Że weź sobie włącz radio, takie zwykłe, wystaw antenę, ustaw się na skali gdzieś, gdzie nie ma czystej polskiej stacji i pokręć trochę tą anteną, a niebawem usłyszysz rzeczy ciekawe.
@Julitka akurat w tej materii coś wiem, bo przez lata współpracowałem z firmą, przy której Altix jest malutki, ale w porównaniu z Prowadnicą to jednak kolos i problemem jest zapewne ogarnięcie systemu, który byłby w stanie zarządzać gospodarką magazynową i innymi elementami przedsiębiorstwa w sposób dostępny. Tu już wchodzimy w systemy klasy ERP, które oczywiście są, ale po pierwsze kosztują, a po drugie no właśnie, tam o dostępności nikt nie myślał przy projektowaniu. Pewnie ktoś nawet i chciałby coś z tym zrobić, ale no przecież nie za darmo. Dlatego mamy co mamy i pewnie tak szybko to się nie zmieni, o ile wogóle kiedyś, zresztą pewnie nikomu na tym w centrali aż tak bardzo nie zależy skoro klient jest, jaki jest i można po prostu kazać mu czekać. Osobiście nie znam żadnego dostępnego systemu ERP, jedynie jeśli chodzi o dostępność znam SalesForce, no ale to CRM, nie ERP, a różnica jest akurat dość istotna.
Nie martw się, stary, to chyba biomed, bo ja i moje otoczenie też jacyś tacy rozmemłani. Ja w ogóle bez siły do robienia czegokolwiek, zmęczona jakaś, w domu bajzel taki, że wstyd gościom pokazać... -- (markus1234): Nie wiem, co się dzieje, ale od tamtego piątku mam jakiegoś doła, ciągle mi czegoś brakuje. Nie umiem sobie z tym poradzić. --
Żeby na skwarek usmarzyło i udaru dostać? Dziękuję, postoję. Oczywiście mówię o zeszłym tygodniu. Zresztą, mustafa, to jest taki rodzaj odpowiedzi, jak te w stylu "Co, smutno Ci? To się uśmiechnij!". -- (mustafa): Na słońce wychodzić witaminkę D łapać!
Dokładnie. U mnie też od dłuższego czasu posucha jeśli chodzi na chęci do czegokolwiek. Ale prąc przez życie z nastawieniem typu kiedyś mi przejdzie, jest duużo łatwiej.
Wilcze oczy, wielkie gardło, co zobaczy to by zjadło.
Też prawda. Po prostu trzeba obserwować swój stan, organizm. Jeśli obniżony nastrój trwa dłużej i nic nie pomaga, iść do lekarza, bo to może być depresja. Aczkolwiek myślę, że gorszy dzień może się zdarzyć każdemu i wówczas tak bardzo bym się tym nie przejmowała. Włączyła muzykę, książkę, film, poszła na spacer- co kto lubi. -- (mustafa): Byli tacy co myśleli, że przejdzie i już ich nie ma.
--
W Twoich ramionach znajdę port, dla Ciebie będę bezpieczną przystanią, by nasz wspólny statek przetrwał każdy rejs i każdą burzę.
Są sposoby na samoregulacje, ale ja np bez takiej terapii to nie mogę być w pełni sobą, bo mam problemy z bardzo negatywnymi i destrukcyjnymi myślami powracającymi co jakiś czas, między innymi. EMDR bardzo mi w tym pomaga, ale nadal się łapię na tym, że chodzę taki wkurzony pół dnia, że bez kija nie podchodź :D I często właśnie to jest spowodowane powracaniem do przeszłości i otwieraniem się starych ran.
Ej, jak to jest, że niektórym ludziom nie jest potrzebny wybór? Coś jest tak, jak jest, więc skoro tak było przez ostatnie 5 lat, to po co to zmieniać... I nie trzeba mieć możliwosci wyboru między tym, co bylo, a tym, co nowe. Tylko świat się zmienia i nikt nie będzie stał w miejscu.
A profil zaufany to jednak jest głupawy. Żeby przynajmniej 4 razy było trzeba robić identyczne z wyglądu potwierdzenie, bez informacji, co właściwie teraz ma zostać potwierdzone, gdy chodzi o 1 podpis... Naprawdę, gdyby ktoś mi się dobrał do potwierdzarki tożsamości, to byłby w stanie zapewne skorzystać z niej 4 razy z rzędu.