Segregowanie ubrań
Back to W domu#1 gadaczka
Wiadomo, są testery kolorów, którymi można się wspomóc, ale bywają one niedokładne. Czy segregujecie ubrania kolorami? Kładziecie je zestawami? Może macie jakieś swoje sposoby, które przydadzą się innym.
#2 mustafa
Na pamięć wiem mniejwięcej co jakiego koloru. Poza tym i tak nie przykładam do tego większej uwagi, wszystkie koszulki mam w ciemnych odcieniach, raczej bez żadnych nadruków, skarpetki wszystkie czarne, więc nawet do prania nie muszę jakoś segregować. Tak po prostu lubię, jakbym się nie ubrał to zawsze będzie pasować, a przy okazji nie muszę właśnie bawić się w segregowanie przy praniu.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#3 misiek
Nie, bo w moim przypadku ubrania kupuję tak, by wszystko do wszystkiego pasowało i przez lata się nauczyłem jak się ubierać i co do czego dopasować. Jasne i ciemne koszulki pasują do wszystkiego, a na nadruk i tak nikt nie patrzy. Nie chodzę w ciuchach typowo oczojebnych, czy w siedmiu kolorach.
#4 tomecki
U mnie podobnie. Staram się kupować dość uniwersalnie więc raczej nie mam problemów. Po za tym rzeczy typu spodnie, jakieś bardziej wyjściowe rzeczy to nie jest coś, czego przeciętny człowiek ma po dwadzieścia sztuk więc można dość łatwo zapamiętać, że te spodnie są takie bardziej lajtowe, te to takie eleganckie, a te to już tylko do prac remontowych się nadają.
#5 misiek
Prawda, tym bardziej że w garniaku nie chodzi się na codzień, chyba że ktoś tak lubi i ma tych garniaków ze 20 to ok.
-- (tomecki):
U mnie podobnie. Staram się kupować dość uniwersalnie więc raczej nie mam problemów. Po za tym rzeczy typu spodnie, jakieś bardziej wyjściowe rzeczy to nie jest coś, czego przeciętny człowiek ma po dwadzieścia sztuk więc można dość łatwo zapamiętać, że te spodnie są takie bardziej lajtowe, te to takie eleganckie, a te to już tylko do prac remontowych się nadają.
--
#6 misiek
Z resztą ja nawet gdy potrzebuję ubrać się elegancko to wolę jeansy, w których nie chodzę na codzień i które są na specjalne okazję, a do tego czarna koszula ze stujką, lub ciemnozielona jeansowa, do tego bluza bez kaptura oczywiście gdy jest zimniej, lub sweter. Gdy jest ekstramalnie źle do tego płaszcz, ale to już skrajne sytuacje. Tak na codzień to zwykłe jeansy, bluza rozpinana, bądź normalna, z kapturem lub bez do wyboru do koloru, na to kurteczka aktualnie raczej cieńsza, lub polar i jest git. Gdy przebywam tylko w domu to dresy tylko ortalionowe, bo tak najwygodniej. Do tego bluza przeważnie bez kaptura, a gdy wychodzę na spacer jeszcze buty adidasy i czapka z daszkiem i wspomniany już polar. Garniak ubieram tylko na specjalne okazje typu ślub, ale tych w moim życiu nie zawiele.
#7 Zuzler
Posiłkuję się resztką wzroku, gdy nie starcza, to w końcu mieszkam z osobą w miarę widzącą. Gdybym musiała radzić sobie sama, poszłąbym po zakupach z ubraniami do widzącego, poprosiłąbym o oddzielenie wszystkiego kolorami i nauczyłabym się na pamięć co jest czym, a gdyby trafiły się rzeczy innej barwy, ale tak samo wyglądające, ustaliłąbym sobie jakiś system i wg niego jedną z nich oznaczała, np zrobiłabym małe nacięcia albo przyszyła guziczek na wewnętrznej stronie tej takiej zaszywki na końcu nogawki, rękawka czy dołu koszulki. Gorzej z praniem. No, ale o praniu wątek już jest i tam wszystko napisałam jak jest, a od tamtej pory nic się nie zmieniło.
#8 misiek
Akurat ciebie rozumiem, jak i każdą kobietę.
-- (Zuzler):
Posiłkuję się resztką wzroku, gdy nie starcza, to w końcu mieszkam z osobą w miarę widzącą. Gdybym musiała radzić sobie sama, poszłąbym po zakupach z ubraniami do widzącego, poprosiłąbym o oddzielenie wszystkiego kolorami i nauczyłabym się na pamięć co jest czym, a gdyby trafiły się rzeczy innej barwy, ale tak samo wyglądające, ustaliłąbym sobie jakiś system i wg niego jedną z nich oznaczała, np zrobiłabym małe nacięcia albo przyszyła guziczek na wewnętrznej stronie tej takiej zaszywki na końcu nogawki, rękawka czy dołu koszulki. Gorzej z praniem. No, ale o praniu wątek już jest i tam wszystko napisałam jak jest, a od tamtej pory nic się nie zmieniło.
--
#9 papierek
tak jak reszta, pamiętam, że biała koszula to była takiej faktury, taka z krótkim rękawem to była taka bardziej sportowa, a taka inna z taką naszywką to była granatowa, etc.
#10 misiek
Nie sprawdza się to, mam czarną koszulę identycznej faktury.
-- (papierek):
tak jak reszta, pamiętam, że biała koszula to była takiej faktury, taka z krótkim rękawem to była taka bardziej sportowa, a taka inna z taką naszywką to była granatowa, etc.
--
#11 mustafa
Kurcze, ale to, że u kogoś jakiś sposób działa, nie oznacza, że u ciebie będzie działać. Popatrz sobie na guziki, może metka jest jakaś charakterystyczna, może kieszonka, a może kołnieżyk lub rękawki.
--Cytat (łysy):
Nie sprawdza się to, mam czarną koszulę identycznej faktury.
-- (papierek):
tak jak reszta, pamiętam, że biała koszula to była takiej faktury, taka z krótkim rękawem to była taka bardziej sportowa, a taka inna z taką naszywką to była granatowa, etc.
--
--Koniec cytatu
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#12 balteam
No a jak nie, to zawsze wieszaj najbardziej po prawej czy po lewej, albo apką od kolorów rozpoznaj, czarne od białego da radę.
#13 Monia01
W sumie robię jak większość, czyli mniej więcej pamiętam, co do czego pasuje, ale zdarza się, że kogoś pytam, jeśłi mogę, wiadomo. A kiedyś nawet połączyłam się z kimś wideo i mi ktoś powiedział czy jest ok. ALe to ekstremalna sytuaja była :D
🇺🇦 🇵🇱
#14 Zuzler
Łysy, po prostu sobie ją jakoś oznacz. Naszyj kawałek nitki czy guziczek od wewnętrznej strony, bardzo ostrożnie zrób małą dziurkę w jakimś niewidocznym miejscu...
#15 misiek
Z tym guziczkiem po wewnętrznej stronie to niezły pomysł. Dzięki
-- (Zuzler):
Łysy, po prostu sobie ją jakoś oznacz. Naszyj kawałek nitki czy guziczek od wewnętrznej strony, bardzo ostrożnie zrób małą dziurkę w jakimś niewidocznym miejscu...
--
#16 Julitka
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
#17 misiek
Koszula i tak idzie bezpośrednio na teshirt, więc raczej niema takiej opcji i wiadomo, że wszyje się jakiś malutki guziczek, a nie wielki od jeansów :XD
-- (Julitka):
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
--
#18 Zuzler
Oj tam, rpzyszyć np do szwa z boku i tyle :)
#19 mustafa
What? Koszula na t-shirt?
Co to za moda xd
--Cytat (łysy):
Koszula i tak idzie bezpośrednio na teshirt, więc raczej niema takiej opcji i wiadomo, że wszyje się jakiś malutki guziczek, a nie wielki od jeansów :XD
-- (Julitka):
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
--
--Koniec cytatu
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#20 misiek
No a jak byś chciał?
-- (mustafa):
What? Koszula na t-shirt?
Co to za moda xd
--Cytat (łysy):
Koszula i tak idzie bezpośrednio na teshirt, więc raczej niema takiej opcji i wiadomo, że wszyje się jakiś malutki guziczek, a nie wielki od jeansów :XD
-- (Julitka):
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
--
--Koniec cytatu
--