobie zrobi krzywdę to za późno coś zrozumie, jeśli sobie mózgu np. dopalaczami nie wydryluje.
#80 camila
Jak już uszkodzi sobie OUN to mało co zrozumie niestety, a wszystko przez obostrzenia i kkoło sięzamyka.