Spoilery, taktyki,

[Księga najemników] Xyrella

Started by pates 5 posts last post 4 years ago

#1 Edited

Witam, w tym poście chciałbym przybliżyć wszystkim historię Xyrelli, czyli draenejskiej kapłanki, która pewnej nocy tzw. "Spadających gwiazd", gdy na azeroth spadły odłamki świetlistego Naaru miała wizję, w której Naaru powiedział jej. "Zbierz moje fragmenty, złącz je, a uleczę twą córkę". Życie draenejki nie było wogule dla niej łaskawe, utraciła męża podczas katastrofy, która spadła na lód dranei, natomiast jej córka zapadła na nieznaną, tajemniczą chorobę.
Kapłanka postanawia więc odnaleść odłamki naaru.

#Cała przygoda zaczyna się od momentu walki z Kargalem, czyli jednym z oficerów hordy. Walka jest długa, ale wsumie ciężko ją przegrać. Mamy po swojej stronie Tawisza, krasnolódzkiego łowcę, którego historię przybliżę w stosownym miejscu, by nie robić zamętu.
Kargal ma bardzo irytującą moc specjalną przyzywającą posterunki, czyli wrednych stronników. Nie mogą oni atakować, ale mają inne efekty, w stylu podnoszenia kosztu naszych kart, czy przyzywania siepaczy. Walka, którą przeszedłem za pierwszym razem, ale zajęło to jednak dużo czasu, jest całkiem ciekawa. Mamy dość ofensywny deck kapłański z wieloma kartami zadającymi obrażenia np święty ogień czy rozbłysk świętości, ale nie brakuje w nim także uzdrawiaczy, które będą bardzo pomocne w późniejszym stadium. Maszą mocą specjalną jest uzdrowienie za 2 many, leczące 3 hp. Jeśli natomiast zginie Tawisz, zmienia się ona na wskrzeszenie, które przywraca krasnolóda na pole bitwy.
Ma on także ciekawy efekt, mianowicie jeśli jego uderzenie zabije stronnika dodaje do naszej ręki łup, który zawiera albo 3 monety, albo losową kartę łowcy. Uwierzcie, ciekawe kombinacje można tym zrobić. Ojj ciekawe.

#Kargal wkońcu zdycha i przechodzimy dalej. Z gniazda zlatuje krwawopióra Serena, która chce zabić Tawisza za to, że ten coś ukradł z jej domu. Ta walka nie jest jakoś bardzo ciężka, generalnie należy uważać na moc specjalną Sereny, skrzydło cienia, które ma kradzież życia. Gdy się jednak z nim uporamy walka powinna zająć maksymalnie 10 minut. Buffowanie krasnolóda jest jednak bardzo ważne, by zadawał solidne obrażenia przeciwniczce, gdy trzeba to należy go oczywiście leczyć.

#Po śmierci harpii Nasz duet udaje się w kierunku czarnego jeziora, by przedostać się na znajdującą się na nim wyspę, a potem na żelazną wieżę. Jezioro jednak zamieszkiwane jest przez szlamowego potwora. Ta walka jest lekko obrzydliwa. Moc specjalna stwora to bul, bul, co przyzywa na koniec tury uporczywy szlam.
Jego deck jest to taki właśnie szlamowy deck, zawierający takie perełki jak m.in. zielona galareta, przyzywająca zielony szlamik z prowokacją, pełzający w smole czy inne obrzydliwości.
Moja taktyka jest taka. Nie warto skupiać się tylko na szlamach, bo to się źle skończy. Tawisz po nabuffowaniu powinien sobie spokojnie poradzić ze szlamami, natomiast my powinniśmy bić główną bestię, aż do jej śmierci.

#Po przepłynięciu przez oślizłe jezioro najemnicy chcą ukraść szatkownik, który pomoże im udać się do wieży. Przeszkadza im jednak inżynier Wirniczek. Walka jest dość ciężka, ponieważ przeciwnik ma deck pod mechy, a jego moc specjalna zmienia się co turę, na wiele sposobów. Należy uważać na magnetyzm mechów, bo dobrze zbudowany robot może nam zadać olbrzymie obrażenia. Ciekawostka, moc specjalna tego goblina jest taka sama, jak bossa w "projekcie Hukatomba". Walkę da się na spokojnie wygrać, należy jednak być ostrożnym przy atakowaniu, bo źle wycelowany atak może przesądzić o wszystkim.

#Gdy uporamy się z goblinem nasze postacie jakby zcalają się teraz, wsiadając do szatkownika. Następna walka, z Rysią Trybik jest świetna! Teraz nasz deck jest połączeniem kapłańsko mechanicznego. Mamy też tą piękną moc specjalną! Ale moc specjalna Rysi to strzał w dziesiątkę, zabijający stronnika! Należy sobie pobudować silne mechy, co jest kluczem do zwycięstwa. Dobry robot może zniszczyć rywalkę szybko i skutecznie, ale może też zostać zabity mocą specjalną, także, ostrożnie. Trzeba mieć troszkę szczęścia.

#Rysia leży, bohaterowie wjeżdżają na szczyt, gdzie czeka na nich tajemniczy gnom, oraz pewien inspektor. Walka znowu przemienia się w rozdzieloną walkę między Xyrellą i Tawiszem. Wraca normalna moc specjalna, a do ekipy dołącza gnom Skubas! Ma on truciznę, więc jest bardzo pomocny. Co do inspektora, tutaj trzeba działać szybko. Jego moc specjalna zagrywa sekrety, on ma ich pełno w decku. Im szybciej go zabijemy, tym dla nas lepiej. Trucizna Skubasa i celność Tawisza, plus kilka mocnych kart jest potrzebne do zwycięstwa.

#Trio idzie dalej i napotyka odłamek. Jest tylko 1 problem, wielka mackomachina, w której środku znajduje się kawałek Naaru. Tutaj należy niszczyć powstające przez moc specjalną rywala macki, które wzmacniają moc jego zaklęć. Warto zabijać macki Skubasem i Tawiszem, ewentualnie rozbłyskiem świętości, ale główna moc ognia musi być zkierowana na machinę. Tutaj też tępo może mieć jednak znaczenie.

#No i pora na ostatnią przeciwniczkę, Garonę półorczycę. Okazuje się, że Tawisz i Skubas też chcą zagarnąć odłamek, bo zostali po niego wysłani! Jednak spory na bok, bbo trzeba pokonać potężnąrywalkę! Jej moc specjalna wyposaża ją w zgubę królów, broń, która po zniszczeniu zachowuje efekty ulepszeń!
To jest duży problem, bo coś w stylu 15 5 jest w pełni możliwe. Tutaj liczy się każda sekunda oraz stronnicy z prowokacją, bo Garona może zabić Xyrellę na jedno udeżenie! Buff stronników, prowokacja i taktyka, plus odrobina szczęścia i szybkości, ta walka jest serio ciężka, wygrałem chyba za 3 albo 4 razem. Garona ma od groma kart, które wzmacniają broń. Można prubować przeczekać, aż wyczerpie się jej talia, ale raczej tego nie polecam, z uwagi na to, że wtedy jej broń będzie kosą zniszczenia, która mało tego, że zadaje tony obrażeń, to jeszcze ma niewrażliwość podczas ataku, więc nawet najlepszy stronnik nie zada jej żadnych obrażeń. Najgożej jest wtedy, gdy Garona nałoży na ostrze truciznę, wtedy nie ma mocnych.

#Gdy się jednak uporamy, Xyrella chowa odłamek i wraca z towarzyszami do Wichrogrodu, ale to dopiero początek historii!
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#2

Warto przeedytować post, zaznaczyć, żeby rozpoznawało markdowna i dodać znak # przed powiedzmy każdą rundą, żeby ludzie mogli po nagłówkach.
po co mi sygnatura?

#3

Całkiem ciekawa historia. Ja przeszedłem wątek xyrelli prawie bez strat. Jedyny problem stanowiła właśnie garona.
May the force be with you!

#4

Dobry pomysł @papierek.
May the force be with you!

#5

Wsumie zapomniałem, już zrobione.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.