Zamiatanie
Wróć do W domu#1 gadaczka
Czy jest to dla was problemem? Skąd wiecie gdzie jest brudno i jak nagarniać?
#2 tomecki
Jak nagarniać to chyba kwestia prób, a co do sprawdzenia czystości to chyba niestety łapki trza poświęcić w imię wyższego dobra. :d Inna rzecz, że u nas częściej odkurzacz pracuje i musi być coś faktycznie takiego, co jest dla takiego urządzenia niewskazane np. szkła coby szczotę wyciągać.
#3 cinkciarzpl
Tomecki, lajk. Nic wincyj.
#4 Zuzler
ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.
#5 Elanor
Dokładnie. Właściwie jeno szkło zamiatam, a to już przy użyciu łap jednak, jakkolwiek niebezpiecznie to brzmi. Kiedy szkło już zamiotę, to i tak lepiej potem odkurzyć, bo czasami takie drobniutkie igiełki zostają.
#6 Zuzler
Jak się uważa i delikatnie zbiera, to i szkło nie straszne. Sprawdzone wielokrotnie osobiście.
#7 Elanor
Właśnie. Ale tłumacz to widzącym. xd
Często jak coś robię łapskami, zaraz jest przerażenie. Z drugiej strony jednak, zdaję sobie sprawę, że dla widzących może to średnio fajnie wyglądać.
#8 Zuzler
Robić swoje, jedyna rada.
#9 Monia01
Ja tam nie lubię zamiatać, chyba że już muszę, ale to tak jak poprzednicy, sięgam po miotłę, jak coś dla odkurzacza niewskazanego.
🇺🇦 🇵🇱
#10 magmar
Też nie lubię zamiatać.Zdecydowanie bardziej wolę odkurzacz.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#11 Milena132 Konto zarchiwizowane
przepraszam, że tak bezpośrednio, ale: nie przykleja Ci się ten brud z podłogi do rzeczonych nóg? bo jak tak, to moim zdaniem jest to sztuka dla sztuki, bo i tak się to roznosi od nowa. :)
--Cytat (Zuzler):
ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.
--Koniec cytatu
#12 Milena132 Konto zarchiwizowane
A z zamiataniem też się nie przeprosiłam. Nie mam dobrej koordynacji w rękach. Odkurzacz jest OK. Oprócz wielkiego bydla, mam taki mały, klasyfikowany do samochodowych. Nim sprząta się to, co drobne i ciężkie do zgarnięcia miotłą i szuflą.
#13 adelcia
w ogole mokre stopy hodzac popodlodze wezma nasiebie wszystko:D
nie no zartuje, ale tak rzeczywiscie jest.
#14 Zuzler
Jak się coś przylepi, to ocieram nogę o miotłę albo wylot odkurzacza :P
#15 Kat
Nie zamiatam, no chyba, że szkło, poza tym odkurzacz jednak sprawdza się o niebo lepiej.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#16 fantasma467
Ja zamiatam zmiotką prosto na szufelkę. Co prawda to mało wygodne bo przesuwam się na kucąco, ale przynajmniej nie poleci na wszystkie strony.
#17 fantasma467
Jak ktoś nie wie, zmiotka to szczotka z krótką rączką, równoległą tak by dobrze zmiatać na szufelkę.
#18 Monia01
Zawsze kiedy zdarzy mi się zamieść, bo na przykład z jakiegoś powodu nie mogę odkurzy, mam poczucie, że zamiecione jest źle. :(
🇺🇦 🇵🇱
#19 ewelinka
wolę odkurzać.
#20 Mulka
Również wolę wszelkie inne formy sprzątania, a jeśli już zdarzy mi się zamiatać, to tylko zmiotką na szufelkę.