Angażowaliście się jakoś w działania uczelni? Może ktoś z was był członkiem samorządu studenckiego? Próbowaliście organizować jakieś ewenty?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ja przez ponad 5 lat aktywnie udzielałem się w ramach KOła naukowego na swoim kierunku. Wielokrotnie wygłaszałem referaty, byłem też odpowiedzialny za organizację studenckiej konferencji naukowej. Bardzo dobrze wspominam tą działalność.
Ja z podobnych wzglądów. Nigdy nie należałam do szczególnie odpowiedzialnych, poza tym wolę się nie rzucać na głęboką wodę, gdy nie mam o niej zielonego pojęcia. Wątpię też, że komuś bym się na coś przydała w takim samorządzie, stowarzyszeniu czy innym zrzeszeniu. Zwykle stroniłam nawet od bycia w trójce klasowej. NIe ciągnie mnie władza, nie widzę się w roli orgnizatorki, koordynatorki, najwyżej wspomagacza, wykonującego polecenia kogoś wyżej postawionego.
Ja w samorządach tak klasowych jak i szkolnych byłem, a z bardziej poważnych rzeczy, to pod mą opieką był przez dość długi czas sprzęt estradowy w szkole, na jakieś występy czy czy co inne. Nosiłem, ustawiałem, podłączałem i obsługiwałem.
Nie miałam smykałki do przewodniczenia i zarządzania, ale wszelkie akademie były moje: teatrzyki, Wigilie szkolne, uniwersyteckie i inne występy okoliczniościowe. Konkursy na szczeblach rejonowym i wojewódzkim, festyny itd. Nie mówię o festiwalach środowiskowych.1
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
This site uses cookies to enhance your experience.