Lęki w dzieciństwie- czego najbardziej się baliście?
Back to Integracja Eltenowiczów#261 Agata.d
@Misiek
Dokładnie,
#262 skrzypenka
Wiecie czego jeszcze się bałam, jak byłam mała? Śpiewaczek operowych. Tak wysoko śpiewały, tak nienaturalnie i głośno, że płakałam, jak je słyszałam, a teraz uwielbiam operę. :)
#263 sanklip
dooobre.
Ja się nie bałam,
ale nie lubię do tej pory.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#264 Agata.d
Ja też nie lubię, choć w dzieciństwie mnie ten śpiew fascynował. Zastanawiałam się w jaki sposób one tak wysoko śpiewają.
#265 skrzypenka
Ja się ich bałam, bo były głośne, w ogóle bałam się tego, co było głośne. Płakałam, jak słyszałam muzykę w jakimś klubie, bo była za głośna.
#266 Agata.d
Nie, to ja tak nie miałam.
#267 misiek
Nigdy i z resztą do tej pory mnie nie ciągnie do takich rozrywek. Jak słyszę filharmonia, teatr opera niema mnie.
#268 Agata.d
Teatr lubię, ale filcharmonia, czy opera to już nie dla mnie.
#269 MarOlk
Parada różowych słoni z kreskówki Dumbo. Zresztą dalej to jest niezła psychodela dla mnie
#270 Seva
Cześć,
Pamiętam, że jeśli w dzieciństwie nie lubiłem piosenki, mogłem jej widzieć w snach.
Ja bardzo się tego bałem, sny z tymi piosenkami mogli być bardzo straszne.
#271 Agata.d
Jejku ja na szczęście nigdy tak nie miałam, ale na pewno to było dość przerażające.
#272 magmar
Miałam tak, Seva.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#273 Adasadula
Ja się bałem kilku utworów: na 1 miejscu zdecydowanie kawałek muzyki z horroru "martwa cisza". Jak ktoś powiedział przymnie słowa martwa cisza, od razu zatychałem uszy. Druga piosenka była to kolejna melodyjka z chorroru. Było to "tele tele bom".
#274 DJGraco
Heh ma coś w sobie to tilitilibom. Jak ja to słyszałem, to może nie bałem się, no, ale jakiśtam niepokój był hehehe
#275 Adasadula
Mnie najbardziej ta 1 zwrotka niepokoiła.
#276 biedrona333
ja w dzieciństwie bałam się wiertarki i sokowirówki
#277 lwica
Ja w takim wczesnym dzieciństwie na pewno bardzo bałam się odkurzacza. :D ALe do dziś nie wiem z czego ten lęk wynikał.
#278 Julitka
A ja bałam się momentu, w którym kierowca opuszczał samochód z włączonym silnikiem. Zawsze mi się wtedy wydawało, że samochód lada moment ruszy, że już rusza, i że uwiezie nas bez kierowcy.
Nadal się tego boję, prawdę mówiąc. Nie lubię zostawać sama z włączonym silnikiem.
#279 lola
Za to ja z kolei bałam się kosiarki. :D
#280 magmar
A ja bałam się pokrzyw, to była rzecz, która była w stanie mnie powstrzymać np. przed wyjściem przez balkon.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"