Gry tekstowe

Popmundo

Started by Kasia 1465 posts last post 3 years ago Page 55 of 74

#1081

No to już chyba zabierał sie ze mną nie będzie. A to dlatego, że chciałam zostawić go w domu i wyłączyłam
śledzenie mnie. Niestety z powrotem śledzić mnie nie może bo nie mamy VIPa. Może i lepiej, że nie będę
targać go po świecie? Hmmmmm

#1082

Ale tam gdzieś jest napisane, że jak się tydzień nie interaktuje z dzieckiem, to relacje zanikają

#1083

O matko, będziecie się musieli godzić w gabinecie terapeuty! :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1084

Ja z moim interaktuję, a nawet jak pojadę w trasę to gram po 3 lub 4 koncerty i robię kilka dni przerwy
więc mój bobas bardzo się nie ztęskni, hehe.

#1085

Te bobasy wcale za nami nie tęsknią. To jest najsmutniejsze. Ciągle tylko kochają swoje zabawki. A mamusię
i tatusia to już nie. Buuu

#1086

Właśnie, powinni dodać wpis: kocham moją mamusię, jest fajna.

#1087

Milanek z nami jeździ. A za 8 dni skończy roczek. Ostatnio jak się odprężał w salonie przesłuchiwała
go policja. Ciekawe co im powiedział haha

#1088

Mamusia i tatuś pojechali na koncerty i zostawili mnie w domu z kotem.

#1089

Jak nazwiecie jego braciszka?

#1090

Niwiemy. :D

#1091

Hmm. Wybór jest duży tych imion, ale ciężko się zdecydować. Milanek chyba od początku miał mieć tak na
imie

#1092

To jest trochę lewe. Zaczęłam rodzić, a po spotkaniu z doktorem mogę wypisać się ze szpitala. Zależy
mi, żeby być na koncercie w Chicago, więc zarezerwowałam samolot, bo mój zespół odjechał w siną dal zostawiając
mnie w bulach hehhe. Mam nadzieję, że nie urodzę w samolocie. Syneczku. Poczekaj jeszcze troche. Nie
spiesz się na ten ziemski padół łez

#1093

Nie no weź, damy radę bez Ciebie! Jeden koncert z "Niedostatecznie" nie przesądzi sprawy! :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1094

Nie wątpię, że dacie radę, ale skoro już zarezerwowałam bilet sobie i Milankowi to najwyżej w Chicago
się do szpitala przyjmę

#1095

O matko, a jak biedactwo będzie chore, bo Ty za długo będziesz rodzić?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1096

Halo! Alicjo. Zaciskaj nogi i nie przyj, bo udusisz dziecko. Jezus Maria, jak ja dzisiaj będę grał i
śpiewał. Kiedy moja żona rodzi, w locie, w samolocie.

#1097

Możejak urodzę w samolocie to dziecko będzie mieć darmowe bilety do końca życia haha

#1098

Ja wiem. To będzie tak.

Zespół muzyczne trio zjawia się na scenie, ale Alicja Janus pada pod nogi publiczności, wydając jednym
mocnym parciem na świat potomka. Ale tłum wciąż chce więcej

#1099

Dobreeee! :):)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1100

hahahahaha dobre. Chyba raczej w samolocie nie urodzisz, za to po przylocie od razu wylądujesz w szpitalu.