A to u mnie marynują się ogórki, w sumie po raz pierwszy robimy i to na razie tak próbnie bo wgl nie wiem czy wyjdą. Takie na łostro z papryczką pepperoni, no zobaczymy co i jak. Jestem przygotowany na to że mogą nie wyjść albo na to że będą za mocno ostre XD. No ale od tego jest pierwszy raz by spróbować, potem dobrać bardziej odpowiednie proporcje i potem udoskonalać dalej recepturę.
Zazdro zazdro, ja się przeprowadzam, nie mam na dzień dzisiejszy jak gotować, bo lodówka mi stoi na samiuteńkim środku kuchni, bo płytka, 60 na 60 CM raczyła była pęknąć po tym, jak z drzwi z lodówki wypadł przy otwieraniu postawiony 0,7 Shtumbras. Shtumbras przeżył, a płytka nie. Powodem śmierci owej płytki była dyletancko wykonana robota. Płytki powinno się kleić na całej powierzchni. Wielu panów robotników lepi na placuszki. Tak było na poprzednim mieszkaniu, i tak stało się na obecnym.
Dzięki za radę, dopiero zaczynam z omikrofonywaniem czegokolwiek ;). Może mnie nauczo na realizancji co i z czym się je, raz omikrofonywałem fortepiana na koncercie na szybko i to w sumie tyle. Na czymś jednak muszę się uczyć.
-- (EugeniuszPompiusz): same z siebie mi podchodziły tak średnio; ale kiedyś tym omikrofonowywałem... harfę. jak podpompujesz troszkę, skleisz czymś samo brzmienie to dla bliskich ujęć będzie dobrze; - nawet doły da się ładnie robić. jedynie, ale to zapewne wiesz z doświadczenia, nie warto ich bóg wie jak szeroko dawać; czasem 20 CM i szerszy kąt zrobia lepsze wrażenie niż 40 równo --
Każdy coś dziś szykuje. Ja właśnie przymierzam się do zrobienia spaghetti. Ciekawe, czy na obczyźnie wyjdzie lepiej niż w kraju. I tak najlepsze spaghetti robiła moja była eziewczyna. Mmm. Zawsze będę to wspominał z sentymentalną łezką w oku.
Do technika, bo mi w lachonach otworzyli pod samiuteńkim nosem i jeszcze sam jestem na kierunku więc wgl zajebiście, uczę się w takim tempie jakim chcę, mam czas na zadawanie pytań i wgl fajno jest.
Wypisujecie takie pierdoły, a potem ci, którzy tam nie byli, a są mało rozgarnięci myślą, że naprawdę istnieje taka miejscowość jak Lachony, podczas gdy naprawdę istnieją Laski, a Lachony to jakiś wymysł.
:D, proszę o wybaczenie, dyzgust który uczyniłem moją pomyłką zaiste jest godny potępienia. Nazywam potocznie, tak się przyjęło a tak czy inaczej każdy wie o co chodzi, jeśli nie to tylko jego / jej nie rozgarnięcie.
Nie koniecznie. Pamiętaj, że mogło być równie dobrze tak, że miało być więcej uczniów ale zrezygnowali chwilę przed nowym rokiem a kierunek już otwarty. Tak bywa.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ty tak serio? xd -- (Monte): Wypisujecie takie pierdoły, a potem ci, którzy tam nie byli, a są mało rozgarnięci myślą, że naprawdę istnieje taka miejscowość jak Lachony, podczas gdy naprawdę istnieją Laski, a Lachony to jakiś wymysł. --
haha też tak się zastanawiam, no ale cóż są różni ludzie, któży szukają problemów w słownictwie. Zawsze się tak mówiło nawet jak dobrze pamiętam jeden nauczyciel tak gadał