Czy jeśli nie mieszkasz sama/sam czy według Ciebie jest to możliwe?
nie jest
jest to możliwe. Ale muszę spróbować mieć własny dom
Tak jest to możliwe, pralka opsługiwana przez interfejs bezprzewodowy z poziomu smartphona, kuchenka elektryczna z kurkami w których skok pomiędzy poziomami grzania jest wyczuwalny, tester kolorów i można sortować pranie bez problemu kolorami co i jak żeby nie farbowało, zmywarke też można nauczyć się programu do opsługi, drzwi wejściowe na skomplikowany zamek najlepiej z łańcuchem, listy które przychodzą do domu i wszelkiego rodzaju pisma skanować smartphonem lub na skanerze i rozpoznawać i czytać na laptopie, telewizor z Androidem lub innym systemem z natywną mową. Naprawde wiele można rzeczy opsłużyć samemu i to bez pomocy.
tak
Jak najbardziej jest to możliwe.
tak
jak najbardziej
Raczej tak, chociaż cholernie się tego boje.
Nie
tak
tak
Tak
tak
Jest możliwe, jeśli masz kogoś by od czasu do czasu w niektórych sytuacjach zwrócić się o pomoc szczególnietam, gdzie bez wzroku obejść się nie można.
tak
tak
Tak, jest możliwe.
Oczywiście, że tak. Uważam, że miło jest mieszkać razem - widzący mieszkają generalnie razem, bo człowiek jest istotą społeczną i nie rozumiem, dlaczego ja mam się wyróżniać. Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkanie "samemu" jest możliwe. Należy jednak odróżnić "mieszkanie samemu" od samodzielności - można mieszkać samemu, a nie robić nic, a można mieszkać np. z rodzicami, wokół których toczy się żywa dyskusja, i robić o wiele więcej.
Tak
Jak najbardziej jest to możliwe.
nie z kąd że znowu
tak, tylko trzeba się wszystkiego nauczyć.
Tak
Wydaje mi się, że tak
tak oczywiście
Tak, czemu nie
Tak jest to możliwe
Raczej nie.
Tak, ale nie lubię samotności
tak
Tak
tak
tak
oczywiście, że tak
Uważam, że chociaż trudne, możliwe, jeśli ma się dużo samozaparcia i cierpliwości.
tak
nie
według mnie jest to nie możliwe.
Oczywiście że jest.
Moim zdaniem tak.
Tak jest to możliwe, acz wymaga samo zaparcia i ogarnięcia się.
tak
tak
Oczywiście, że tak
Tak, tylko jeśli mowa o niewidomym, to czasem przydaje się pomoc kogoś widzącego, np, żeby rzucił okiem czy nie zostały przy sprzątaniu jakieś niewyczuwalne ręką plamy, żeby pomógł czasem gdzieś pójść czy odczytać stan licznika
Czy jeśli mieszkasz sam/sama to jak sobie radzisz z wieloma rzeczami np. sprzątanie, gotowanie, zarabianiepieniędzy.
Nie mieszkam jeszcze sam. Ale mam przemyślenia na ten temat. Mam nadzieję, że najpierw musisz nauczyć się przynajmniej podstawowych umiejętności, a następnie porozmawiać o swoim domu. Może się mylę, nie wiem. Napisz swoje niezadowolenie do mnie w PM
Praca stała najlepiej, Gotowanie najlepiej powinno się z świeżych produktów krok po kroku jednak niekiedy można kupić półprodukty choć są mniej zdrowsze, sprzątanie to pestka.
Nie mieszkam sam.
bez problemu
Kokodżambo i do przodu
jak każdy w pełni sprawny człowiek.
Nie mieskm sama
Mieszkam z mężem więc jest nieco łatwiej. A co do zarabiania pieniędzy to mam rentę.
jeszcze sama nie mieszkam, ale myślę, że z czasem się tego wszystkiego nauczę
Jeszcze nie mieszkam, ale, jak wyżej, uważam, że to możliwe. Sprzątania człowiek powinien się jednakw domu rodzinnym nauczyć, gotowanie jest trudniejsze, ale ludzie to robią, więc się da, a zarabianie,to temat na oddzielną ankietę.
Jeszcze nie mieszkam całkiem sama, jestem studentką i dopiero się przyzwyczajam.
Nie mieszkam sam.
dzwonię do ciebie
To rużnie bywa
Myślę, że dość nieźle. A jeśli dwie niewidome osoby razem mieszkają to co?
Pracuję, odkurzam samodzielnie i myję podłogę, jeżeli chodzi o gotowanie jest to bezproblemowe
na ile umiem, na tyle sobie radzę, daje mi to możliwości o pokaznia samej sobie, że można i trzeba pokonywać swoje bariery.
Nie mieszkam sama.
Mówiłam, że nie mieszkam sama
Normalnie, co tu opowiadać
spszątanie normalnie gotowanie też a zarabiani pienidzy to albo zdalnie albo różnych placówkach
nie mieszkam sama, ale robie te rzeczy
nie
nie robię poprostu tego. mam służbę od tego, czyli ludzi, kturzy za mnie to robią.
Pracuję, wszędzie staram się łazić sam, gotowanie leży, sprzątanie takie 7 na 10.
radzę, z zakupami ktoś mi pomaga, zarabiam sama, sprzątam i gotuję również sama, albo z partnerem, który też nie widzi.
O tym książki można pisać! Odpowiedź jednym zdaniem jest niemożliwa, bo sposobów, tricków, sprzętów ułatwiających jest w cholerę i trochę. W każdym razie mieszkałem sam, teraz z również niewidomą żoną, a od blisko trzech miesięcy z córką. Dom stoi, nie spaliło się nic, córa rośnie, nie choruje i to chyba wystarczająco świadczy o tym, ze się da.
Pracuję, sprzątam sprytnie, gotować nie lubię, średnio się opłaca dla jednej osoby i motywacja jest słaba
Nie mieszkam samodzielnie, ale wiem, jak to ogarnąć. Do sprzątania, jak wyżej, jeśli np spodziewałabym się gości, poprosiłabym kogoś kto widzi, choćby dzwoniąc na Be my eyes, żeby ocenił. Z gotowaniem też nie ma problemu, teraz nie mieszkając sama muszę sobie gotować. Jeśli czegoś nie umiem, to się za to nie biorę albo się tego uczę zgrubsza od znajomych. Z zarabianiem pieniędzy największy problem. Ale to chyba dość prosta sprawa nie stać kogoś na utrzymanie, to sam nie będzie mieszkał i tych problemów nie będzie mieć.