Nie wiem z jakiej butelki lejesz, ale jeśli standard z cieniutką końcówką to gdy zaczniesz nalewać, powinnaś słyszeć jak zawartość leci do środka. Jak przestaniesz słyszeć to stopniowo odciągaj buteleczkę do góry i lej po krawędzi. Jak będziesz już mieć butelkę dosłownie przy brzegu wlewu atonizera i niczego już nie usłyszysz, znaczy że jest pełen. Wiem pokręcone, ale ja tak robię od lat i do tej pory się sprawdza. --Cytat (camila): Siemaneczko. Dołączyłam do grona wapujących ze smokiem Wapepenem 22 i rzeczywiście, cieknie on trochę i traci tego liquidu, co mnie irytuje. Jaki macie patent na zapełnianie bez upierdolenia wszystkiego wokół liquidem? W starterpacku miałam 3: jeden miętowy, drugi jabłkowy, trzeci jakiś jagodowy chyba. Wszystkie o dawce 12 mg/ml i nawet od samego początku tyle mi podeszło bez ksztuszenia się, zataczania, kręcenia w głowie czy innych oznak grubej nietolerancji. :D Poręczny, leciutki, dobrze wykonany, na szklanej podziałce widać ile liquidu zostało. Jeszcze będępróbowała z nabieraniem liquidu igłą do strzykawki 2 ml, bo akurat tyle tam się mieści, i to chyba będzie najrozsądniejszy sposób...
To odwrotnie niż ja. Egona pozbyłem się najszybciej jak tylko mogłem właśnie ze względu na zalewanie, pierwszego automata Milda z resztą też z tego samego powodu. --Cytat (camila): Toś trafił, nie słyszę niestety, więc odpada. :( niestrudenie próbuję cały czas, a poprzedniego - Ego Aio zalewałam bez problemu... :D
testowałem. Dobry parownik potrzebny, bo grzałki w zasadzie żadne, a przynajmniej nie iwdziałem innych, niż t12 czy t14 do sock tf v12 prince nie trzymają takiej mocy :D
Czyli co, na start atonizer wymienić? --Cytat (żywek): testowałem. Dobry parownik potrzebny, bo grzałki w zasadzie żadne, a przynajmniej nie iwdziałem innych, niż t12 czy t14 do sock tf v12 prince nie trzymają takiej mocy :D