Al jeśli odkryjesz to po ślubie, to potem czeka Cię dłuuugie życie. Przez te, dajmy na to, 30 lat też się to może znudzić milion razy, więc akurat ten argument nie jest jakiś szczególnie udatny.
A ja skolei nie mam pojęcia, co ma piernik do wiatraka, w sensie seks do godności. Wogóle takie teksty typu ktoś się szanuje, ktoś się nie szanuje są nadwyraz często formułowane raczej w stosunku do kobiet jako slutshaming, żeby stare matrony i uzakonnione dziewice mentalne które wybrały sobie taki a nie inny styl życia mogły, nie stosując wulgaryzmów obrzucić błotem kobiety mające powodzenie i z niego korzystające. Inna rzecz, że faceci jakoś nie muszą wysłuchiwać takiego języka.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
A to prawda. Kobiety mają gorzej, za tym też nie jestem. Powiem więcej, nie jestem za segregacją osobno kobiet, osobno mężczyzn w szkołach, bo to zwiększa ryzyko różnym dewiacjom. Tylko widzisz, takim bardzo liberalnym podejściem można doprowadzić do niepotrzebnych zranien, łez itd. jeśli ktoś ma ochotę korzystać ze swego wdzięku i czerpie z tego radość na zdrowie, jeśli tym nikogo nie rani...
Pozdrawiam serdeczniutko uzakonniona matrona, jeszcze nie aż tak stara hiehie.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
To taka kompensacja. Jak ktoś nie pucia, to mu się marzy co popadnie :D A tak na serio, magumarze, i bez seksu można się zranić, upokorzyć i takie tam. To po prostu następne pole gdzie takie rzeczy się dzieją jak to w życiu.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Moja wypowiedź nie wymaga takiego komentarza. Stwierdziłam jedynie fakt, że nie jesteś w takim myśleniu sama oraz wyraziłam opinię, że wszystko dobrze z każdym, nie tylko Twoim myśleniem, póki nie narzuca się go komuś innemu. Narzuca, czyli zmusza, by ludzie postępowali zgodnie z nim.
@Cinkciarzpl Mamy zupełnie inne podejście do tych spraw. Ja to pucianie jak je nazywasz, uważam za coś więcej niż oddanie się przyjemności, co może i umniejsza potrzebe dzielenia się nią tylko z jedną osobą, niewiem. Dla mnie to proces zbliżenia który wzmacnia strukturę zbudowaną na fundamentach zaufania, szczerości i intymności wynikających z głębokiej miłości pomiędzy parą mężczyzny i kobiety. Jeżeli już miałbym pućać, to włożył bym w to serce, duszę i oddałbym kobiecie całego siebie, uważając ją za tą jedyną. Niepotrafię sobie wyobrazić tego inaczej, więc uwierz mi. To, że ktoś sobie pucia milion kobiet nie jest dla mnie żadnym prestiżem i szczerzę nie zazdroszczę, bo która z tych kobiet naprawdę go kocha? Która będzie przy nim wtedy, kiedy będzie starym, chorowitym zgredem? Która chciałaby tylko z nim, przechodzić przez wszystkie smutki i rozgoryczenia życiowe? Żadna. Ta chwilowa satysfakcja nie da mu niczego na dłuższą metę.
Oczywiście ty zakładasz, że jak oddasz całego siebie jedynej kobiecie to będzie z tobą do starości, weź tylko jeszcze pod uwagę, że twoje oddanie nie jest ruwnoznaczne z oddaniem jej, Oddając siebie możesz powiedzieć, że ty będziesz do końca, na starość z inną osobą, ale z drógiej strony to nie do końcawiadomo,smutna, ale prawda. -- (djsenter): @Cinkciarzpl Mamy zupełnie inne podejście do tych spraw. Ja to pucianie jak je nazywasz, uważam za coś więcej niż oddanie się przyjemności, co może i umniejsza potrzebe dzielenia się nią tylko z jedną osobą, niewiem. Dla mnie to proces zbliżenia który wzmacnia strukturę zbudowaną na fundamentach zaufania, szczerości i intymności wynikających z głębokiej miłości pomiędzy parą mężczyzny i kobiety. Jeżeli już miałbym pućać, to włożył bym w to serce, duszę i oddałbym kobiecie całego siebie, uważając ją za tą jedyną. Niepotrafię sobie wyobrazić tego inaczej, więc uwierz mi. To, że ktoś sobie pucia milion kobiet nie jest dla mnie żadnym prestiżem i szczerzę nie zazdroszczę, bo która z tych kobiet naprawdę go kocha? Która będzie przy nim wtedy, kiedy będzie starym, chorowitym zgredem? Która chciałaby tylko z nim, przechodzić przez wszystkie smutki i rozgoryczenia życiowe? Żadna. Ta chwilowa satysfakcja nie da mu niczego na dłuższą metę.
@GrzegorzmNie sądzisz chyba, że oddam całego siebie komuś, kogo nie będę znał latami? Nasze wspólne cele i wartości się z identyfikują. A jeżeli ostatecznie coś kiedyś nie pójdzie tak, jak pójść miało, tego nie mogę przewidzieć, więc nie zakładam najgorszego.