Temat tu już wałkowany, że jeżeli są w szkole takiej jak owińska, czy inna dla osub niewidomych i słabo widzących to po mimo uczenia się ze słabowidzącymi w jakimś stopniu te lekcje są przystosowywane dla niewidomych, pytanie w jakim to już od każdej szkoły zależy. -- (magmar): Grzegorzu nie każdy lubi klimat katolicki podczas nauczania i powiem to JA deklarowany katolik, że jest spore prawdopodobieństwo, że gdybym chodziła do takiej szkoły odwróciłabym się od Boga. Innej alternatywy dla niewidomych PO PROSTU NIE MA! I tak muszą sobie radzić sami w klasie z widzącymi, w szkołąch gdzie orientacja nie stoi na tak wysokim poziomie w związku z tym jaki sens mają ośrodki?
W takim, że onegdaj dostawało się kserówki.(wrocław) podręczniki były czarnodrukowe (Wrocław), bo pewna Pani stwierdziła, że woli podręcznik z zieloną okładką. O internatowych patologiach już było pisane.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Dla mnie, to jakieś głupie nauczycielki i tyle, chyba, że zdarzało się to nie w pojedynczych przypadkach, to dramat. -- (magmar): W takim, że onegdaj dostawało się kserówki.(wrocław) podręczniki były czarnodrukowe (Wrocław), bo pewna Pani stwierdziła, że woli podręcznik z zieloną okładką. O internatowych patologiach już było pisane.
Tak, twoje obserwacje się potwierdzają, byłeś w ciągu ostatnich pięciu lat na dłużej chociaż w jednym ośrodku? Z tego co pisze Lwica to w laskach się sporo zmieniło przez ostatnie kilka lat. Nie mówię, 10 lat tylko, jakieś 5. -- (misiek): Aha, czyli po tym co pisze Cingciasz znowu moje obserwacje się potwierdzają, a te ośrodki nie takie słodkie.
Jak rozumiem, wspominane patologie zostały kompleksowo rozwiązane i sytuacje opisywane wcześniej nie mają już miejsca bez konsekwencji i zamiatania pod dywan, tak? -- (grzegorzm): Tak, twoje obserwacje się potwierdzają, byłeś w ciągu ostatnich pięciu lat na dłużej chociaż w jednym ośrodku? Z tego co pisze Lwica to w laskach się sporo zmieniło przez ostatnie kilka lat. Nie mówię, 10 lat tylko, jakieś 5. -- (misiek): Aha, czyli po tym co pisze Cingciasz znowu moje obserwacje się potwierdzają, a te ośrodki nie takie słodkie.
Czy pujście na mszę w rekolekcje albo inne święto to twoim zdaniem patologia? -- (darek1991): Jak rozumiem, wspominane patologie zostały kompleksowo rozwiązane i sytuacje opisywane wcześniej nie mają już miejsca bez konsekwencji i zamiatania pod dywan, tak? -- (grzegorzm): Tak, twoje obserwacje się potwierdzają, byłeś w ciągu ostatnich pięciu lat na dłużej chociaż w jednym ośrodku? Z tego co pisze Lwica to w laskach się sporo zmieniło przez ostatnie kilka lat. Nie mówię, 10 lat tylko, jakieś 5. -- (misiek): Aha, czyli po tym co pisze Cingciasz znowu moje obserwacje się potwierdzają, a te ośrodki nie takie słodkie.
Nie, ale tuszowanie gwałtu czy molestowania już tak!
-- (grzegorzm): Czy pujście na mszę w rekolekcje albo inne święto to twoim zdaniem patologia? -- (darek1991): Jak rozumiem, wspominane patologie zostały kompleksowo rozwiązane i sytuacje opisywane wcześniej nie mają już miejsca bez konsekwencji i zamiatania pod dywan, tak? -- (grzegorzm): Tak, twoje obserwacje się potwierdzają, byłeś w ciągu ostatnich pięciu lat na dłużej chociaż w jednym ośrodku? Z tego co pisze Lwica to w laskach się sporo zmieniło przez ostatnie kilka lat. Nie mówię, 10 lat tylko, jakieś 5. -- (misiek): Aha, czyli po tym co pisze Cingciasz znowu moje obserwacje się potwierdzają, a te ośrodki nie takie słodkie.
Grzgeorzu Ale brak koedukacji już tak, bo to zwiększa ryzyko wykształcenia się nieprawidłowych wzorców. Dlatego jestem również przeciwna szkołom i internatom żeńskich typu Urszulanki.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Moim zdaniem, tak jak jest w laskach tragedii nie ma, bo kontakt w szkole jest i po za szkołą też można się spotkać, wiadomo nie w pokojach i to słabe, ale za to teren jest dość duży i na spacer iść można, Wiem, że może to przeszkadzać, ale za moich czasów można było się spotkać w świetlicy, albo w takim aneksie kuchennym gdzie nikt nie chodził często, więc jakaś prywatność była, wszystko zależy od ludzi jakich ma się w grupach, chodzi o wychowawców. -- (magmar): Grzgeorzu Ale brak koedukacji już tak, bo to zwiększa ryzyko wykształcenia się nieprawidłowych wzorców. Dlatego jestem również przeciwna szkołom i internatom żeńskich typu Urszulanki.
magmar, ale szkoła jest normalnie koedukacyjna, w gimnazjum akurat mnie ścigali, ale w liceum przytulałem się z dziewczyną w szkole bez większych problemów. Resztę napisał grzegorz. A internat, czy koedukacyjny, czy nie, w każdym ośrodku i każdym internacie nawet dla widzących masz podział na męską część i żeńską. Znam też wiele osób, które były po laskach i jakoś nieprawidłowych wzorców nie mają, chociaż pewnie i znajdą się tacy, którzy przez Laski je mają, ale to i się znajdą tacy, którzy dorobią się pomasówkach innych nieprawidłowych wzorców.
Słuchajcie, chodzi o to, że nie ma alternatywy dla Lasek. Życie w ośrodkach przypomina w jakiś sposób życie w domu dziecka, co więcej większość placówek jest usytuowana za miastem ergo jest mniejszy dostęp do środowiska lokalnego. Przecież żyjemy nie w getcie niewidomych, tylko w zróżnicowanej rzeczywistości i to niestety ośrodki wypaczają. Dlatego przy możliwości uzyskania nauczyn=ciela wspomagającego osrodki nie mają sensu.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
magmar, zapytaj się takiej chociażby lwicy jak się różni praca z nauczycielem wspomagającym a w ośrodku, serio, bo widać, że zupełnie nie masz pojęcia o tym, co mówisz. Albo jamajki
Nie muszę się nikogo pytać. Sama byłam w ośrodku, a potem pprzeszłam do masówki i dałam radę bez nauczyciela wspomagającego. Co do Lwicy skądinąd wiem, że miała do czynienia z naprawdę dobrą brajlistką obdarzoną wieloma talentami.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Ja sięgeneralnie nie wtrącam w to, kto jak dawał radę, ty dałaś i gratuluję, ja wiem, że na matfizie nie dałabym rady raczej. Znaczy owszem, dałabym, ale nie wiem po co, bo maturę napisałabym słabo. I, mimo, że nie zamieniłabym na pewno mojego pójścia do masowego liceum na pozostanie, to jednak wiem, że maturę bym napisała z matmy lepiej w ośrodku na pewno, z fizyki też. Zanim ktośpoda przykład Pajpera, tak, wiem, że się da, tak, wiem też, że jednak miał dodatkowe godziny. Też jakieśtam miałam na odczytywanie sprawdzianów.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
This site uses cookies to enhance your experience.