Pimpusia sadełko też kochałam. Swoją drogą rodzice nakupowali mi tyle tych słuchowiskowych bajek, że ech... Do dziś leżą na strycho, a niektóre mają gdzieś ze 25 lat i wychowywałam się na nich ja, i jeszcze dwie moje kuzynki.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
U mnie ta lista też jest dość długa: Z słuchowiskowo/kasetowych to tradycyjnie jaś i małgosia, czerwony kapturek... tak... Wiem. Oklepańce. Ale ilekroć w głowie wracam do treści to gdzieś w środku mnie te historie urzekają. A przede wszystkim, wzbudzają we mnie straszną ilość sentymentu. Idąc dalej: Koszmarny karolek, no i oczywiście słoń beniamin! Jak ja to uwielbiałem! Z innych bajkopodobnych to oczywiście opowieść wigilijna z głównym bohaterem scruge, i to chyba było realizowane przez polskie radio. pamiętam, że narratorem tam był chyba Marian Opania. Wspomniany wcześniej koszmarny Karolek też się u mnie przewinął. Edit: Oczywiście bym zapomniał. Niestety dokładnego tytułu nie pamiętam, ale w każdym razie to była bajka o słowiku, którą mi babcia zawsze czytała jak byłem mały.
Oooo, Scroge. :D Zapomniałam o nim. :D Ale ja to wolę to słuchowisko od tego, jak się nazywało to studio czy co tam. Aa, Soliton, już znalazłam. Jaś i Małgosia, bajki słuchowiskowe, jak najbardzij, taka fajna pani narratorką była. :D Ale ja też te wszystkie baśnie lubiłam, Braci Grimm, Andersena i tak dalej. Co do Opowieści Wigilijnej, to wracam zawsze do tego słuchowiska co roku, właśnie w Wigilię. Chyba stało się to moją tradycją. Link poniżej. https://www.youtube.com/watch?v=60Ngt8KReMs
"Najpiękniejsza przyjaźń istnieje między ludźmi, którzy wiele od siebie oczekują, ale niczego nie żądają.", Albert Schweitzer
04.11.2017 20:56
27/41
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Denis333- czy nie chodzi ci o bajkę Spóźniony słowik? Co do Jasia i Małgosi- też miałem kasetkę. Bajkę czytał taki młody lektor i bardzo dobrze oddawał klimat tej bajki. Do dziś nie wiem kto był lektorem. W każdym razie na kasecie było tylko napisane apropo lektora- opowiada Pan Krzyś. Jeszcze przez całą bajkę przewijał się taki spokojny soundtrack grany chyba na flecie i skrzypcach. Co do tego Pimpusia- czy ta bajka była o jakimś piesku, bo zbytnio sobie nie przypominam. I jeszcze polecam wspomnianego w innym wątku Pana Kleksa a zwłaszcza Akademię i podróże filmy jak i książki. Z akademii nawet miałem kiedyś soundtracka.
Pimpuś Sadełko, to był kotek, którego rodzice oddali do kociej szkoły i tam uczył się różnych rzeczy, i psocił. Nie pamiętam dokładnie, bo ta bajka gdzieś poszła sobie do kogoś młodszego. No i ktoś tu mówił o Koniku garbusku. Piękna bajka, jedna z moich ulubionych. A czy ktoś pamięta telewizyjne bajki o misiu i tu się zastanawiam jak to się pisze. Miś koralgol chyba no i o misiu uszatku?
O, tak, pamiętam, i Misia Kolargola i Misia Uszatka, bardzo dobrze. I proszę pana, panie słoniu, i jeszcze coś było. A i Akademia Pan Klesa również.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Coralgola też się oglądało swego czasu i ten niezapomniany wierszyk szczeniackich czasów- Miś Coralgol wielki ham. Wziął pół litra wypił sam. Teraz sobie smacznie śpi. Goła baba mu się śni.
moje bajki to bolek i lolek,krecik,zaczarowany ołówek,sąsiedzi,żwirek i muchomorek,wilk i zając,miś uszatek,reksio,smerfy,gumisie,pankracy i wiele więcej :D
"Reksia" i "Bolka i Lolka"nigdy ni lubiłam. Byłateż kiedyś bajka "Sąsiedzi", której też wprost nienawidziłam, bo miała tylko melodyjkę i zero dialogów, tylko jakieś dwa ludziki sobie tam były
Eeeej, a Myszkę Miki i Kaczora Donalda pamiętacie? Ja jeszcze jednej bajki nie lubiłam. Pomysłowego Dobromira. Ale Rumcajs, Hanka i Cypisek byli świetni. :D
"Najpiękniejsza przyjaźń istnieje między ludźmi, którzy wiele od siebie oczekują, ale niczego nie żądają.", Albert Schweitzer
06.11.2017 07:02
40/40
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."