Z tego, co ja wiem, to Adwantage są grafitowe, ale to mniejsza o większość. Moim zdaniem jedyna laska, której nie udało mi się złamać, to włókno szklane. -- (Julitka): Miałam kompozytową, względnie z włukna, ale dla mnie to to samo. Ktoś z ECE tłumaczył mi, że określenie "kompozyt" dotyczy ogólnie wielu typów lasek, w tym chyba ych z włukna również.
Wiecie co, myślę, że to co się złamało, jak i gdzie, jest bardzo różne i jest wiele wypadkowych. Jeśli chodzi o wspominaną Comde derende to od Picioka słyszałem, że ludzie jakoś testowali i wyginali tą laskę wkładając ją pod krzesło na którym ktoś siadał i ponoć testy wytrzymała, ja mogę powiedzieć do tego na chwilę obecną tyle, że laski Ambutech i Svarovsky po podobnym okresie korzystania były np. bardziej zdarte niż ta moja obecna, oczywiście nie na całej długości tylko w tych dolnych partiach, wiadomo. Nie używałem nigdy laski Advantage, ale widziałem u kilku osób i powiem szczerze, najgorszy chyba sposób montażu końcówki, jak i bardzo słaba laska w miejscu łączeń członów, zwykłe gumeczki, które często pękają i się gubią, a laska przy tym lata, kołyszę się i co tam jeszcze. Pozdrawiam
Advantage? No nie. Koledze kiedyś w szkole gumki zaczęły na przerwie uciekać, pamiętna sytuacja swoją drogą. Co do Czeszki, mam już od 2020. Najlepsza laga jaką miałem i mam. Końcówka cośtam zdarta fakt, ale sam kij nadal perfekto. Trochę taśma poodpryskiwała ale też nie jakoś bardzo.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Ty mówisz o Advantage właśnie. -- (djdenismusic): Czeszki to te teleskopowe? Czy mi się z czymś innym myli? Bo jeśli jest to samo składające się badziestwo, to ja podziękuję :D
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie, on mówi o czeszkach teleskopowych, bo są takie, ale są też normalnie składane, czyli wyciągane na lince i łamana tak jakby, jak zresztą wszystkie składane innych producentów.
może nie tu powinnam moje pytanie napisać, ale spróboję. macie jakiś pomyśł na to, jak z lasky wyjąć a bardziej wyciągnąć końcówkę żeby ją podmienić na inną? bo jjak kręcę ostatnią cięścią lasky jakby w jednam kierunku i końcówką w drugą stronę, albo jak jedną ręką trzymam tą ostatnią cięść i drugą ręką ciągnę tą końcówkę, to tylko sobie zdzieram skórę napalcach, i nie mam na to narazie lepszego pomysłu. wy tak?
a tu się zgadzam. my na słowacji mamy defakto tylko swarowskiego i ja nie narzekam. dziś mi wpadła w ręce wsuwana 3 ciesciowa orientacijna teleskopowa, no i powiem wam że mi się pomyśł żpodoba. w kolejny poniedziałek sprawdzę jak się z tym będzie chodziło. ona ma końcówkę taką dość dużą kulę, ale nie kręci się. mam teś ich składaną 5 cięściową, a naniej mam ich końcówkę teś jakby kulkę ale ta się kręcy, i tą końcówkę wolę zdecidowanie od tej co się nie kręcy.