Moja podopieczna nie zamierza się usamodzielnić
Back to Inne#141 lwica
@Adelcia.
Może i by wybrała tę drugą obcję, ale jeśli by nie spełniono jej zachcianki, prędzej czy później, wybrała by tę pierwszą.
#142 adelcia
zawsze jezeli czlowiek czegos niechce, to sie albo czegos boji, albo probowal miliony razy i mu niewychodzloto sie zrazil, albo cos w tym rodzaju.
narazie chyba nikt z jej okolicy niezapytal jej wprost dla czego niechce samodzielnoscy.
moze byc superprzekonana ze wszystko czeo sie zlapie zepsuje, nie uda jej sie, itp.
moze tes myslec, ze inni to robia lepiej, i skoro ona tak dobrze by to niepotrafila zrobic, to poco probowac.
tam moze byc miliony rzeczy.
i mysle ze gadaczka jest w stanie uziskac odpowiedz na tego typu pytania przy najbliszej wyzicie.
#143 tomecki
Nie zawsze. Może to być chociażby kwestia wygody. Wszystko za mnie robią i czemu niby miałoby się to zmienić?
#144 Prof.Falkowicz
no nie tutaj się znowu muszę zgodzić z Adelcią tutaj gadaczka jako jej koleżanka i zarazem opiekunka mogła by uzyskać odpowiedź na pytanie dlaczego ona nie chce się nauczyć tych rzeczy
#145 adelcia
no wlasnie czemu.
kazdy na to pytanie musi sobie odpowiedziec sam, i kazdy ma wlasna odpowiedz.
chocias ja tes inaczej postawilam pytanie.
i to moje brzmialo:
"kiedy zaczne wokolo siebie robic wiecej rzeczy sama?"
odpowiedz jest:
jak bede mieszkac sama.
i tyle.
wiec jezeli bedzie mi to kiedys dane, i do tego kiedys dojdzie, to juz teraz sie ciesze na to jak bede robila wszystko, zeby sie miec sama ze soba dobrze.
ja naprzyklad nie bede nic robila dopoki bedzie ktos z tej "rodziny" namnie patrzyl i mi kazac co tam robie zle, niewlasiwie, blednie itp.
ja tego nie potrzeuje do zycia.
mowie oczywiscie o tym jak to mam ja, ale ona moze miec zupelnie inna odpoviedz, lub zupelnie inne pytanie moze sobie postawic.
#146 adelcia
dla mnie naprzyklad zaczyna byc wazne by sie paru rzeczy nauczy, natomiast chce sie za to powaznie zabrac dopiero wtedy, jak juz bede pewna ze dojdzie do jakiegos samodzielnego mieszkania.
no niewiem kurcze.
albo wygram w totolotku 50000€, albo zrobie napad na bank z biala laska, jako bronia w reku, albo zamowie w internecie jakiegos bogatego chlopa co mi to mieszkanie kupi:D albo cos musi sie wydarzyc.
poniewaz ja cos czuje, ze dopiero wtedy zacznie byc zycie ciekawe, jak bede chciala sobie radzic sama i bede miala przy tym to megauczucie, ze wszystko co robie, robie tylko i wylacznie dla siebie, lub maximalnie dla kogos, kto mnie bedzie mial odwiedzic.
sorky ludziky troche sie rozpisalam nie na temat, przepraszam.
natomiast nadal trzymam sie tego, ze jezeli gadaczka oczywiszcie vbedzie chciala, to niech o tym temacie z nia glebiek porozmawia, zada jej to jedno wazne pytanie, i wtedy dopiero ruszymy z miejsca.
#147 Prof.Falkowicz
ja jej nie skreślam Adelciu bo to w sumie gadaczka wie o niej więcej niż my wszyscy ale wiedzielibyśmy o niej więcej gdyby ona chciała się z nami skontaktować i poznać nas bardziej, ale jej nie poznamy chociaż ja nie mówię nigdy
#148 adelcia
nie no spokojnie.
jezeli jest naprzyklad generalistka jak ja, to moze byc np wariant, ze poznala kiedys kogos niewidomego, kto jej powiedzial, ze jest niesamodzielna, i jej sie to skojarzylo z wszystkimi niewidomymy.nie no zmyslam, ale moze tam byc cos takiego.
natomiast wierze ze o ile gadaczkajeszcze nie jest zupelnie zniechecona, to za pare dni przyniesie nam ciekawe informacje.
#149 tomecki
Na temat tego jak myśli świadczy kilka wypowiedzi Gadaczki. Po pierwsze ten niewygodny chwyt, któy stosuje, bo dla niej jest ok. Po drugie z uporem maniaka uważa, że niewidomi są biedni, słabi i nic nie muszą. Po trzecie, tu cytat z wypowiedzi Gadaczki: Przeczytała w internecie artykuł, który jej się bardzo spodobał o kobiecie noszącej opaskę z punktami i zaczepiającej ludzi, żeby jej pomogli. Twierdzi, że to jest super."
Dodając do tego fakt, że rodzice, jak to określa Gadaczka "nie tryskają zdrowiem" nie napawa zbyt optymistycznie i nie rokuje wiele na przyszłość.
#150 adelcia
no i co ze jej sie ten artikul wspodobal?
kazdemu z nas moze cos sie podobac lub nie, ale jej sie podoba.
i ja bym sie tego zaczepilam.
bo w tym co jej sie na tym artikule podoba, mimo ze wielu z was widzi go negatiwnie, moze wlasnie byc cos,co moze byc wazne dla jej dalszego rozwoju.
#151 gadaczka
Będę się wycofywała z tego wolontariatu. Dzisiaj powiedziała mi, że obowiązkiem widzących est jej pomagać. Sorry, wyszłam szybciej niż planowałam.
#152 adelcia
nooo to to samo jak ja mowie ze obowiazkiem mojej mamy jest opieka o mnie.
no wlasnie bo tak jest i tak ma byc, i ja sie w cale za te moja opinje niewstydze.
Byc moze ona tes nie.
U mnie to sie ogranicza do momentu, zanim bede mogla zamieszkac sama, wtedy to juz nie bedzie jej obowiazek.
ale jezeli tu mieszkam, no to narazie niestety byc musi.
szkoda tylko ze sie juz nic wiecej o tej dziewczinie niedowiemy.
a ja zaczne marzyc zeby los mnie do niej kiedys przywial, bo zasluguje na poznanie kogos podobnego jak ja.
Natomiast w cale ci sie nie dziwie ze sie z tego wycofujes, bo rozumiem ze dla ciebie jest to informacja nie do przyjecia.
i tes szkoda tego, ze dziewczina znowu zostanie sama.
Mam nadzieje ze sie nie zrazi, i ze bedzie dalej szukac kogos, dla kogo podobne zdanie nie bedzie oznaczalo koniec.
#153 tomecki
Tu jest pewna różnica. Mama to rodzina, w dodatku najbliższa. Każdy widzący to jakby niekoniecznie. To trochę tak jakby porównać następujące dwa zdania. Pierwsze: "żona, względnie partnerka powinny ze swoim mężem / partnerem uprawiać seks." Drugie: "każda kobieta powinna uprawiać, najlepiej ze mną seks."
#154 fantasma467
Myślę, że ona dopiero weznie się za siebie kiedy zabraknie rodziców przy niej i będzie musiała. Chyba, że trafi do jakiegoś zakładu gdzie znowu wszystko będą robić za nią.
#155 Prof.Falkowicz
gadaczko droga jest to przykre że Ci tak powiedziała ale daj jej jeszcze jedną szansę i nie skreślaj jej, tomku teraz słowo do Ciebie, po mimo że mama to jest rodzina najbliszsza to też nie musi pomagać bo miałem kiedyś w poznaniu przyjaciela z którym się przyjaźniłem od jego dzieciństwa, i jak on dorósł to jego matka powiedziała jesteś dorosły i radź sobie sam, ale on był o kulach a nie niewidomy, i nikt mu nie pomagał, a co do sexu to trochę nie trafione porównanie
#156 adelcia
ehhehhehee tymi dwoma zdaniami to trafiles tomecky:D
ale zgadzam sie z tym, ze ja tego nie wymagam od innych widzacich. i jezeli juz, to nie az tak za mocno.
prof falkowicz ja tes mysle ze dziewczina mogla bydostac szanse.
niechce tu uziwac slowa powinna, ale mogla by b bardziej mi sie podoba.
i skoro juz to gadaczke zabolalo, co jest naturalne, to moze tym bardziej chciala by wiedziec co stoji za takim a nie innym przekonaniem tej dziewcziny.
no ale jak nie, no to nie.
prof falkowicz wlasnie ze ja mysle ze tomek to z tym sexem trafil doskonale:D
mi sie to podobalo. Ale nie o tym jest ten temat.
#157 adelcia
jak to droga gadaczko widzis? konczys definitywnie, albo jest jeszcze jakakolwiek szansa ze bedzies kontinuowac?
#158 Zuzler
Jestem zdania, że kazanie jej iść z białą laską wbrew woli to bardzo zły pomysł. Chyba nie myślicie, że jeśli ona nie chce z nią chodzić sama, to nagle jej się odmieni kiedy zostanie do tego po chamsku zmuszona?
#159 Elanor
Oczywiście, że jej się nie odmieni. Odwrotnie to może nawet zadziałać.
#160 Zuzler
Najpewniej zadziała, a jeśli by takiego dobroczyńcy nie zniecierpiała po tym wyczynie, to by było dobrze.