Tak dla ścisłości: Powinno być "Z mgły zrodzony", to cykl Brandona Sandersona. Czytałam lata temu i o ile pierwszy tom całkiem mi się podobał, o tyle 2 kolejne jakby sporo mniej. -- (lalar123): Ciekawe coto jest zrodzony z mgły. ja czytam dzwoniące cedry rosji władimira megre.
Dobra, wątek ma 900 coś postów, a mnie tu jeszcze nie było.: Zatem tylko to, co uznałem za wartościowe zarówno z pracy jak i z mojej czytaniny z ostatnich paru miesięcy.: Zacząłem od flagowca, mianowicie "Im Westen nichts Neues" Remarque'a troszkę jako eksperyment, czy tak poważną literaturę już zrozumiem, czy jeszcze warto zaczekać.: ostatecznie Czeka sobie w Q-readzie na jakichś 40 procentach, tyle mi się udało, potem jednak dałem szansę wersji "Na zachodzie bez zmian", bo jednak z językiem łatwiej. Po drodze były jeszcze Kręte ścieżki, tom 1, czyli Rydzyk i przyjaciele, T. Piątka, Pandemia Pawła Kapusty, Poza tym, tak na czasie, całkiem nie tak dawno wjechały Польові дослідження з українського сексу, (Badania terenowe nad ukraińskim seksem) Oksany zabużko, Polecam, a wcześniej nie miałem przyjemności.
co tam jeszcze.: "tango milonga" Ryszarda Wolańskiego, Heroina T. Piątka, Internat Serhija Żadana, ale tym razem po polsku. W kolejce mam jeszcze ten zbiór esejów Oksany Zabużko wydany po polsku przed samą wojną, i pozycję, do której podchodzę jak do jeża, bo ciągl;e nie mam na nią wystarczająco dużo czasu, czyli "empuzjon".
A ja ostatnio przeczytałam Projekt Riese Remigiusza Mroza. Naprawdę polecam miłośnikom fantastyki. Nie mogłam się oderwać. Z Mgły zrodzonego jak na razie porzuciłam, Coś mi nie leży. Może jeszcze się rozkręci, ale jak na razie nie mam do niego cierpliwości.
Projekt Rjese istnieje na prawde, i jest to projek, który był prowadzony przez niemców na terenie Polski w czasie II Wojny Światowej na terenie Gór Sowich i nie tylko.
Od wczoraj czytam książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. "Szeptucha". Bardzo ciekawa, czytając ją miałam momenty, że czułam lekki strach, zwłaszcza, że zaczęłam czytać ją wieczorem, ale zobaczymy, jak dalej potoczy się akcja, bo na razie mi się podoba. Autorka w bardzo ciekawy sposób połączyła ludowe wierzenia Słowian ze współczesnością.
Wiecie, że jak do tej pory nie zapoznałem się z Orwellem i nakreowanym przez niego światem? Dotychczas tylko te hasła, że orwellowski świat i orwellowski świat. Ale jak to było w książce? No więc od wczoraj wieczora/nocy to zmieniam w formie audiobooka "Rok 1984" znalezionego na YT :) lektor bardzo dobrze został dobrany pod to. Taki Chropowaty, lekko nieociosany. Ciężka, ale i mocno inteligentna książka. Jednym słowem: Lubię.
Słuchajcie, zagrzybista książka mi wpadła w łapska. Jak ktoś lubi czytać o różnych krajach i potrzebuje książki na jeden wieczór, ale bez patosu, tylko pisanej z uśmiechem, to polecam: Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA - Trevor Noah
@Zuzler @postukujacy A wy wiecie, że czytając 1984 jakieś 12 z dojazdem lat temu, nie przeszło mi przez myśl, żeby zrobić to w języku oryginału? Niniejszym dodałem do listy do przeczytania. Dziękuję!
Namówiony, nadrabiam klasykę, czyli "Czarodziejska Góra", a w międzyczasie autoryzowana biografia Tima Berglinga (Aviciego), i jakiś kryminal z Pracy, któego tytułu nawewt nie pamiętam. W kolejce nadrabiania klasyki jest "Kubuś Fatalista" ale kiedy to ostatecznie się uda to niczego nie obiecuję.
Wiedźma.com.pl Ewy Białołęckiej. Skrzyżowanie wedrowyczowskich klimatów, kryminału, fantastyki, duchologii, czarownicologii i jeszcze czegoś. Literatura średnich lotów, ale napisana z jajem, fajnym językiem i daje to co ma dawać czyli chwilę relaksu i śmiechu. I ciekawy głos lektorki. Na DZDN jakby kto pytał.
Moja degradacja umysłowa postępuje. Najpierw Autobiografia Joanny Chmielewskiej, teraz książek dla dzieci mi się zachciało. Byle nie zejść do poziomu "365 dni" czy innego Graya... Szczęśliwie, szykuje mi się w ten weekend restart, więc kto wie, może jak wrócę, wezmę się za coś ambitniejszego. Oczywiście, jeśli coś takiego znajdę i nie znudzą mi się książki dla dzieci. :D