Niejednolitość "środowiska niewidomych"
Wróć do Środowisko niewidomych#41 cinkciarzpl
Polać.
#42 biedrona333
--Cytat (mucha):
a jeszcze jedna sprawa że widzący nie wiedzą jak do nas zagadać i ztąd wszystko się bieże że nasz kontakt ze środowiskiem widzących jest mocno ograniczony mówie o ludziach średnio od 15 do 25 30 lat
--Koniec cytatu
zgadzam się z przedmówcą.
#43 camila
Te środowiska niepełnosprawnościowe w ogóle to jakiś fenomen, ale zauważam to po prostu wszędzie, nie tylko u niewidomych. Róznice w poglądach, ale w ogóle w przepychaniu się kto ma gorzej, kogo boli bardziej, kto ma bardziej przesrane, komu co bardziej się należy, kto jest bardziej smutny i zdołowany. Nie jesteśmy jakimś wyjątkiem od reguły. Boli mnie tylko to, że osoby, które mają tak samo nie łatwo, ale są mocniejsze psychicznie gardzą tymi słabszymi, bo mierzą wszystkich swoją miarą. Moim zdaniem w tym wątku pokrywają się wszystkie poruszone już wcześniej tematy i on jest bez sensu. Zapraszam na strony pełne polaczkowego gadania, że te niepełnosprawne to by się za robotę jako wzieny a nie od państwa i podatników piniędze ciągno. Nie jestem ani po jednej ani po drugiej stronie. Ja zamiast świadczeń, kart parkingowych, pożal się Boże renty, od której odprowadzany jest podatek wolałabym dorobić sobie nawet na kasie w biedrze. Nie uważam że świadczenia są niepotrzebne, bo są, bo czyjaś niepełnosprawność może na przykład wymagać większego nakładu kasiorki. Tak jak powieziane zostało, nie utożsamiam się z nikim, i najważniejszym dla mnie jest, żeby to ktoś tylko mnie ocenił, a nie ogół, to chyba z resztą tak nie działa. Sojuszu niewidomych nigdy w życiu nie będzie, bo niewidomi też ludzie i własne poglądy, odmienne mają.
#44 jamajka
Oczywiście, że pokazujemy się dobrze bardziej dla siebie, niż dla innych. Tak być powinno. I dlatego tym bardziej mnie wkurza, jak niestety ma nasza niepełnosprawność to do siebie, że jest nas na tyle mało, żeby ludzie nas generalizowali mocno.
#45 waldek19
Jamajko na szczęście to się zmienia i miejmy nadzieję, że będzie szło ku lepszemu. Niestety w tych sprawach ludzie myślą bardzo prosto. Ja jeśli mam do czynienia z ludźmi, którzy
tak myślą staram się tłumaczyć jak tylko można, żeby ich myślenie o nas się zmieniło.
#46 Elanor
Oj, nie wiem, co Wam się zmienia. Z tego, co niestety mnie się udaje zaobserwować, następuje wręcz jakiś regres. Kilka lat temu nie spotykałam się tak często ze zdziwieniem, że wychodzę z domu. Ale może w dużych miastach jest inaczej.
#47 balteam
Ja ani razu nie spotkałem się z kogoś zdziwieniem, że wychodzę z domu. Z reakcjami ogólnie zdziwienia jak sobię radzę no to tak.
#48 Zuzler
Ja się spotykam na ogół z podziwem, że sobie tak pięęknie radzę, że tak chodzę sama, że wow, ja się tak nie boję... A wtedy jeśli mi się chcę to mówię z zadumą:
"Ale to smutne, że podziwia się człowieka za to, że po prostu stara się żyć normalnie."
#49 misiek
Pewnie to dlatego, że gdyby ci, którzy tak ciebie chwalą podniebiosa gdyby znaleźli się w twojej sytuacji to nawet nie potrafiliby do kibla dojść.
#50 Monia01
Ale tylko na początku. Z czasem by się nauczyli. :) I to jest trudno ludziom zrozumieć.
🇺🇦 🇵🇱
#51 misiek
Tak o ile mieliby silną psychikę. Moja ciocia dostała totalnej załamki i w konsekfencji depresji raptem po dwóch operacjach wyrostka robaczkowego i stawu biodrowego. Dopiero po wizytach u psychjatry, lekach i rozmowach z psychologiem wstała z łóżka i jest samodzielna jako tako. Kiedyś była kobietą całkowicie samodzielną i samowystarczalną.
#52 Elanor
Dobra, bo offtop zapoczątkowałam.
Z tym reprezentowaniem naszego środowiska niestety jest tak, że jak jednego widzą, tak wszystkich piszą. I nie tylko nas to zresztą dotyczy.
#53 Lowca_Androidow
Idealnie tutaj się nadaje wpis Mikolaja w wątku "na jakiej podstawie się domagamy..."
gdzie według Niego zniżki dla nas nie powinnymieć miejsca, że całe szczęście czasy zniżek minęły - tak w krótkim skrócie. To prawda, najciekawsze jest to, że my jako grupa niewidomych jesteśmy jedyną grupą w swoim rodzaju, jako jedyna grupa nie trzymamy się razem, każdy na swoją stronę, nic wspólnie, a co najgorsze, młodzi, nie mówię, że wszyscy, ale spora część, nie chce pomocy, strasznie chcą być samodzielni, wszelką pomoc traktują jako jałmużnę nie zdając sobie sprawy jaką krzywdę w ten sposób robią innym mniej zaradnym, a jak to zostało jużnapisane w pierwszym poście nie każdy ma pracę, a jeśli ma to nie jest to coś spektakularnego, po prostu da się przeżyć, nie wspomnę już o takich którzy po prostu sobie nie radzą.
Przecież nikt nikomu nie narzuca korzystania z ulg i pomocy, aktualnie jest przepis o obsłudze poza kolejnością, nie chcesz, nie korzystasz, ale pozwól innym skorzystać.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#54 gadaczka
Ale nie ma co zawsze usprawiedliwiać tych, którzy nie ogarniają. Mówię o niewidomych bez dodatkowych niepełnosprawności. Nie może byćdpowiedzią na wszystko fakt, że są osoby, które sobie nie radzą, bo wśród widzących ruwnież są niezaradni i to jest normalne.
#55 Julitka
Tylko, Gadaczko, jak ktoś widzący sobie nie radzi, to pewne grono z politowaniem pokiwa głową, a inni, ci bliżsi tej osobie, będą ją wspierać. W środowisku niewidomych niestety w większości przypadków jest odwrotnie.
#56 paulinabuczynska98
jeżeli chodzi o wyręczanie kogoś w czymś to miałam takiego jednego w szkole jak chodziłam do liceum. wszyyscy muwili na niego stan karakan. chodził dwa lata do szkoły i się ciągle w niej gubił. wszędzie trzeba było go prowadzić, poprostu był wkurzający. jedyne co go interesowało to samochody.
jeżeli chodzi o samodzielność to teraz gdy chodzę do szkoły policealnej teechnik administracji w łodzi to jest taka jedna osoba, ktura chce być bardzo samodzielna twierdzi, że sobie ze wszystkim dobrze radzi i nie chce prosić nikogo o pomoc.
a wracając jeszcze do tej samodzielnności to wszyscy by chcieli biednymi niewidomymi rządzić. chcieliby żebym po szkole chodziła wszędzie sama. a ja wolę jak mnie ktoś prowadzi za rękę. poza tym jest to duży budynek i twierdzę, że go nie ogarnę.
#57 mucha
ogulnie jest strach przed czymś czego nie znamy ludzie lubiąnas wyręczać i ciężko komu kolwiek coś wytłumaczyć
#58 Zuzler
Jeśli zawsze będzie się usprawiedliwiać tych słabszych, mniej ogarniętych, to ani ci lepiej ogarnięci nie będą mogli do końca pokazać na co ich stać, ani ci słabsi nie będą mieli powodu, dla którego warto coś z tym zrobić. Jednym słowem, stoimy w miejscu zawsze hamując czyjeś stwierdzenie, że się da kontrargumentem, że nie da się, bo są ci bieedni, którzy nie potrafią.
#59 mucha
ja jestem zdania że się da pomimo tego żesię boje
#60 Lowca_Androidow
Nie, ale nie można porównywać nieudolności zdrowego z nieudolnością niewidomego - naprawdę współczuję ewentualnym podopiecznym gadaczki, z takim podejściem...
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.