[18 plus] Kawały
Wróć do Humor, gry i zabawy#1021 matius
Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
- Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
- Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
- Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
- Niemiecki już znam.
#1022 matius
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta:
- Niedźwiedzica jest?
- Nie ma.
- A wilczyca jest?
- Nie ma.
- To może chociaż lisica jest?
- Nie ma.
- A która jest?
- Jest pytonica.
- No dobra, może być.
Poszedł zając na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać:
- Zaraz... śniadanie jadłam, obiad też już był, a do kolacji jeszcze 3 godziny, więc to pewnie klient...
I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu:
- Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać!
#1023 matius
W piątek wieczorem pojechałem do monopolowego rowerem, kupiłem butelkę whisky i włożyłem do koszyka przy rowerze. Przed wyjazdem pomyślałem, że jeśli spadnę z roweru, to butelka się rozbije i będzie szkoda.
Postanowiłem więc natychmiast wypić całą butelkę, zanim wrócę do domu.
I okazało się, że to była cholernie dobra decyzja, ponieważ w drodze do domu wywaliłem się siedem razy.
#1024 matius
Mocno wstawiony gość wracając do domu "strzelił pawia" częściowo również na własną marynarkę.
Żona, otworzywszy drzwi, zaczęła go obrzucać epitetami: - Ty pijaku, ty obrzygańcu!
Mąż mówi do niej tak:
- Nie oceniaj, kobieto, po pozorach, bo prawda jest zgoła inna... Otóż kiedy jechałem do domu tramwajem, jednego z pasażerów bardzo zemdliło na zakrętach. To on właśnie zwrócił na mój garnitur, ale okazał się bardzo porządnym człowiekiem i dał mi 100 złotych na pralnię. Weź je sobie z prawej kieszeni marynarki, a zostanie ci jeszcze na parę rajstop.
Żona sięga do kieszeni i zaskoczona mówi:
- Ale tu jest całe 200 złotych!
Mąż po chwili zastanowienia:
- A tak, faktycznie. On mi jeszcze nasrał do spodni...
#1025 lwica
Dzieci w klasie miały napisać wypracowanie na temat
"Matka jest tylko jedna".
Pani do odpowiedzi wzięła Jasia. Jasio napisał. W moim domu było przyjęcie. I zabrakło wódki. A więc matka powiedziała do Ojca. Stary! W lodówce są jeszcze dwie! Ojciec poszedł do lodówki i krzyknął. Matka! Jest tylko jedna!
#1026 matius
Facet kupił sobie najnowszy model Ferrari. Z łokciem za oknem pomyka sobie po szosie, aż wreszcie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym.
Obok niego, pyrkoczącym chaotycznie motorowerkiem, zatrzymał się chłop w słomkowym kapeluszu i połatanych portkach. Chłopek z podziwem oglądając bolida zagaja do szofera:
- Uuu.. panie!? Pikna fura!.. Pewnie szybka jak szatan, co?
- Taa.. popatrz pan na ten zegar ? 380 km/h poleci!
Chłopek zaciekawiony ściągnął kapelusz i zagląda do szoferki:
- Fiu.. fiu!? Zegarów tu jak na kombajnie?
- Co tam kombajn! Popatrz pan jakie ten wóz ma przyspieszenie!?
Nie wdając się w dalszą dyskusję facet wyrwał do przodu paląc opony. Na liczniku migają cyferki 100..150..180..240.., gościu zwolnił do 200, patrzy w lusterko, a za nim pomyka jakiś malutki punkcik, z każdą chwilą coraz większy.
Nagle coś ze świstem przeleciało obok Ferrari i zaczęło znikać w perspektywie drogi. Facet nie namyślając się wiele, wdepnął gaz do dechy i leci 220.. 240.. 280.. 320.. aż wyprzedził znikający punkt.
Znów zwolnił do 200 i z niepokojem zerka w lusterko ? i znowu widzi ? malutki punkcik zbliżający się błyskawicznie. Facet zaciekawiony zatrzymał się na poboczu i czeka. Coś przeleciało obok tak szybko, że zobaczył tylko smugę cienia, a kiedy zmieniło się w punkcik zaczęło wracać. Przeleciało obok, a w lusterku widać że znowu leci w stronę Ferrari, aż wyrżnęło z hukiem w tylny zderzak. Szofer wyskoczył z wozu i wkurwiony leci oglądać szkody. Z ziemi podnosi się mocno potłuczony chłop, z rozwianym włosem, uśmiechem za uszami, i z obłędem w oku.
Kierowca Ferrari mocno wystraszony, macając chłopka po ramionach, zagaja:
- Nic się panu nie stało? Może w czymś pomóc? Wezwę pogotowie!
- Nieee.. nie trzeba, tylko szelki byś mi pan zdjął ze swojego lusterka?
#1027 Zuzler
- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej? - zażartował ojciec.
- Mam, ale jest już zmęczona - odpowiedział poważnie kandydat.
#1028 Zuzler
Do faceta siedzącego w barze podchodzi nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z wysmarowanym wazeliną tyłkiem - powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada facet. Nieznajomy pyta dalej:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę - powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie! - odpowiada facet.
- Mhm... Chcesz jechać na wycieczkę? - pyta nieznajomy.
#1029 Lowca_Androidow
Rozmawia dwóch kumpli:
- Będę ojcem...
- Jak to się stało?
- Właśnie miałem wyskakiwać, kiedy do pokoju wpadł jej ojciec i kopnął mnie w dupę.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#1030 Zuzler
Rysiu wsiadł do tramwaju i usiadł obok zakonnicy. Bardzo mu się spodobała, zaczął ją więc bajerować.
Ona jednak natychmiast zgasiła jego zapał słowami:
- Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie. Jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu.
Na następnym przystanku wysiadła. Tramwaj dojechał aż do pętli. Gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go:
- Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje.
- Tak? Co takiego? - zainteresował się Rysiu.
- Ona ma taki zwyczaj, że często o północy można ją spotkać modlącą się i medytującą na cmentarzu.
Rysiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Ubrał się w białą szatę, którą pomalował odblaskową farbą, przykleił sobie sztuczną brodę i wyruszył na cmentarz.
Było ciemno, ale dostrzegł kształt klęczącej zakonnicy. Podszedł więc do niej i rzekł:
- To ja, Bóg. Twoje modły zostały wysłuchane. Wybrałem ciebie i chcę, żebyś mi się oddała.
- Och Panie, dobrze - odpowiedziała zakonnica. - Ale proszę, zróbmy to analnie,
bo w klasztorze matka przełożona przeprowadza rutynową kontrolę dziewictwa.
Uradowany Rysiu zabrał się do dzieła, a po skończonej zabawie zerwał z siebie szatę i krzyknął z uśmiechem:
- Hahahaha, to ja, Rysio!
Widząc to zakonnica zerwała habit i krzyknęła z uśmiechem:
- Hihihihihihi! To ja, tramwajarz!
#1031 matius
2010 rok dzwoni dowódcza wojsk armii Chińskiej do USA i proponuje wojnę
- Witajcie Amerykanie chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?
- Amerykanin - na dzień dzisiejszy jest to nie możliwe nasze wojska są w Iraku i Afganistanie, więc ze względów ekonomicznych odpada, zadzwoń do Rosji myślę, że oni się zgodzą.
Chińczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowę w ten sam sposób
- Witajcie bracia Rosjanie chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?
- Rosjanin - w obecnych czasach nie ma takiej możliwości u nas ciągle niewyjaśniona jest sytuacja z Gruzją i Czeczenią, więc o nowych konfliktach zbrojnych nie ma mowy.
- Chińczyk - to, z kim wreszcie możemy walczyć?
- Rosjanin - dzwoń do Polski!!!
- Chińczyk - gdzie? Do Polski? A co to za kraj?
- Rosjanin - to nasi sąsiedzi, bardzo waleczny naród około 40 mln ludności z bogatą historią wojenną. Oni na pewno wam nie odmówią.
Chińczyk dzwoni do Polski i rozpoczyna rozmowę.
- Witajcie dzwonię z Chin. My Chińczycy chcemy wypowiedzieć wam wojnę ?
- Polak - nam Polakom ?
- Chińczyk - tak wam Polakom
- Polak - a ile was jest ?
- Chińczyk - 3 mld
- Polak - ile ?
- Chińczyk - 3 mld uśmiecha się Chińczyk
- Polak - ku....a, tylko gdzie my was będziemy chować.
#1032 matius
Trzy zespoły naukowców dostały za zadanie określenie powodu, dla którego na żołędzi członka jest zgrubienie.
Amerykanie wydali 2 miliony dolarów, zaangażowali najlepszych naukowców z uniwersytetów Ivy League i po roku nadesłali odpowiedź:
- Zgrubienie ma za zadanie sprawiać mężczyźnie większą przyjemność podczas seksu.
Francuzi wydali 5 milionów euro. Zatrudnili światowej klasy specjalistów z Sorbony. Po dwóch latach doszli do wniosku:
- Zgrubienie członka powoduje u kobiety większą intensywność orgazmów.
Trzech rosyjskich doktorantów przysiadło wieczorem przy wódce i fajkach, na które wydali 2500 rubli. Posiedzieli do świtu i stwierdzili:
- To po to, żeby ręka się nie zsuwała.
#1033 Zuzler
W przedziale w pociągu siedzą baba ze wsi i dama z miasta. Siedzą sobie i jadą i w końcu damie zachciało się jeść, wyciągnęła więc z torby banana. Baba ze wsi patrzy, patrzy, bo nigdy czegoś takiego nie widziała, aż w końcu pyta: - Pani, a... A co to jest?
Na to dama wyniośle:
- A to jest owoc mórz południowych: banan.
Baba ze wsi pokiwała ze zrozumieniem głową i jadą dalej aż damie znów się zachciało jeść, wyciągnęła więc z torby pomarańczę. I znów baba ze wsi spytała:
- Proszę panią, a... A co to jest?
- To jest owoc mórz południowych: pomarańcza - odpowiedziała dama.
Jadą dalej, aż i baba ze wsi zgłodniała, więc wyjmuje ze swojej torby kaszankę. Dama patrzy, patrzy, bo nigdy takiego czegoś nie widziała aż w końcu nie może wytrzymać i pyta:
- Przepraszam, ale czy może pani powiedzieć cóż to jest?
A baba ze wsi na to:
- Aa, to jest owoc mórz południowych, fiut murzyna.
#1034 Zuzler
Pewien człowiek podróżował na wielbłądzie przez pustynię. Któregoś dnia bardzo zachciało mu się seksu. Nie miał wokół innego obiektu, z którym można współżyć poza swoim wielbłądem, postanowił więc go wykorzystać. Ale zwierzę okazało się dla niego za wysokie. Usypał więc za nim kupę piachu, lecz gdy stojąc na niej przymierzał się do niego, wielbłąd odchodził.I tak w kółko. W pewnej chwili zdyszany i nieźle wnerwiony podróżnik zobaczył, że w jego stronę czołga się piękna, wycieńczona, naga kobieta.
- Człowieku, zrobię dla ciebie co chcesz, oddam ci każdą przysługę tylko daj mi wody - poprosiła.
- Dobrze. Potrzymaj mi wielbłąda.
#1035 Zuzler
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł któregoś dnia do sąsiada kupić ze 3 na początek. Sąsiad na to:
- Po co 3? Słuchaj stary, sprzedam ci Kazia. Kazio to jest taki kogut, że te wszystkie 200 kur ci obsłuży.
Po trzeciej wódce ubili targu. Chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu. To jest teraz twoje gospodarstwo. 200 kur na ciebie czeka. Wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem.
Nie ma się co śpieszyć. Tylko mi się nie zmarnuj. Kupę kasy za ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić - srru - Kazio wpadł do kurnika, przeleciał wszystkie kury kilka razy,
aż pióra leciały. Srru - przeleciał do budynku obok, w którym były kaczki i powtórzył akcję. Chłop krzyczy, próbuje go hamować, ale gdzie tam!
Srru! - Kazio pobiegł za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy, a Kazio leży na podwórku kompletna padlina, a nad nim krążą sępy. Podbiega do niego i krzyczy:
- Widzisz Kaziu, mówiłem, daj spokój, nie śpiesz się! Tyle kasy w błoto!
A Kazio otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Spier..., bo mi sępy [płoszysz!
#1036 Zuzler
- Mamo, skąd ja się wzięłam? - pyta mała dziewczynka.
- No wiesz, mama i tata się kochają. Pobrali się i w nocy przytulając się tatuś włożył penisa do mamy pochwy i stąd się wzięłaś.
- Jak przechodziłam obok waszej sypialni to widziałam, że tata wkładał penisa do twojej buzi. Co się z tego bierze?
- Biżuteria kochanie, biżuteria.
#1037 Zuzler
Ziewając, mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie.
Kobieta swoje możliwości.
#1038 Zuzler
Każda kobieta myśląca, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek
mierzy odrobinę za wysoko.
#1039 Zuzler
Kilku zboczeńców siedzi w jednej celi i rozmawia:
Gwałciciel: Echhh, zgwałciłoby się coś.
Zoofil: Noo, na przykład kotka.
Pedofil: Taaak, takiego malutkiego, dwa miesiące maks.
Sadysta: A jeszcze by mu tak łapki połamać, futerko przypalić...
Nekrofil: A jak umrze, to się dopiero zacznie.
Masochista: Miiiaaauu!
#1040 Zuzler
- Kochanie, powiedz mi coś, co mnie jednocześnie podbuduje i rozjuszy.
- Masz większego penisa niż twój brat.