Jak myślisz, że to pierwszy raz, wypadek przy pracy czy notoryczna praktyka?
-- (grzezlo):
Gdyby się do mnie ileś tam lat temu gospodyni akademikowej imprezy zwróciła w podobnie uprzejmym tonie, jaki tu czytam w wypowiedziach jednej z gospodyń tej sieciowej imprezki, to by znaczyło, że jej chyba bąbelki od wody sodowej musiały zaszkodzić.
Apeluję o rozważenie na czym polega ten fenomen, że zawsze gościom więcej wolno niż gospodarzom.
Albo, że obywatel może się unieść, zrobić lekką wiochę w urzędzie, a obsługującej go załodze nie bardzo wolno odpowiedzieć tym samym, albo na tym samym poziomie.
Z tym leceniem głów i offtopów to już się ludzkich historii w wątku o Eltenie na innym forum naczytałem, więc zaczynam rozumieć o co ludziom chodziło, bo myślałem, że przesadzają.
Pojawia się tam też ciekawa wypowiedź praktykującego prawnika na temat potencjalnej niezgodności z prawem kasowania całych wątków, co się tu ponoć praktykuje.
Nigdy nie byłem kibicem sportowych imprez, ale zaczynam rozumieć ten uczuć, gdy drużyna, której kibicujesz, postanawia sobie strzelić parę piłek do własnej bramki, bo tak.
--