Dzięki ci za tak profesjonalny i merytoryczny wpis.
-- (EugeniuszPompiusz):
No jak się z Panem realizatorem w wieelu fundamentalnych kwestiach różnimy, tak tutaj trafione w punkt.:
Na rynku Niestety, zlecenia dla lektorów czy swoją własną produkcję mogę klepać 3 miesiące.
Zespół w studiu nie będzie czekał, co więcej, wykupił w studio ileś godzin.
Nie uczciwie bym się czuł, namawiając muzyków do wykupienia jeszcze jednej godziny przez moje, i w zasadzie tylko moje ograniczenia.
To działa tylko w drugą stronę, bo jeśli oni sami swoim nieprofesjonalizmem czy nieprzygotowaniem tracą czas, wtedy pomoc im, czy nakierowanie na poprawę efektywności jest moją dobrą wolą, a nie koniecznością.
-- (piecberg pisze):
>To, że po studiach będziesz używać innej konsolety nie ma tu żadnego znaczenia.
>Na studiach musisz ćwiczyć i mieć w miarę równy start, więc konsoleta powinna być z napisami.
>Jeśli faktycznie chcemy niewidomego przygotować do zawodu żeby np. potrafił nagrać cały zespół na tzw. setkę.
>Studia i szkoła to czas ćwiczeń i wypracowania odruchów. Na otwartym rynku
>nie ma czasu na improwizację tylko trzeba zapierdalać.
-- (jamajka):
Nieważne jakie, jak sobie przygotujesz, to masz. Nie ma sensu oznaczać konsolety na studiach całej, bo i tak nie koniczni takiej będziesz w przyszłości używał. Często wystarczy zrobić sobie oznaczenia na konkretnych przyciskach, po nich sięorientujesz, albo ich najczęściej używasz. Ja mam spore urządzenie tego typu @piecberg i jestem w stanie sięgo nauczyć. Oczywiście, masz rację, że bez podejścia do studenta sięni nauczy, ale jeszcze ich nie skreślajmy, skoro mało takich studentów było.
A ja, nie po studiowaniu, ale po szkole, umiemcoświęcej od edycji audiobooków.Mało tego, akurat w szkole ogólnodostępnej edycji by mnie ażtk nie nauczyli, jak tego miksu. Do miksu ni wszystkie przyciski na konsolecie ci potrzebne, a te, co są potrzebne, jak najbardziej jesteś w stanie sięnauczyć, nie oznaczając każdego. Inna sprawa, że wątpię, żeby szkoła ci zakazała oznaczyć, więc jeśli to byłoby komuś potrzebne, jestem pewna, że dałoby się to załatwić.
A odliczać za każdymrazem nie musisz, mógłbyśsobie np. przylepić co osiem, albo co 4 jakieś oznaczenie, wtedy liczysz szybciej. Ja też mam taki patent, że kładę 4 palce obu rąk na kanałach ,wiem, że to osiem i liczę dalej. Oczywiście na kontrolerach typu s1 to trochę słaby pomysł, bo majączujniki dotyku. Nic prostrzego, wtedy można sobie przykleićtkie oznaczenia, o jakich mówiępod suwakami i po nich liczyć. Jeśli sobie oznaczyłeś, to super, na własnymsprzęcie też tak zrobię, ale wydaje mi się, że na studiach nie miałoby to sensu, jeszcze długo nie będę używać takich rzeczy, jak na studiach mają. Chyba, że mówię, ktoś faktycznie tego potrzebuje, to ja to naprawdę szanuję i rozumiem, można to robić, jasne. Podkreślam tylko, że nie wszyscy tak robią i serio, nie jest to z ich strony głupi upór, tylko używają z przyzwyczajenia i się nie męczą.
--
--
--
-- (EugeniuszPompiusz):
No jak się z Panem realizatorem w wieelu fundamentalnych kwestiach różnimy, tak tutaj trafione w punkt.:
Na rynku Niestety, zlecenia dla lektorów czy swoją własną produkcję mogę klepać 3 miesiące.
Zespół w studiu nie będzie czekał, co więcej, wykupił w studio ileś godzin.
Nie uczciwie bym się czuł, namawiając muzyków do wykupienia jeszcze jednej godziny przez moje, i w zasadzie tylko moje ograniczenia.
To działa tylko w drugą stronę, bo jeśli oni sami swoim nieprofesjonalizmem czy nieprzygotowaniem tracą czas, wtedy pomoc im, czy nakierowanie na poprawę efektywności jest moją dobrą wolą, a nie koniecznością.
-- (piecberg pisze):
>To, że po studiach będziesz używać innej konsolety nie ma tu żadnego znaczenia.
>Na studiach musisz ćwiczyć i mieć w miarę równy start, więc konsoleta powinna być z napisami.
>Jeśli faktycznie chcemy niewidomego przygotować do zawodu żeby np. potrafił nagrać cały zespół na tzw. setkę.
>Studia i szkoła to czas ćwiczeń i wypracowania odruchów. Na otwartym rynku
>nie ma czasu na improwizację tylko trzeba zapierdalać.
-- (jamajka):
Nieważne jakie, jak sobie przygotujesz, to masz. Nie ma sensu oznaczać konsolety na studiach całej, bo i tak nie koniczni takiej będziesz w przyszłości używał. Często wystarczy zrobić sobie oznaczenia na konkretnych przyciskach, po nich sięorientujesz, albo ich najczęściej używasz. Ja mam spore urządzenie tego typu @piecberg i jestem w stanie sięgo nauczyć. Oczywiście, masz rację, że bez podejścia do studenta sięni nauczy, ale jeszcze ich nie skreślajmy, skoro mało takich studentów było.
A ja, nie po studiowaniu, ale po szkole, umiemcoświęcej od edycji audiobooków.Mało tego, akurat w szkole ogólnodostępnej edycji by mnie ażtk nie nauczyli, jak tego miksu. Do miksu ni wszystkie przyciski na konsolecie ci potrzebne, a te, co są potrzebne, jak najbardziej jesteś w stanie sięnauczyć, nie oznaczając każdego. Inna sprawa, że wątpię, żeby szkoła ci zakazała oznaczyć, więc jeśli to byłoby komuś potrzebne, jestem pewna, że dałoby się to załatwić.
A odliczać za każdymrazem nie musisz, mógłbyśsobie np. przylepić co osiem, albo co 4 jakieś oznaczenie, wtedy liczysz szybciej. Ja też mam taki patent, że kładę 4 palce obu rąk na kanałach ,wiem, że to osiem i liczę dalej. Oczywiście na kontrolerach typu s1 to trochę słaby pomysł, bo majączujniki dotyku. Nic prostrzego, wtedy można sobie przykleićtkie oznaczenia, o jakich mówiępod suwakami i po nich liczyć. Jeśli sobie oznaczyłeś, to super, na własnymsprzęcie też tak zrobię, ale wydaje mi się, że na studiach nie miałoby to sensu, jeszcze długo nie będę używać takich rzeczy, jak na studiach mają. Chyba, że mówię, ktoś faktycznie tego potrzebuje, to ja to naprawdę szanuję i rozumiem, można to robić, jasne. Podkreślam tylko, że nie wszyscy tak robią i serio, nie jest to z ich strony głupi upór, tylko używają z przyzwyczajenia i się nie męczą.
--
--
--