ja się w ogóle jeszcze dziwie temu człowiekowi że mu się chce to robić i to za darmo, gdybym to ja musiał się tak z tym szarpać i tyle pracy w to wkładać, słuchając narzekań społeczności, to brał bym grubą kasę za tego moda, dlatego cieszmy się z tego co jest, bo może zabraknąć
Coś w tym jest @mojsior. A odnośnie tego co napisał guliwer. Też już raczej nie liczę na nowe funkcje.
To jest właśsnie powód, dla czego przestałem w to grać.
Nie chce mi się bić z innymi, Faelina też nie chce mi się robić, gdyż nie wiem, jak odbierać nagrody za osiągnięcia i co za tym idzie nie widzę w tym sensu, pozostałe księgi bohaterów i najemników przeszedłem, tryb fabularny też, więc wydaje mi się, że nie zostało mi nic więcej do roboty.
Nie chce mi się bić z innymi, Faelina też nie chce mi się robić, gdyż nie wiem, jak odbierać nagrody za osiągnięcia i co za tym idzie nie widzę w tym sensu, pozostałe księgi bohaterów i najemników przeszedłem, tryb fabularny też, więc wydaje mi się, że nie zostało mi nic więcej do roboty.
jak przeszedłeś tryb najemników, czy on nie jest niedostępny?
-- (mara):
To jest właśsnie powód, dla czego przestałem w to grać.
Nie chce mi się bić z innymi, Faelina też nie chce mi się robić, gdyż nie wiem, jak odbierać nagrody za osiągnięcia i co za tym idzie nie widzę w tym sensu, pozostałe księgi bohaterów i najemników przeszedłem, tryb fabularny też, więc wydaje mi się, że nie zostało mi nic więcej do roboty.
--
-- (mara):
To jest właśsnie powód, dla czego przestałem w to grać.
Nie chce mi się bić z innymi, Faelina też nie chce mi się robić, gdyż nie wiem, jak odbierać nagrody za osiągnięcia i co za tym idzie nie widzę w tym sensu, pozostałe księgi bohaterów i najemników przeszedłem, tryb fabularny też, więc wydaje mi się, że nie zostało mi nic więcej do roboty.
--
No fakt skoro nie chce Ci się bić z innymi to najlepiej odinstaluj grę.. bo jakby nie było Hearthstone to gra multiplayer:) I na tym głównie polega.
Te księgi to tak jakby dodatek.
Ja tam na początku porobiłem księgi nawet już nie pamiętam które tak, które nie.
Dla mnie podstawa to walki i ustawka.
Zdobywanie złota żeby mieć na pakiety, i powiększać swoją kolekcję.
Nawet nie walcze ze znajomymi za często bo to nie daję pd.
Te księgi to tak jakby dodatek.
Ja tam na początku porobiłem księgi nawet już nie pamiętam które tak, które nie.
Dla mnie podstawa to walki i ustawka.
Zdobywanie złota żeby mieć na pakiety, i powiększać swoją kolekcję.
Nawet nie walcze ze znajomymi za często bo to nie daję pd.
@426
Księga najemników nie jest tym samym, co tryb najemników.
Jest bardzo podobna do księgi bohaterów pod wieloma względami.
Przeszedłem ją przy pomocy golden cursorowych koordynatów.
A samej gry na razie nie będę odinstalowywał, bo jak się pojawi np. nowy bohater albo najemnik i dostanę coś do jego udostępnienia (np. koordynaty dla GC), na pewno będę go przechodził.
Prubowałem nawet się bić w standardzie i miałem kilka walk z kolegami.
Wkurzał mnie system limitu czasu.
Wiem, po co ten system jest, ale tak się do niego nie mogłem przyzwyczaić, że przegrywałem walki w standardzie.
Ze znajomymi nawet co ciekawe wygrywałem, ale mimo to postanowiłem z multiplayer skończyć i, jak napisałem, przeszedłem wszystkich bohaterów, najemników i tryb fabularny.
Potem gdy tylko pojawiły się koordynaty GC dla Faelina, rzuciłem się na niego praktycznie od razu.
Taka jest cała prawda o moim grywaniu w HS.
Księga najemników nie jest tym samym, co tryb najemników.
Jest bardzo podobna do księgi bohaterów pod wieloma względami.
Przeszedłem ją przy pomocy golden cursorowych koordynatów.
A samej gry na razie nie będę odinstalowywał, bo jak się pojawi np. nowy bohater albo najemnik i dostanę coś do jego udostępnienia (np. koordynaty dla GC), na pewno będę go przechodził.
Prubowałem nawet się bić w standardzie i miałem kilka walk z kolegami.
Wkurzał mnie system limitu czasu.
Wiem, po co ten system jest, ale tak się do niego nie mogłem przyzwyczaić, że przegrywałem walki w standardzie.
Ze znajomymi nawet co ciekawe wygrywałem, ale mimo to postanowiłem z multiplayer skończyć i, jak napisałem, przeszedłem wszystkich bohaterów, najemników i tryb fabularny.
Potem gdy tylko pojawiły się koordynaty GC dla Faelina, rzuciłem się na niego praktycznie od razu.
Taka jest cała prawda o moim grywaniu w HS.
Ogólnie jak dla mnie to gra jest elegancka, ale zrezygnowałem ze względu na żmudną pracę nad układaniem talii. Nigdy mi to jakoś specjalnie nie wychodziło.
To też prawda.
Też go nie lubiłem.
Wyobrażam sobie, że jak się nazbiera tony kart, to po prostu masakra.
Jak już przeszedłem księgi bohaterów, miałem już całkiem sporo kart, ale nie przychodziły mi do głowy żadne decki.
Nie wiedziałem nawet, co by ewentualnie zniszczyć no i wreszcie rzuciłem multiplayer.
Przygody to jedyne, na czym mi tak na prawdę teraz zależy w HS.
Też go nie lubiłem.
Wyobrażam sobie, że jak się nazbiera tony kart, to po prostu masakra.
Jak już przeszedłem księgi bohaterów, miałem już całkiem sporo kart, ale nie przychodziły mi do głowy żadne decki.
Nie wiedziałem nawet, co by ewentualnie zniszczyć no i wreszcie rzuciłem multiplayer.
Przygody to jedyne, na czym mi tak na prawdę teraz zależy w HS.
Bo do tego to trzeba mieć multum kart. Trzeba dużo grać. Poza tym jak się ma wiele kart to można brać gotowe talie.
A może w sumie te walki w standardzie przegrywałem dla tego, że używałem tylko tych 10 podstawowych decków, które po przejściu ksiąg bohaterów zmodyfikowałem tak, by były w nich tylko karty danej klasy?
Podczas mojej całej gry tylko 1 gracz się poddał, gdy akurat grałem deckiem paladyna.
Pozostali mnie można nawet powiedzieć, że zjadali- szybko albo robili sobie niezłą armię, która mogła mojego bohatera atakować albo mięli silne zaklęcia, które niszczyły moich minionków no i wtedy z jedną kartą w ręce i mocą specjalną zazwyczaj nic już nie mogłem zdziałać.
Poza tym ten wkurzający system limitu czasu, który powoduje, że moja zaplanowana strategia spełza na niczym, gdyż popełniam błąd z powodu stresu, który zwykle w takich sytuacjach polega na użyciu karty z okrzykiem bojowym zbyt wcześnie.
Podczas mojej całej gry tylko 1 gracz się poddał, gdy akurat grałem deckiem paladyna.
Pozostali mnie można nawet powiedzieć, że zjadali- szybko albo robili sobie niezłą armię, która mogła mojego bohatera atakować albo mięli silne zaklęcia, które niszczyły moich minionków no i wtedy z jedną kartą w ręce i mocą specjalną zazwyczaj nic już nie mogłem zdziałać.
Poza tym ten wkurzający system limitu czasu, który powoduje, że moja zaplanowana strategia spełza na niczym, gdyż popełniam błąd z powodu stresu, który zwykle w takich sytuacjach polega na użyciu karty z okrzykiem bojowym zbyt wcześnie.
Albo dostawać od graczy albo: hsreplay.net
-- (guliwer):
Bo do tego to trzeba mieć multum kart. Trzeba dużo grać. Poza tym jak się ma wiele kart to można brać gotowe talie.
--
-- (guliwer):
Bo do tego to trzeba mieć multum kart. Trzeba dużo grać. Poza tym jak się ma wiele kart to można brać gotowe talie.
--
A ja robię inaczej, buduję deki z szablonów, a jak mi czegoś brakuje, albo ma inny pomysł to modyfikuję nieznacznie. Na chwilę obecną, moja najlepsza taktyka. Ale nadal nie umiem wyjść poza srebro, czasem zachaczę o złoto, nie wiem, co robię nie tak. No, chyba że to kwestia faktu, że w standardzie jest mniej kart i ciężej się wybić, bo większość ma to samo.
Próbowałem z tym hs replay, ale jakoś tego nie ogarniam. Jak to zrobić krok po kroku?
Mam konto, zainstalowałem deck trackera, ale dalej, to ni chu chu.
Mam konto, zainstalowałem deck trackera, ale dalej, to ni chu chu.
Musiałbyś tam się zalogować przez konto blizarda.
I jeszcze jedno trzeba mieć też uzbierane karty na te decki.
I jeszcze jedno trzeba mieć też uzbierane karty na te decki.
apokalipsa nadeszła, możecie usówać hearthstone, a nie, przepraszam, jeszcze będzeci mogli się z tą grą pożegnać.
Mówiąc zwięźle guide dew kończy działalność na rzecz moda.
Ja mogę powiedzieć, było miło, ale się skończyło.
Nie wierzycie. Tu macie link do tej smutnej informacji
https://hearthstoneaccess.github.io/sunsetting-hearthstone-access.html
Mówiąc zwięźle guide dew kończy działalność na rzecz moda.
Ja mogę powiedzieć, było miło, ale się skończyło.
Nie wierzycie. Tu macie link do tej smutnej informacji
https://hearthstoneaccess.github.io/sunsetting-hearthstone-access.html
Edited
2 likes
ja go zostawie na pamiątke. To była pierwsza moja karcianka, w którą mogłam grać z widzącymi