Jak rozprawić się z wińskiem...
Back to W kuchni#1 cinkciarzpl
jeśli nie macie otwieracza albo nam się elektryk akurat zbuntuje? Macie jakiś fajny patent?
#2 MarOlk
Kupować takie z plastikową zatyczką, najlepiej żeby jeszcze butelki były zwrotne. Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie. A tak serio to istnieje trochę patentów wtym temacie. Od wepchnięcia korka do środka (sprawdzone) po włożenie butelki do glana i walenie podeszwą o drzewo aż korek sam wyleci (niesprawdzone i znam przypadek, który skończył się rozcięciem ścięgien i tętnic w dłoni)
#3 tomecki
Co prawda nie wino, ale szampana udało mi się kiedyś otworzyć nożem. Wolałbym jednak nie uskuteczniać jakichś instrukcji puki nie powtórzę eksperymentu coby głupot nie gadać. Mogę dać linka, który mnie do tego zainspirował. https://www.youtube.com/watch?v=Te4fLA9vk5Y
#4 papierek
Mi się udało nożem, rozwaliwszy przy okazji całą szyjkę od butelki i wpychając korek do środka i jeszcze zrobiłem to w jakiś taki sposób, że drobinki szkła były po całej kuchni porozwalane, a kawałki korka w winie. :P
#5 jamajka
Ja ni wiem, jak poprzednik w ten sposób stłukł kawałek butelki, ale ja swego czasu takie wino otwierałam nożem, widelcem, innym widelcem i palcem, palcem wyszło najlepiej,a wszystko teżpolegało na wpychaniu do środka. Fakytcznie, trochę korka w winie było, ale wino było otwarte. :d
#6 Pitef
Korkociąg?
#7 Zuzler
Ja mam taki patent, że zawsze staram się mieć przy sobie scyzoryk, taki z bajerami typu korkociąg właśnie. :D
#8 Kat
Zwykłym korkociągiem.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#9 Monia01
Myślę, że osoba pytająca wie, że do otwierania wina służy korkociąg, ale jest w potrzebie, ponieważ takowego nie posiada
🇺🇦 🇵🇱
#10 papierek
albo jest ciekawa innych ciekawych metod
#11 midzi
Ale wiecie, takie umiejętności przydają się nie tylko przy winie. Raz w życiu miałem taką sytuację z piwem. Pod kapslem był jeszcze korek. Na to pierwsze byłem przygotowany, na drugie nie. Skończyło się na wbiciu korka do butelki z użyciem duetu drewniana łyżka + młotek.
#12 cinkciarzpl
Midzi, co to za wynalazek był? :D
#13 MarOlk
Jakiś Belg pewnie. Lambic albo inny flanders
#14 MarOlk
Niby mały ot, ale jednak pasujący do tematu o wińsku. Anegdotka mojego ojca z czasów kiedy jako nastolatek dorabiał przy rozładunku towaru z wagonów kolejowych. Starsi pracownicy, stare wygi mieli sposób na uczknięcie trochę wina z transportu tak żeby nikt nie mógł oskarżyć nikogo o kradzież. Nadmieniam, że wino było w skrzynkach. Brali butelkę ze skrajnego rzędu w skrzynce. Nad garnkiem i sitkiem walili metalowym prętem czy młotkiem w denko. Butelka się tłukła przy denku, zawartość spływała do garnka, a szkło zostawało na sitku. Potem to szkło wraz z rozbitą butelką pakowali do skrzynki i viola. Towar uszkodzony podczas transportu. Niczyja wina, zwłaszcza, że korek tkwił na swoim miejscu...
#15 midzi
Dokładnie, Lambic.
#16 adasiek1992
stawiasz butelke na stole i przytrzymujesz ją jedną ręką drugą nożem odklejasz banderole jak się stym rosprawisz to sprawdzasz palcem gdzie znajduje się środek korka wkładasz tam metalową część i kręcisz w prawo ciągniesz dosiebie koniec roboty
#17 majkmik1981
Ja za czasów akademickich, radziłem sobie z takimi napojami obsługując butelkę nożem. Zdejmowało się najpierw folie, następnie wbijało się ostrze noża w korek na wylot, i delikatnie korek obracając w oku własnej osi, wyciągało się go na zewnątrz butelki. Wielokrotnie sprawdzone i u mnie działało. Trzeba tylko ostrze wbić w korek w miarę na środku i smacznego!
-- (cinkciarzpl):
jeśli nie macie otwieracza albo nam się elektryk akurat zbuntuje? Macie jakiś fajny patent?
--
#18 Numernabis
Sposób 1:
Butelkę wkładamy do buta, tak żeby stała w miejscu gdzie mamy pientę,
Łapiemy buta za palce i trzymając butelkę uderzamy butem o pionową powierzchnię, np. ścianę i tak do momentu wyskoczenia korka, można do tego celu zamiast buta użyć książki w miękkiej oprawie.
Sposób 2:
(bardzo skuteczny, ale niebezpieczny)
Potrzebna do tego celu jest zapalniczka.
Przechylamy butelkę tak, aby wyskakujący korek nie zrobił komuś krzywdy.
Butelkę trzymamy przez ściereczkę, podgrzewamy szyjkę butelki w miejscu tuż pod korkiem, różnica ciśnień powsstała w ten sposób spowoduje wyskoczenie korka, można to zrobić nad palnikiem kuchennym.
Niebezpieczne jest to, że korek wyskakuje z dużą szybkością oraz fakt, że butelka może z powodu zbyt dużego ciśnienia zostać rozsadzona.
Sposób 3:
Potrzebne kombinerki i wkręt/kołek, najlepiej taki zagięty lub z oczkiem, używamy go zamiast korkociągu, wkręcamy w korek i wyciągamy przy pomocy kombinerek
#19 Postukujacy
Sposobu pierwszego w akademiku użyliśmy z kolegami conajmniej dwukrotnie. Dobry, ale ściana za którymś razem wymagała poprawek malarsko-szpachlowych. Wniosek: działa dobrze, tylko trzeba mieć odpowiednią ścianę :)
#20 damianzegarek
Sposoby ciekawe. Ja jestem ciekawy jak wprawieni w tym otwieraniu otwierają wino zwykłą naszą laską, a tak ponoć robią, bo już nie raz słyszałem o tym sposobie.