Synek znajomych oświadczył, że chce nisówki i piłkawkę. To pierwsze - myślał, że się mówi "te" lub "Tamte nisówki". A drugie.. Mama jego zapytała kogoś z gości: "A będziesz pił kawkę"? I młody wymyślił swoje słowa.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
A jak mówiliście (no dobra, Wasi koledzy mówili) na ten cielisty kolor, co często jest w zestawach kredek? Dla mojego brata był to zawsze "ciałowy", ale też słyszałam określenie "cielny".
Kiedyś miałem psa w takim kolorze i nie wiem czemu, ale przeważnie mówili, że jest beżowy, lub żółty. Co ciekawe- mój aktualny pies Labrador jest lekko ciemniejszy i już jest biszkoptowy. Tamten pies też był czasem kremowy.
Dobra, nie wiem czy to są zabawne scenki, ale opowiem, bo mi się podobają, a i jedna ma związek z Eltenem.
Otóż 24 grudnia nagrałam świąteczne życzenia z Miłoszkiem. Miłoszek opowiadał w nich, jakie pociągi dostanie od Mikołaja. Przychodzi do mnie dzień później i mówi:
- Monika, bardzo cię lubię, naprawdę.
Ja: ja cię kocham.
Miłoszek: A wiesz po co?
ja (myśląc, że nawet wśród najmłodszych miłość podlega konsumbcjonizmowi): dlaczego?
Miłoszek: Bo ty masz magiczny komputer! Ja wczoraj powiedziałem, co chcę dostać, Ty to nagrywałaś tam, a ja to dostałem!
***
Konrad, 5 lat skończy w lipcu. Przygląda się dzisiaj naszej choince i pyta: "Macie pierniki na choince?" My: "Nie".
Konrad: A my mamy!
ja dorzucam, że u nas by nie wytrzymały. A Konrad: "To znaczy mieliśmy" ;D
Fajniaste.. W sobotę byłam w kinie. Na sali siedział gostek ze dwa lata mający. Coś tam gadał i nagle na cały głos: "Wow, drlon jaki duuzy". Fakt, właśnie na ekranie pojawił się.... dron. :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Było to ze 2 dni temu. Idę z córką na plac zabaw i coś tam jej po drodze tłumaczę, a moje dziecko na to" "mamo, to nie jest takie proste". Pewnie u starszego dziecka nie byłoby tak zabawne, ale moja mała ma 3,5 r. Innym razem bawi się z dziadkiem i coś tam szło nie po jej myśli, siedzi taka niezadowolona i nagle mówi: "dziadek, to jest niesprawiedliwe". Pewnie takich sytuacji było więcej, ale nie wszystkie zapamiętałam. O i jeszcze jedno, ale do tego opiszę sytuację, która miała miejsce kilka miesięcy temu. Wracałyśmy z Zuzią od lekarza i weszłyśmy po drodze do sklepu, żeby kupić coś na obiad. Gdy wracałyśmy do domu, niestety miałam pecha, bo jakoś tak niefortunnie stanęłam, że się przewróciłam i skręciłam staw skokowy. Zuzia do dziś to pamięta i jak tylko idziemy do sklepu i dochodzimy do miejsca, w którym to się stało to bierze mnie za rękę i zazwyczaj mówi: "daj rączkę, mamusiu, żebyś sobie kosteczki nie skręciła". Empatyczne to moje dziecię. A dziś, jak wychodziłyśmy na plac zabaw to zapytała czy weźmiemy cukierki dla wszystkich. W sumie dobrze, że chce się dzielić, a walczę z tym, żeby nie wyrosła na egoistyczną jedynaczkę.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Albo siostrzyczkę, ale fakt, przydałoby się rodzeństwo, czego nie wykluczam w jakiejś tam bliskiej przyszłości.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
O nieeeee, żadnych bliźniaków, toż to musi być masakra w pierwszych trzech latach, nie wiadomo za które się łapać, a jedno i drugie drze się w niebogłosy i weź tu ogarnij takie rozwrzeszczane towarzystwo. Później natomiast Może być całkiem ciekawie. Na szczęście u mnie predyspozycji do bliźniąt nie ma, więc... Chyba mogę być spokojna... I, żebym tego sobie w złą godzinę nie napisała...
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
This site uses cookies to enhance your experience.