1 likes
Niestety jak rozmawiałem z niektórymi niewidomymi, to w masówce na w-f robią inną lekcję jakąśwyrównającą na przykład. A jak u was było z tym ludzie z masówek typu Pajper czy chyba Julitka też?
2 likes
Oczywiście, że jest.
-- (darek1991):
Pajper, to, o czym piszesz to utopia. Ale zorganizowanie klas wyłącznie dla uczniów niewidomych już nią nie jest.
--
-- (darek1991):
Pajper, to, o czym piszesz to utopia. Ale zorganizowanie klas wyłącznie dla uczniów niewidomych już nią nie jest.
--
2 likes
W praktyce wygląda to co najmniej kiepsko. Moja szkoła często się naprawdę starała, ale niewiele miałam podręczników w mojej sześcioletniej karierze w masówce.
-- (darek1991):
Julitko, skoro można złożyć stosowne zamówienie i pozyskać podręcznik od wydawnictwa, mamy kolejny argument za likwidacją tego rodzaju placówek. Równie dobrze, o takie podręczniki może wystąpić szkoła integracyjna bądź masowa.
--
-- (darek1991):
Julitko, skoro można złożyć stosowne zamówienie i pozyskać podręcznik od wydawnictwa, mamy kolejny argument za likwidacją tego rodzaju placówek. Równie dobrze, o takie podręczniki może wystąpić szkoła integracyjna bądź masowa.
--
2 likes
Różnie. Zwykle po prostu jeździłam na rowerku całą lekcję, albo biegałam na bieżni.
-- (balteam):
Niestety jak rozmawiałem z niektórymi niewidomymi, to w masówce na w-f robią inną lekcję jakąśwyrównającą na przykład. A jak u was było z tym ludzie z masówek typu Pajper czy chyba Julitka też?
--
-- (balteam):
Niestety jak rozmawiałem z niektórymi niewidomymi, to w masówce na w-f robią inną lekcję jakąśwyrównającą na przykład. A jak u was było z tym ludzie z masówek typu Pajper czy chyba Julitka też?
--
Julitko, A dlaczego to taki wielki problem? Uczniowie mogą się integrować w internacie a uczyć się osobno.
1 likes
Problem taki, że jest za mało osó samych niewidomych i ich liczba raczej spada, a nie rośnie.
Edited
8 likes
Nie no żadne, tylko takie, że jak podzielisz jeszcze te klasy to będą po dwie osoby, albo i jedna. :D
3 likes
Ja widzę problem w używaniu zwykłych tablic w ośrodkach dla NIEWIDOMYCH, czy dawanie kserówek osobom niewidomym.
5 likes
Tak, koszztowy. 2 razy by musiało być więcej nauczycieli niż jest teraz, a po drugie jak jest nauczciel ogarnięty to dostosuje lekcję dla niewidomych i niedowidzących, wiec po prostu takie rozwiązanie nie jest mi potrzebne.
No i chyba nie chciał bym być sam w klasie.
No i chyba nie chciał bym być sam w klasie.
Jak nauczyciel jest ogarnięty, to nawet w 30 osobowej klasie poprowadzi lekcje i ogarnie jedną niewidomą osobę.
Edited
2 likes
I nie trzeba się z nimi specjalnie umawiać, jak z kim ma pracować. Oni już tam mają doświadczenie w tym względzie sami z siebie.
A jeśli chodzi o podręczniki, to, jak rozumiem te, które można wydębić od wydawnictwa czy z UW są dobre co najwyżej do tego, żeby je sobie samodzielnie w brajlu wydrukować. Fajnie, fajnie... Tylko skąd kasę na tyle papieru brać? I ile to dodatkowego wysiłku dla otoczenia generuje.
A jeśli chodzi o podręczniki, to, jak rozumiem te, które można wydębić od wydawnictwa czy z UW są dobre co najwyżej do tego, żeby je sobie samodzielnie w brajlu wydrukować. Fajnie, fajnie... Tylko skąd kasę na tyle papieru brać? I ile to dodatkowego wysiłku dla otoczenia generuje.
Wszystko fajnie, tylko często zdarza się, że po ośrodkach osoby niewidome mają problem z nawiązaniem kontaktu z widzącymi.
A dlaczego umawianie się z uczniem jest takie problematyczne?
A dlaczego umawianie się z uczniem jest takie problematyczne?
1 likes
Hmm, jak wyodrębnimy klasy dla samych niewidomych to będą mieli jeszcze większy problem z kontaktem z widzącymi. Z 2 strony rozumiem inną specyfikę uczenia się.
1 likes
Nie mam zdania co do widzących i niewidomych raczej, choć zastanawiam się, nie jest to moje zdanie, jedynie refleksja, czy nie oznacza to po prostu zbyt dużej liczby ośrodków. Skoro ciągle argumentem za niepełnosprawnymi intelektualnie lub niedowidzącymi jest mała ilość niewidomych, a tych ośrodków jest jakoś koło dziesięciu, nie należałoby zredukować ich liczby?
1 likes
Gadaczko, to nie do końca prawda. Jeżeli wyodrębnimy takie klasy, niewidomi tylko na tym zyskają, a cały proces integracji na przerwach czy w internacie pozostanie bez zmian.
1 likes
Jeden aspekt, co do którego z argumentacją za ośrodkami zgodzić się nie mogę, to zdecydowanie edukacja. I patrzę tu po kilku znanych mi przypadkach, także swoim, ale i innych niewidomych.
Nauka w szkołach masowych niewidomych jest jak najbardziej możliwa, co więcej, obserwowałem wielokrotnie, że wcale nie stanowi dla nauczycieli większego wyzwania, prócz pierwszego szoku pt. "ja mam uczyć niewidomego".
W moim liceum nigdy wcześniej niewidomych nie było, w podobnej sytuacji znaleźli się chociażby ambulocet, jamajka czy Julitka z Eltena, jak i wielu innych. I wiem ze swojego przypadku i od tych osób, że żadnych problemów nie było.
Stąd też, pod kątem dostosowania lekcji, nie widzę żadnego przeciwskazania co do niedowidzących w klasie.
Nauka w szkołach masowych niewidomych jest jak najbardziej możliwa, co więcej, obserwowałem wielokrotnie, że wcale nie stanowi dla nauczycieli większego wyzwania, prócz pierwszego szoku pt. "ja mam uczyć niewidomego".
W moim liceum nigdy wcześniej niewidomych nie było, w podobnej sytuacji znaleźli się chociażby ambulocet, jamajka czy Julitka z Eltena, jak i wielu innych. I wiem ze swojego przypadku i od tych osób, że żadnych problemów nie było.
Stąd też, pod kątem dostosowania lekcji, nie widzę żadnego przeciwskazania co do niedowidzących w klasie.