No co pomylić się nie można hehe. Ja tych ludzi to nie znam co w telenowelach grają tych nowych. A ha jeszcze lubię Zbigniewa Zapasiewicza. Zna ktoś może?
Eee Na sugnale to nie telenowela. :D Ale kto jak uważa. Moimi ulubionymi aktorami są: Wojciech Kuliński, Dariusz Wieteska, Mariusz Węgłowski, Piotr Fronczewski, Lea Oleksiak, Monika Mazur, Tomasz Piątkowski, Wojciech Malajkat, Honorata Witńska, i mogłabym tak jeszcze wymieniać. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę." Anna Frankowska
Noo Gliniarze to też nie telenowela chyba, że czegoś nie wiem. :D I może was zaskoczę, ale też lubię Leę, wszak to i moje strony z Elbląga do Sztumu chyba daleko nie jest. @Kasia będę trzymał kciuki, jak Ci się uda to daj znać :D
Nie chcę wam bórzyć waszego pięknego świata paradokumentalnego, ale tacy jak ich nazywacie aktorzy brani są często po castingach. To są ludzie z ulicy, którzy z aktorstwem nie mają wiele wspólnego, lub aktorzy trzeciej kategorii, których nawet nie chcą w innych serialach tv. Takie paradokumenciki to masówa robiona tylko dla kasy i wcale bym się nie zdziwił, gdy taka psełdoaktoreczka grająca tylko dla kasy miałaby swoich fanów głęboko gdzieś. Po za tym wiadomo, że profesjonalny aktor wybierze inną tematykę.
@Łysy nie da się ukryć, tak czy inaczej gliniarzy oglądam i będę oglądał, bo lubię takie seriale, wszak akcja to tam czasami jest. Na szczęście nie jest to takie barachło typu Dlaczego Ja czy Trudne sprawy.
No i bardzo dobrze, że biorą aktorów z ulicy. Młodych i początkujących, takich jak Lea np trzeba też dostrzedz i dać im szanse. A nie ciągle słuchać i patrzeć na te stare wygi
Kasia no coś w tym jest. Odchodzą jedni, a na ich miejsce przychodzą drudzy, taka jest rzeczy kolej. Szkoda tylko, że jak poruwnam te jak to określiłaś "stare wygi" z grą tych młodych, początkujących, to jakoś wydaje mi się, że poziom aktorstwa i kina polskiego spadł niestety i to bardzo. Proźba do fanów Gliniarzy, nie obraźcie się, nie zjedzcie mnie hehe. Pozdrawiam.
Sorry, ale trudno mi się nie zgodzić z Kmicicem. Polska kinematografia upadła dawno temu: wszędzie tylko komedie psełdoromantyczne, sensacyjne, w których więcej wulgaryzmów niż akcji i fabuły i te śmieszne paradokumenciki, które jeszcze raz podkreślę- przez grających tam ludzi są traktowane typowo zarobkowo, a z nich tacy aktorzy jak z typowego Seby z dzielni bódowlaniec. I w taki sposób oni traktują swoją pracę- byle odbębnić i nara. To już po stokroć lepszym niezawodowym aktorem jest Henryk Gołębiewski, no ale jego brano do poważnych filmów, więc co ja w ogóle porównuję.
Zgadzam się z Łysym i z Kmicicem. Paradokumentów obecnie nie oglądam w ogóle. Kiedyś, jeszcze z babcią oglądałam W11 i w tamtym okresie nawet lubiłam. Gdybym miała wskazać któregoś z polskich aktorów, którego rzeczywiście lubię - mówię tu o młodym pokoleniu - to chyba bym nie potrafiła. Naprawdę, robi się coraz gorzej.
No Henryk Gołębiewski to w dzieciństwie już grał w filmach, potem na jakiś czas przestał, a ostatnio znowu powrócił do filmu. Nawet w serialu Plebania już go hyba nie produkują to też tam zagrał.
W11, mimoże bajka to jeszcze tam jakiś poziom trzymała. Po zakończeniu Anny Wesołowskiej i Sądu rodzinnego jeśli chodzi o ten gatunek to dalej już jest tylko syf i malaria.