jak najlepiej i najbardziej efektywnie pozbyć się dużej ilości pyłu?
Wróć do W domu#1 adelcia
hejwam,
w najbliszym czasie, gora do 2 tygodni, bedzie nam firma wymieniac drzwy wejsciowe namieszkaniu.
no i jest mi jasne, ze pil bedzie doslownie wsiedzie, bo beda te stare zabierac, i nowe wsadzac, ito sie bedzie tes troche ze sciany burzyc itp.
a ponniewaz przestrzen glownych drzwi bedzie otwarta, to pil bedzie mial godziny lotnicze:D
za te drzwi place ja, wiec objecalam ze tes przylacze sie i do sprzatania.
powiedzcie mi kochani, jakim sposobem najlepiej jest sprzatnac czy zmyc takie duze iloscy pilu?
jasne ze najwieksze kawalky sie pozamiata na lopatke wezmie, no ale zostaje pewnie ten mali, i z tego co mowila sasiadka ktorej te drzwi robili z 2 miesiace wstecz, to jeszze z 3 4 dni ten pil w mieszkaniu byl i ciesko bylo sie go pozbyc.
planujemy kupic taka folie, ktora uziwaja malarze miezkan, ktora okryjemy np mikrofalowke i telewizor v kuchni, bo ta jest prawie ze naprzeciwko tym drzwiom, ale i tak mysle ze bez pilu sie nie obejdzie.
co na takie wieksze iloscy dziala? sporo czystej wody?
bede wdzieczna za kazda porade.
#2 adelcia
no .. a to nawet moze i kurz bedzie.
#3 Zuzler
Jak u mnie ściany szpachlowali, to po prostu po każdym razie się brało miotłę i jazda po kolanach sprzątać, oczywiście w jakichś starych łachach, których nie było szkoda. A jak już było zamiecione, to jeszcze się trzeba było zaprzyjaźnić ze szmatą do podłogi i wiadrem wody.
#4 adelcia
no wlasnie tak myslalam, ze woda do tego wystarczy.
bo mam wrazenie ze jak sie kurz potraktuje woda z jakims odmaszczajacim plynem to sie to dopiero przylgnie dopodlogi i konieeec
#5 gadaczka
Proponuję przed drzwiami do pomieszczeń kłaść mokre szmaty, które będą wchłaniały ten pył.
#6 adelcia
ooo a to niezly pomysl.
jasne ze i tak bedzie to latac, ale zawsze to jakies oszczedzenie
i tak bedziemy musieli potem posprzatac wspolny korytarz, winde, i korytarz nadole podwinda, bo oni beda wynosili to wszystko i to jeszcze bedzie opadac.
#7 adelcia
ale czy beda go wchlaniali?
pytam idioticznie bo mi sie zawsze wydawalo ze takie zeczy lataja powietrzem, czyli na zemi sie raczej nie zatrzymaja, ale tak czy inaczej, jakis pomysl to napewno jest
#8 Zuzler
W końcu się zatrzymuje na ziemi, ale też sporo osiada na innych powierzchniach oczywiście.
#9 adelcia
jasne wysze przestrzenie okrijemmy ta folia. podnia maloco wejdzie, to mamy juz sprawdzone.
#10 adelcia
dziekuje wam za rady, dam potem znac jak poszlo.
oczywiscie jezeli osobi widzace powiedza, ze ja tego niesprzatne itp, to sie cofne i mam ich i cale sprzatanie gdzies.
ale narazie zanim powiedza nie, to jestem nastawiony nato ze pomoge ze sprzataniem.
#11 fantasma467
Współczuję. Nienawidzę remontów. Wszędzie bałagan.
#12 adelcia
no wlasnie ja tesnie.
a najgorse ze to czesto niejest balagan na pare godzin, ale czesto i na pare dni
#13 Elanor
Oj, Adelciu, nie chcę straszyć, ale fakty są takie, że jak u nas liczniki gazu wymieniali, to chyba z pół roku z tym pyłem walczyliśmy. A jak w roku 2015 robili ocieplenie bloku, to pył w kuchni się do tej pory... nie wiem, rozmnaża? Były robione porządki bardzo generalne, ale i tak to gdzieś włazi, a potem, nie wiadomo kiedy, wyłazi.
#14 adelcia
taak elanor wiem co mas namysli.
on se gdzis lata, pôôotem siada, no i odnowa.
sasiedzi tes maja te drzwi co bedziemy mieli my, no i tes chyba 4 dni pod rzad myly wspolny korytarz a w mieszkaniach bylo zdaniem mojim jeszcze gorzej.
#15 adelcia
drzwi bedziemy mieli 24 09, wiec mam jeszcze troche czasu na zbieranie szelakich porad.
#16 Elanor
I co? Nie pochłonęła Cię burza pyłowa? :d
Poradziliście sobie jakoś? Ja bym narazie drugi raz czegoś takiego nie przeżyła.
#17 adelcia
dziekuje za pytanko, niebylo tak zle jak myslalam.
najwiecej bylo go w kuchni, bo tam jechal prosta droga od drzwi.
telewizor ktory mial pil podrodze wygladal tak,ze moja mama sobie jaja robila risujacw tym pile na telewizorze serduszka:D
ale tak napowaznie mowiac, oni umyli wspolny korytarz, wiem ze winde musieli z czteroma szmatami, a ja co nieco pozmywalam tu w mieszkaniu.
myslalam ze to bedzie siadac jeszcze do dzis, ale niewyglada nato.
mieliszmy troche szcescia, bo niemusieli aztyle burzic jak u sasiadow.
#18 Elanor
A to dobrze, bo wiem jakie to utrapienie lubi być. Telewizor właściwie można było zakryć.
#19 adelcia
moznabylo ale niezdazili kupic tej folii a co? :D przynajmniej mama se trche porisowala serduszka:D hahaha
#20 Elanor
U mnie dziadkowie sobie takie zabawy urządzali, bo w jednym ich telewizorze cały czas się ekran kurzył. xd