Cześć Używacie Be my eyes? Jest to aplikacja na Android i IOS w której niewidomy za pomocą wideokonferencji łączy się z widzącym. Może to pomóc w przeczytaniu daty ważności produktu, znalezieniu opuszczonego przedmiotu.
O ile ten widzący będzie tak wspaniałomyślny i nie będzie miał akurat nic lepszego do roboty. Już widzę tą bezcenną minę po zapytaniu- sorry ziomuś, ale jest taka sprawa, bo wiesz- przed chwilą gdzieś upadł mi na ten przykład pendriwe- i wiesz za holerę nie mogę go znaleźć pomożesz przez telefon? No a tak po za tym- to wszystko dobrze u ciebie? Wszyscy zdrowi?
Widzący rejestrują się do tej aplikacji dobrowolnie, więc chyba spodziewają się czego może chcieć niewidomy. Zresztą miałeś tą aplikację zainstalowaną, czy tak tylko gadasz?
Raczej rozkminiam nad tym czego to ludzie nie wymyślą. Przecież z taką czynnością prędzej czy później byśmy sobie poradzili. To już większy sens ma to czytanie daty ważności produktu, ale też tylko wtedy gdy jesteśmy strasznie samotni. Nie wiem- ja o takie pierdoły wolał bym się kogoś spytać przy okazji jakiejś rozmowy, odwiedzin etc. No, ale to tylko moje zdanie. O- teraz mam większy problem, w którym żadna aplikacja mi raczej nie pomoże- rozwalił mi się kabel od głośnika, który kiedyś dopadł mój pies. I będę potrzebował kogoś z lutownicą, izolacją i innymi narzędziami. No raczej przez telefon mi nikt nie pomoże.
Podałam tylko przykłady do czego możesz wykorzystać tą aplikację. Wyobraź sobie, że mieszkasz sam w domu, bierzesz jogurt i nie wiesz, czy nadaje się on jeszcze do spożycia.
Nie korzystam z tej apki bo na BlackBerry nie ma, ale uważam to za bardzo dobry pomysł. Program jest świetnym pomysłem i się sprawdza. @Łysy - do programu rejestrują się wolontariusze -chętni pomagać i jest takich ludzi sporo. To tak jak wolontariusze w hospicjach - przecież robią to za darmo z dobroci serca z chęci pomocy osobom ciężko chorym. Be me eyes to dokładnie to samo tylko pomoc osobom niewidomym. Tu nie chodzi tylko o odczytanie daty ważności choć to też jest dość istotne - nie sprawdzamy daty tylko w sklepie, ael i w domu niejednokrotnie na opakowaniach z lekami, nie zawsze jest ktoś do odczytania.
Ok- to było raczej zaskoczenie, a nie negatywne podejście. Jeśli ktoś ma taką potrzebę to ok. Łowca- nie wiem. Puki nie muszę nie biorę leków i bardzo daleko i nie po drodze mi do tego hehe.
Leki podałem jako przykład, czasem mamy mleko w lodówce nie otwierane, ale nie wiemy czy data jest OK, są produkty jak jogurty, serki mające kilka dni, gdzieś się w lodówce przesuną , różne sytuacje, takie osoby pomagają też nam coś znaleźć, jest przecież rozmowa video mogą nami pokierować
Jak WIndows, czy Linux nie wstaje też można. Odczytywanie BIOS/UEFI też no problem, przykłądów można mnożyć. Ludzie używają, chociaż ja jeszcze OCR'em się wspomagam, tudzież appką Goggles, któa jeszcze w ANdroid 6 działa. Mam to zainstalowane, ale... Jeżeli mogę zrobić coś sam, wolę zrobić to sam za pomocą tego czym dysponuję, chociaż nie ukrywm taką apką byłoby wygodniej, bo wolontarjusz sam CI powie jak ustawić telefon żeby możliwie jak najwięcej odczytać.
Matko, Łysy, nie rzucaj się tak... Używałeś? Nie, no to nie rzucaj komentarzy w stylu "Nie no, bez jaj". Nie mogę skonfrontować dokładnie, ale obecnie jest pareset (tak, z tego co pamiętam - pareset) tysięcy wolątariuszy na całym świecie, gotowych pomóc. Wyobraź sobie, że Twój jedyny czytnik ekranu właśnie milknie, a Ty np. kopiujesz coś ważnego, piszesz pracę magisterską, whatever! I co? Ja do tej pory resetowałam po prostu komputer, gdy żadne Ctrl+Alt+Del nie pomagały, ale już parę razy miałam tak, że po prostu utraciłam cenne dane. Wolątariusze są nawet gotowi pomóc dobrać do siebie części garderoby, serio. Wielu niewidomych korzysta, ja jeszcze nie używałam, ale tylko dlatego, że nie miałam szczęśliwie takiej sytuacji. Podam przykład z grupy facebookowej: Dziewczyna poszła wieczorem do sklepu. Dwa razy, przechodząc w tym samym miejscu, słyszała głośne i rozpaczliwe szczekanie wielkiego psa. Zdziwiła się, bo nie wiedziała, co to ma być - nigdy się taka sytuacja akurat tam nie przydarzała. Jak to ona sama powiedziała "pożyczyła sobie czyichś oczu przez Be My Eyes" i dowiedziała się, że pies jest przywiązany na łańcuchu, generalnie w warunkach, które zakrawały na interwencję. Zadzwoniła do odpowiednich służb i w ten sposób może i uratowała psu życie. Nawet nie wiem, czy akurat ta osoba nie jest tu z nami na Eltenie. I takie sytuacje można mnożyć. Jeżeli widzący sami się rejestrują, dlaczego nie korzystać z pomocy? W apce możesz ustawić język podstawowy i dodatkowe do komunikacji. Apka sama jest po polsku.
Aplikacja służy do dzwonienia i pomocy, to tak jakby się dziwić, że adobe readerem można pdf odczytać. Zastosowania aplikacji: 1 co jest np. w puszce, czy zupa, czy ananas no takie tam;D 2 może ktoś przez ulicę przeprowadzić, a nie wszędzie dużo ludzi łazi, którzy pomogą przejść przez ulicę bez świateł dźwiękowych. 3 no właśnie odczytać coś z komputera jak nvda nie czyta. 4 tak naprawdę do wsystkiego co można przez telefon zobaczyć. Mam na androidzie apkę, ale jeszcze nie używałem.
Mam. Gdy wyszła na androida, zainstalowałem już pierwszego dnia. Ilość zastosowań tego jest cudowna, ale docenią to przede wszystkim ci, co mieszkają samodzielnie.