Binauralność bieże się z kształtu naszych małżowin. jeśli dookulne kapsuły umieszczone są w uszach i słuchamy tego na słuchawkach to mamy właśnie obraz stereo dzięki temu że nasz muzg wychwytuje opóźnienia z lewego i prawego kanału i zamienia je sobie na ten dźwięk 3d, który znamy. Markus szukał mikrofonów do Zooma dlatego mu poleciłem tego earsighta bo tam fajne kapsuły dali.
W audio nie ma czegoś takiego jak stereo binauralne jako zapis dźwięku. To cały czas jest jedno i to samo stereo. Technika binauralna to technika mikrofonowa, jak XY. W technice binauralnej umieszczasz dwa mikrofony wielokierunkowe w uszach własnej głowy, albo manekina. A te wszystkie mikrofony binauralne to poprostu mikrofony o takim kształcie, żeby wygodnie nosiło się je w uszach albo na nich. Góra duł w binauralu amatorskim raczej jest hm... Mało słyszalna, przynajmniej na żadnym nagraniu własnym z różnych mikrofonów, ani z tych na YT nie słyszałem. Przód, tył, lewo, prawo tak, ale bardziej precyzyjne lokalizowanie dźwięku no to tak ciężko.
-- (daszekmdn): To tak nie działa raczej. Jak masz zwykłe stereo to w jaki sposób masz słyszeć dźwięk bardziej na górze czy na dole? Gdzie tu binauralność bez tego?
Jak dla mnie to co ty @papierek pokazałeś w poście 870 to zwyczajnie dość szeroko rozmieszczone mikrofony stereofoniczne, a nie jaki kolwiek binaural ;). Przy nagrywaniu binauralnym mikrofony muszą być umieszczone w wejściu kanału słuchowego albo przynajmniej w jego okolicy / w sztucznej głowie, a nie że sobie gdzieś tam wiszą po jednej i po drugiej stronie twojego oblicza.
No, nie gdzieś tam, bo wisiały kilka MM od kanału słuchowego. Nawet część majków sprzedawanych jako binaural się umieszcza tuż przed kanałem słuchowym,właśnie tak, jak zrobiłem, nie zawsze w. Te majki dało by się nawet włożyć do uszu bezpośrednio, ale z racji tutaj na wymaganie słyszenia przeze mnie okolicy, jak się poruszam to wiadomo, zrezygnowałem z takiej opcji. Przyczepione były na małżowinach, przesunięte kapsułami żeby celowały w kanał słuchowy właśnie. Jak by tego nie nazwać... porównując te wszystkie nagrania na youtube i eltenie z blogów rolandami, soundmanami, soundprofessionals, efekt osiągnąłem dokładnie ten sam. Próbowałem odtwarzając próbki na youtube w ślepym teście zgadnąć, na co się przełącza człowiek, który robił porównania bezpośrednie, nie byłem w stanie. To dla mnie jest najlepszy wskaźnik.
Z resztą, nie ja pierwszy sobie tak to wykoncypowałem. Jest człowiek na youtubie i jak się wpisze hollyland lark a1 stereo binaural, albo rode wireleess micro, bardzo podobny w sensie zastosowań zestaw, to ten człowiek też właśnie zajmuje się tworzeniem takich treści na podobnej zasadzie, tylko znalazł inny patent na umieszczenie kapsuł przy uszach, bo ma czapkę. :D i robił bezpośrednie porównanie efektu binaural właśnie z rolandami.
No nie. Serio to nie ma podjazdu do rolandów czy soundmanów. Na prawdę słychać różnicę. Owszem, jest bardzo fajne, szerokie spektrum stereo, ale to tyle. nie ma tu mowy o binauralności. A to, że jakis youtuber na kijku mianował sobie taką technikę binauralną o niczym nie świadczy. Inna sprawa, że dla mnie ogólnie każde jedno nagranie binauralne brzmi jak by ktoś wsadził sobie reklamówkę na łeb przed włąceniem rec, ale to tylko moja subiektywna opinia :P
No jeśli inaczej coś słyszymy, no to trudno się kłócić, cały binaural jest mocno subjektywny zwłaszcza, jak się nagrywa coś na głowie x, a słucha to głowa Y. A co do tego na kiju, słuchałeś jego sampli? Testów zarówno z krawatowymi, jak i rolandami właśnie? Wtedy możesz mówić powiedzmy bardziej. Czy faktycznie gada głupoty, czy nie. Ale znowu tutaj trudno w to wchodzić, bo znowu spore różnice w postrzeganiu.
-- (djdenismusic): No nie. Serio to nie ma podjazdu do rolandów czy soundmanów. Na prawdę słychać różnicę. Owszem, jest bardzo fajne, szerokie spektrum stereo, ale to tyle. nie ma tu mowy o binauralności. A to, że jakis youtuber na kijku mianował sobie taką technikę binauralną o niczym nie świadczy. Inna sprawa, że dla mnie ogólnie każde jedno nagranie binauralne brzmi jak by ktoś wsadził sobie reklamówkę na łeb przed włąceniem rec, ale to tylko moja subiektywna opinia :P
@papierek fakt jest taki, że na soundmanach ta reklamówka bywa większa, niż na rolandach. Choć w dużej mierze ilość reklamówki zależy od łba nagrywającego. Aczkolwiek może ktoś wynyślił na to jakieś super rozwiązanie. Ja szczerze mówiąc nie lubiłem się nigdy z techniką binauralną i nie jestem w obiegu. Zdecydowanie wolę słyszeć coś z lepszej perspektywy jeśli chodzi o częstotliwości, niż zachwycać się ookólnością kosztem jakości. Poza tym nagrania binuralne w miarę dobrze brzmią jedynie na słuchawkach. na głośnikach nie wygląda już to wcale tak kolorowo. A zwłaszcza, jak się słucha na tzw. Byle czym.
Niekoniecznie. bo częstotliwości dźwięków z zewnątrz też są obniżone. Nie trafiłem jeszcze na binauralki, któr włożone bezpośrednio do ucha nie przytłumiały by dźwięku.
Odnośnie HOLLYLAND Lark A1, ja słyszę, jakby nagranie Gracjana było ciemniejsze od dwóch pozostałych i mam pytanie, czy ktokolwiek też to tak odbiera, a jeśli tak, to od czego to zależy?