EltenLink

Lęki w dzieciństwie- czego najbardziej się baliście?

Wróć do Integracja Eltenowiczów

#81 daszekmdn

Brzmi jak z audycji w PR3.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2019-01-30 11:46

#82 iskierka1983 Konto zarchiwizowane

O matko!
To rzeczywiście trochę... Przerażające.



2019-01-30 14:19

#83 misiek

Miałem jeszcze niedawno kasetę z taką muzyką. Nawet Kate Bush miała takie wstawki w swoich piosenkach.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2019-01-30 14:23

#84 sanklip

To akurat Danheim.
Łysy,
co to za wykonawcy na tych kasetach byli?

Wracając do tematu - dzieciakiem będąc,
bałam się też dźwięków z komputerowych gier wyścigowych.


Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".
2019-01-30 23:33

#85 misiek

Nie wiem, to raczej nie moje klimaty, z resztą już ją zkasowałem.
--Cytat (sanklip):
To akurat Danheim.
Łysy,
co to za wykonawcy na tych kasetach byli?

Wracając do tematu - dzieciakiem będąc,
bałam się też dźwięków z komputerowych gier wyścigowych.

--Koniec cytatu


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2019-01-31 16:24

#86 Bartek1

No tak w radiowej trójce w nocy potrafi lecieć dziwna muzyka.


Pewien śmiałek spod miasta Gdynia,rzekł: „Ogiera podniosę – to chwila!”Lecz koń był uparty,kopnął go w czarty,a chłop się nauczył, że siła to kpina.
2019-01-31 18:28

#87 daszekmdn

Dla mnie dziwna nie jest. Lubię mroczne klimaty.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2019-01-31 20:05

#88 gumeczka3

ja też


nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
2019-02-01 07:59

#89 camila

Serie nieopisanego panicznego strachu wywoływał kiedyś młynek do kawy, spawarka, szlifierka. Bałam się również niektórych dzwonków polifonicznych. DO dzisiaj nie potrafiłabym odebrać telefonu w nocy, albo nawet dźwięku powiadomienia, bo znowu nie mogłabym dojść do siebie przez parę minut. Odczuwam niemożliwy niepokój jak siedzę w grupie osób i wszyscy puszczają coś na telefonie lub przeglądają, ale tylko kiedy już ciemno za oknem. Balonów boję się do tej pory. Lęki związane też są z miejscami w których jestem. Uczucie niepokoju, że nagle coś się stanie, coś upadnie, wypadnie, coś niedobrego usłyszę, lub przeczucie, że coś komuś się stało niedobrego, co na ogół się sprawdza. Lęki potrafią być tak intensywne i chore, że nie potrafię nic zrobić, odezwać się, poruszyć. Nawet nie byłabym w stanie z nikim rozmawiać. Kiedyś w takim stanie zawieszenia byłam bardzo długo, w pewnym momencie nawet nie potrafiłam kliknąć w telefon żeby zobaczyć godzinę. Męczące są takie akcje, bardzo. Jak odkryłam przyczynę tych lęków i wszystko we mnie wyzbierało się do kupy z niekorzyścią dla mnie to nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki epizod oprócz tych oczywistych. :P


ENFP
2019-02-04 15:36

#90 gumeczka3

ja jak słyszę szpital/ igły. i lekarz to nóż mi się w kieszeni otwiera boję się jak diabli już od małego tak mam


nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
2019-02-06 17:10

#91 da_blindmasterz

Gumeczko przypomniałaś mi właśnie te trzy słowa z którymi były związane obawy z mojego dzieciństwa: szpital, igły i lekarz, a nie wspomnę o lekarzu okuliście, bałem się snów związanych z badaniami i operacjami związanymi z okulistyką, bo te sny kończyły się dla mnie tragicznie: niby było podawane mi znieczulenie ogólne, a od razu traciłem świadomość i czułem że niby tracę czucie, słyszę jakieś gwizdy, widzę jakąś ciemność i umieram. I tak jest do tej pory. Co do gier wyścigowych i motoryzacyjnych, nie wiem czy o tym pisałem już wcześniej, ale mój brat miał bardzo dawno, jak jeszcze miałem ze 3 lub 4 lata, konsolę pegazus, na której grał w jakąś grę wyścigową. Panicznie bałem się tego dźwięku 8-bitowego motocyklu czy samochodu wyścigowego i przy obiedzie wpadałem w paniczny płacz i szukałem wymówki że nie chcę jeść obiadu, a prawda była całkiem inna :xd


Pieniądze to nie wszystko.
2019-02-15 14:22

#92 gumeczka3

no to nieźle aha i jeszcze boję się dentysty


nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
2019-02-15 17:11

#93 ewelinka

dentysty i wszystkiego co łączy się z igłami do dziś się boję.



2019-02-15 19:29

#94 magmar

Kamertonie. Masz rację. Ta reklama przerażaa.. U mnie wzdrygnięcie wywołuje ta reklama rozpoczynająca się słowami mój nieszczęśliwy numer to 100.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2019-02-18 22:56

#95 magmar

Pamiętasz mniej więcej w jakich latach ta reklama była emitowana? Ta kolęda zaśpiewana z czymś w rodzaju strachu robi wrażenie. I to ostatnie laj. DObrze, że za dziecka nie wpadła mi w ucho. Też nie znosiłam pewnego typu dźwięków więc czuję temat.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2019-02-19 22:28

#96 kamerton

Reklama była emitowana w latach 2005-2006, przy czym wersja z 2005 była nieco inna, z inną lektorką, której głosu bałam się jeszcze bardziej, w internecie znalazłam tylko tę wersję z roku 2006.



2019-02-20 01:09

#97 amel

Wiem, jak śmiesznie to zabrzmi, ale jak byłam mała, bardzo bałam się perkusji. Myślalam, że jak orkiestra za mocno uderzy, to to pęknie i na nas spadną odłamki.
A z innych, to wszystko, co brzęczało, dźwięczało, szumiało, jeśli tylko nie wiedziałam, co to jest, bo było gdzieś za ścianą albo na suficie.


O! gdzie miłość stawia siatki, / Nie figlujcie, moje dziatki! / Bo z miłością figlów nie ma: / Jak was złapie, to zatrzyma! / Tak babunia nam śpiewała; / Ja uciekam, pókim cała.
2019-04-18 23:15

#98 da_blindmasterz

Ja miałem tak samo, też się bałem i do tej pory boję się wszystkiego co brzęczy, a mianowicie owadów brzęczących za moimi uszami :xddd


Pieniądze to nie wszystko.
2019-04-19 08:43

#99 annabeth

To ja w dziecinstwie panicznie bałam się silników dużych samochodów. W autobusie mama nie mogła ze mną jeździć, bo robiłam taki krzyk, ze aż ludzie sie patrzyli co to ta mama ze mną wyprawia ze ja się tak drę. Niektórych piosenek też się bałam. Ciszy tak samo. Zasypiałam przy otwartych drzwiach nawet wtedy, gdy bodajże na tvp1 był emitowany taki magazyn kryminalny 997. Wolałam słuchać tych morderstw niż ciszy, chociaż potem też sie bałam, bo wyobrażałam sobie ze to moją rodzinę krzywdzą, zwłaszcza jak ktoś miał podobny głos do kogoś z blizkich. W wieku tak 8-9 lat też panicznie bałam sie perkusji. W szkole gdy były jakieś koncerty pierwsze pytanie jakie zadawałam wychowawczynii to to, czy jest tam perkusja. Jeśli była, to gdy nie mogłam z konieczności wyjść to zatykałam uszy. Z głośną muzyką było podobnie. Ale najgorszą traumą dla mnie była jedna reklama cukierków mynton. Teraz już jej nie potrafię nigdzie znaleść, ale to była ta, gdzie na koncu facet po zażyciu tych cukierków drze sie w niebogłosy takim tenorem: myyyyntoooon! I to mnie właśnie przerażało. W dzien to uciekałam z pokoju gdy ta reklama się zaczynała, a w nocy, gdy to dranstwo mnie budziło potrafiłam przez kilka minut leżeć w całkowitym bezruchu. Do tej pory ta reklama wywołuje we mnie tak negatywne emocje, ze nawet gdy jej szukałam to waliło mi serce. No i na sam koniec. Bałam się jeszcze trochę dźwieku startowego windowsa 98 i tej muzyczki z tutoriala startowego, który był po uruchomieniu systemu. Co do tej reklamy zaczynającej sie słowami: mój nieszczęśliwy numer to sto też wywołuje we mnie lekki niepokuj. DObrze że już jej nie emitują.


May the force be with you.
2019-04-20 15:40

#100 gumeczka3

ja nienawidzę ciszy nie tylko się jej boję takie coś jak cisza nie powinno w ogóle istnieć


nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
2019-04-20 17:12