-- (daszekmdn):
Mi chodzi po prostu o jedno.
Teraz jest wielki bum, a użytkownicy pytali co ze zbiórką na ten rok, jak to będzie wyglądało, ile zbieramy etc etc, to wątek powstał dopiero w maju. Gdyby pojawił się już w styczniu, kto wie, czy nie zebrali byście na fundację.
Mam po prostu coraz większe wrażenie, że jest to próba niejawnego ubicia Eltena, tak żeby nikt tego nie wiedział :/.
Sorry, że tak piszę, ale jak mnie znacie, tak wiecie, że jestem człowiekiem, który mówi wszystko w prost, tak, jak myśli chociaż zdarza się cud gdzie się ograniczy jak i w tym przypadku. Ale nie trwa to wiecznie i w pewnym momencie i tak powiem co mi leży na sercu.
Z Eltenem jestem od 6 lat, praktycznie od początku. Widziałem wiele rzeczy, które miały tu miejsce.
Od zalewających nas spamerów, z którymi radziliśmy sobie wg mnie świetnie, gdy było nam dane razem w miłej atmoswerze przez 2 lata współpracować;
Jak zostawaliśmy czasem po zebraniach, od tak, by sobie pogadać;
Jak w betach pojawiały się czasem komiczne błędy wywołujące uśmiech takie jak np ta sama sygnatura u wszystkich i robiliśmy sobie jaja;
Wątki dotyczące betatestów, gdzie wszystkie błędy zanim nowa wersja pojawiła się dla testerów były skrupulatnie wyłapywane i poprawiane mimo końcowej liczby wpisów wynoszącej już ze 2000, nie tak jak teraz;
Radość użytkowników z każdego ewentu bez buczenia, żeto nie jest funkcja x, tylko y;
Wątki informujące o sytuacjach programu nawet czasem na wesoło;
Prywatne wpisy na blogach, wspólne nagrania z innymi użytkownikami.
Nie wiem co się z tym stało. Na prawdę, nie mam pojęcia, ale jakbyś załamał się pod tą falą spamerów i miał tego dość, gdzie miałeś za sobą grono użytkowników, będących w gotowości na wszelaką pomoc.
Smutno mi, gdy patrzę jak wszystko się rozsypało. To, że jeden Bielek z drugim Gallem sobie pokrzyczeli, nie oznacza, żeby dać zabić w sobie pasję, żeby stracić motywację, bo nasza społeczność tylko rośnie w siłę.
Do puki Krzysiek żył, doputy we wszystkich społecznościach było dobrze. Od, taka luźna refleksja.
Ja może też zbyt ostro reaguję, no ale, ja już po prostu tak mam, że gdy widzę pewne rzeczy tak a nie inaczej dopada mnie frustracja.
Na prawdę, nie warto się poddawać. Nikt chyba nie chce drugiego Klango. :)
Ile mogę, tyle daję, przelewam cyklicznie, chodź nie pamiętam, czy i w tym miesiącu, ale po prostu dużo wydatków własnych.
To właśnie było by dobrym rozwiązaniem, takie comiesięczne darowizny w określonej kwocie.
Pokażmy, że nam zależy, chodźby miało być to i te 20 zł :), to w tedy fundację odpali się np na początku czy w połowie 2021.
--