Czym się kierowaliście? Zainteresowaniami? Staraliście się przewidzieć możliwości przyszłej pracy? Ocenialiście dostępność wydziału dla niewidomych?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Nie miałam lepszego pomysłu. I nie tylko ja tak postępuję. Moje koleżanki, których na Eltenie nie ma i kaktus mi wyrośnie, jeśli się tu pojawią, też raczej nie miały lepszego pomysłu decydując się na lingwistykę stosowaną, a poza tym stwierdziły chyba, że to po prostu już jakaś konkretna umiejętność w kieszeni, a do tego dość uniwersalna taka dobra znajomość dwóch języków.
A co sądzicie o studiowaniu rzez niewidomych takich kierunków jak tyflopedagogika, lub pedagogika specjalna? Wydaje się, że mają oni już pewną wiedzę na start, a także własne doświadczenia, które mogą pomóc w przyszłej pracy.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Gdybym wiedziała więcej o tym kierunku jako takim, to bym się wypowiedziała mądrzej, ale, że się nie znam, to powiem tylko, że Twoje argumenty brzmią sensownie i na pierwszy rzut oka wydaje się to mieć duży sens.
Na przykład ja. :) Nie był to mój pierwszy kierunek, ale to nic. Pracuję w zawodzie, wiedza teoretyczna i praktyczna przydała się nieraz, choćby w kształceniu przyszłych tyflopedagogów.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Ja kierowałem się zainteresowaniami. Najpierw studiowałem na akademii muzycznej w Poznaniu saksofon jazzowy na wydziale jazzu i muzyki estradowej. Niedawno skończyłem filologię germańską na uniwersytecie szczecińskim. Wybór ten też był podyktowany tym, że interesują mnie oprucz muzyki języki obce w tym niemiecki.
This site uses cookies to enhance your experience.