Ja, jednak staram się to ograniczyć do minimum. Jeśli coś robię, to napewno nie po to, żeby coś udowodnić, bo i tak zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie będzie pasowało.
Czasem to robię, ale to jednak jest różnica, bo to ja decyduję, co jest dla mnie ważne i co chcę robić, a czego nie. Szczerze mówiąc często różni się to od tego, co większość ludzi uznaje za niezbędne do życia.--
This site uses cookies to enhance your experience.