Może ktoś posiada i może się podzielić informacją o modelu. Poszukuję dobrego noża elektrycznego, najlepiej bezprzewodowego i z wymiennymi nożami, wiem, że są takie i mają gładkie noże do krojenia miękkiego jadła, jaja, gotowane warzywa, sery itp, drugi nóż z ząbkami drobnymi do krojenia np. pieczywa z chrupką skórką, i trzeci nóż do mięsa, mrożonek.
To jest nóż tyle, że elektryczny. Uchwyty są różne, takie jakby mniejsze, węższe i lżejsze miksery, ale poziome, trzymamy za uchwyt, a do niego z przodu są mocowane noże, nie wiem jak teraz w nowych, ale kiedyś dawno miałem stary i są to dwa noże i pracują ruchem posuwistym, tam i z powrotem, naprzemiennie tak, że działa to jak piła. Nie potrzeba siły, przykładamy tylko np. do chleba z wypieczoną skórką i praktycznie samo leci w dół, tnie.
Fajne! Chyba się trzeba będzie zagłębić w temat jak w ten chleb... :) A jak to działa w praktyce tj. jak jest skonstruowane ktoś wie? Bo ciekawie to musi być zrobione.
A jak z bezpieczeństwem używania tegoż, by nie stać się wprawionym w robotę emerytowanym drwalem. Może przesadzam, ale czy ma to jakieś prowadnice i inne zabezpieczenia. Nie miałem tego nigdy w ręku, ale kojarzę z amerykańskich filmów, które kiedyś widziałem, że funkcjonalnie przypomina to piłę łańcuchową.
To jest nóż, więc tak samo jak z każdym innym bardzo ostrym nożem. Mają jakieś zabezpieczenia, nie wiem jak to wygląda aktualnie w nowych nożach, miałem kiedyś dawno, ale to były pierwsze elektryczne noże. Krajalnicą można tak samo i szybko skrócić sobie paluchy, sądzę, że nawet szybicej niż takim nożem.
Jak już pisałem, jak każdy ostry nóż. Mają podwójne przyciski, że muszą być oba wciśnięte żeby pracował, łatwiej obciąć paluchy krajalnicą bo tam są większe obroty i musimy popychać bochen chleba, tutaj nóż sam gładko leci w dół, jak podłożymy palucha i na niego trafimy to z automatu raczej puścimy przynajniej jeden z przycisków. Jak z każdym ostrym narzędziem trzeba uważać. No raczej nie wyobrażam sobie jakichś innych zaawansowanych zabezpieczeń, to ma kroić więc nie da się na ostrze założyć osłony bo jakoś musi kroić, no może jeak wymyślą jakiś czujnik wykrywający ciało w pobliżu :)
No i przede wszystkim bochen trzymamy jedną ręką, a nóż, ostrze kładziemy przed ręką i idzie on w dół więc trzea się naprawdę postarać, aby podłożyć paluchy, nożem się kroi bez dociskania on leci swoją wagą, jest lekki, ale pracujące noże powodują, że opada w dół krojąc.
Krajalnicą, z którą miałem do czynienia nie dało się skrzywdzić. Lewa ręka musiała wciskać dwupozycyjny przycisk, a prawa ręka dociskać element prowadzący krojony produkt. Gdy go nie było na krajalnicy działało zabezpieczenie magnesowo kontaktronowe i urządzenie nie działało.
OK, ale jak pisałem taka krajalnica zajmuje sporo miejsca, jak nie mamy takowego na blace pozostaje nóż elektryczny i dodatkowo nóż ma więcej możliwości, więcej nim skroimy, jeśli potrzebujemy jedynie do krojenia chleba to i owszem, lepiej się sprawdzi krajalnica, zawsze takiej samej grubości kromki chlweba. Ja szukam dobrego noża elektrycznego, nie chcę krajalnicy.
Ale tak czy inaczej dobrze wybrać się do sklepu i organoleptycznie obejrzeć taki nóż przed zakupem. Myślałem, że ktoś tu używa i poleci, ale wygląda na to, że właśnie tak będę musiał zrobić, wygarnąć kogoś i udać się do sklepu.