EltenLink

Chusteczki, płyny i im podobne, czyli jak i czym co sprzątać

Wróć do W domu

#21 Julitka

Kabinę czyszczę obecnie środkiem Cillit Kamień i Bród, ale myślę o zmianie, tak z ciekawości.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2021-04-09 14:46

#22 majkmik1981

To tak.
U mnie jeśli chodzi o toaletę, to są jakieś tam płyny agentopodobne. Takie w skośnych nakrętkach, i pomaga. Najpierw leci woda. Potem zalewam środkiem agentopodobnym, i gąbeczka do ręki, i jedziemy z koksem. Mówią niektórzy, że ręką się brzydzą, a ja generalnie mam gdzieś brzydzenie się. Woda w kranie jest? Jest. Mydło jest, no to można łapki umyć potem.
Do zlewozmywaka umywalki łazienkowej i prysznica, mam pastę sama, i tyle. W sumie jeśli coś na kuchence się przypali, to pasta sama też daje u mnie rady. Nie wiem za to czym doszorować piekarnik, bo próbowałem chyba wszystkiego, a za każdym razem gdy coś piekę, to wali spalenizną.
Okna zostawiam dla Karola, i z tego co wiem, to bardzo dobrze z oknami radzi sobie superowy środek w sikaczu, który przywiozłem z Niemiec.



2021-04-09 15:38

#23 Kat

Piekarnik to generalnie jest bolączka moja również. Zazwyczaj używam tego samego preparatu co do kuchenki. Ten lidlowy nawet daje radę, ale na błysk już nie doczyści.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2021-04-09 16:08

#24 majkmik1981

Dzięki Kasiu. Zobaczę jutro w lidlu, jak będę.To coś czym próbowaliśmy wyczyścić piekarnik było z Agd i 2 jakieś mleczka mamy do piekarnika z biedronki.



2021-04-09 17:19

#25 Julitka

Zapach spalenizny to sprawa o tyle skomplikowana, że pewnie dochodzi z grzałki, a grzałki nie można przecież doszorować. Także ew. polecam tour de ocet, może pozbędziesz się nieprzyjemnego zapachu...


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2021-04-10 11:27

#26 Zuzler

Czego użylibyście na zastały kamień?



2021-06-27 01:28

#27 Kat

Octu, Zuzanno.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2021-06-27 17:51

#28 Monia01

A soda tutaj nie pomoże? Chociaż fakt, jeśłi chodzi o kamień, to raczej ocet. Ale teraz spr\wdziłam i internety mówią, że soda też może być :D


***
🇺🇦 🇵🇱
Edytowano 2021-06-27 19:06

#29 misiek

A kwasek cytrynowy?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2021-06-27 20:18

#30 Zuzler

Kat, połączenie Twojego wpisu i sygnaturki jest gienialne. <3



2021-06-27 23:50

#31 Julitka

Octu, moja droga. :) Ocet w proporcjach z wodą, pozostawiony na czas dłuższy. Zależy od powierzchni, ale najlepiej zagotowany wraz z tą wodą, żeby był wrzątek.
-- (Zuzler):
Czego użylibyście na zastały kamień?

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2021-06-28 19:22

#32 Kat

Nawet nie musi być wrzątek, a przynajmniej nie używałam wrzątku do odkamieniania nocnika młodej, gdy jeszcze go używała.
-- (Julitka):
Octu, moja droga. :) Ocet w proporcjach z wodą, pozostawiony na czas dłuższy. Zależy od powierzchni, ale najlepiej zagotowany wraz z tą wodą, żeby był wrzątek.
-- (Zuzler):
Czego użylibyście na zastały kamień?

--

--


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2021-07-01 19:59

#33 Julitka

Nie musi być, ale ja tak odkamieniam czajnik, że zagotowuję tę wodę z octem, a to po to, żeby ta para wrząca dotarła aż do dziubka, bo tam też kamień się osadza.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2021-07-02 14:16

#34 Zuzler

Kiedyś tak robiliśmy z garnkami. Szło ducha wyzionąć od tych oparów.



2021-07-02 15:02

#35 Kat

Jeśli o czajnik chodzi to tak, jak najbardziej.
-- (Julitka):
Nie musi być, ale ja tak odkamieniam czajnik, że zagotowuję tę wodę z octem, a to po to, żeby ta para wrząca dotarła aż do dziubka, bo tam też kamień się osadza.

--


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2021-07-02 21:03

#36 skrzypenka

Dosia, dosia mi myje wszystkie powierzchnie, no i dobrze odkamienia zwykły odkamieniacz do czajnika, rozpuszczam go w wodzie i odkamieniam toaletę, wszystkie baterie kranowe i to, co tam tego potrzebuje.


Große Operndiva?
2021-07-17 19:06

#37 skrzypenka

Są takie husteczki do mycia kuchenki, tłuste plamy zmywają, teraz wyleciała mi nazwa z głowy, ale to są takie czymś nasączone i świetnie nimi kuchenkę się myje.


Große Operndiva?
2021-07-17 19:07

#38 misiek

Kiedyś mój tata od Dosi dostał jakiegoś syfu na skórze, nigdy więcej.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2021-07-17 19:16

#39 Julitka

@Misiek No bo może miał uczulenie. Nie wszyscy muszą mieć.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2021-07-18 13:21