Gdybym był bogaty to,
Back to Humor, gry i zabawy#21 misiek
Chodzi o to, że jak jesteś bogaty i starasz się komuś pomóc to zaraz mogą na ciebie coś znaleźć, o coś
posądzić, wsadzić do więzienia etc.
#22 Shel
Teraz wpadłam na pomysł: jakbym była bogata to bym wykupiła cały serial "na sygnale" i bym im pisała
scenariusze do odcinków :D i by musieli tańczyć jak im rozkarze :D
#23 marcysia
gdybym była bogata to kupiłabym dom, zrobiłabym studio nagrań a reszte kasy oddałabym biednym.
#24 cinkciarzpl
Ja bym zainwestował część, a reszta niech lerzy na śmiesznawej lokacie. Nie kupiłbym domu ani nic, bo
i po co ma się w oczy żucać.
#25 misiek
Czy to nie podchodzi pod fanatyzm?
--Cytat (Shel):
Teraz wpadłam na pomysł: jakbym była bogata to bym wykupiła cały serial "na sygnale" i bym im pisała
scenariusze do odcinków :D i by musieli tańczyć jak im rozkarze :D
--Koniec cytatu
#26 daszekmdn
Chyba podchodzi :D Kilku ludzi wg mnie aż za bardzo pochłonęło się nim.
#27 Shel
Hehe, ależ Panowie moi drodzy, ja napisałam to tak dla żartu :D Mam nadzieję że nikt nie wziął tego komentarza
na poważnie :D I z tego miejsca pozdrowienia dla Kasi, przy której wpadłam na taki dziwny pomysł... i
miałaś mi odpisać na niego ty... stara... zgrzybiała... yy znaczy Kasiuniuniu moja droga:D
#28 misiek
Shel- a myślisz, że my tak na poważnie?
#29 Shel
No... a bo ja tam was wiem... :D Nie no jasne że nie :D
#30 MonikaZarczuk
Ciekawe jest to, że wątek miał być raczej, jak radosne marzenie, a jak się to czyta, to serce się ściska,
ile to niezaspokojonych potrzeb na świecie :D I Cinkciarzu. Nie mówisz serio, że jakbyś miał kupę kasy,
to byś ją na lokatach trzymał, żeby się pochwalić na pogrzebie.
#31 MonikaZarczuk
A odpowiadając na pierwszą wiadomość z wątku. Jakby nagle, niewiadomego pochodzenia suma pojawiła się
na moim koncie, to próbowałabym pewnie zmienić toższamość i jak najszybciej o tym zapomnieć. To jak początek
filmu akcji, kiedy John znajduje pod łóżkiem walizkę pełną dolarów i od tej chwili jego krótkie życie
zamienia się w piekło. :D
#32 cinkciarzpl
Serio. Kasa jest środkiem do celów, a żeby mieć ten środek, to trzeba mieć jej sporo i trzeba o to zadbać,
bo nikt za nas tego nie zrobi. Takie jest moje podejście. Napewno nie jest tak, że nagle poleciał bym
na wyspy lungolungo, kupił jacht czy poprostu zmienił znacznie standard życia. Bo to ty powinieneś rządzić
kasą, a nie ona tobą. Dla tego większość milionerów totolotkowych po kilku latach bankrutuje bo dają
się jej owładnąć. Napewno kupił bym sobie mieszkanie, ale takie, aby nie rzucało się w oczy. Tyle. A
po mojej śmierci mnie nie będzie, więc cóż mnie obchodzi, co się wtedy stanie? Pewnie spisał bym testament
i dał to jakiejś ciekawej fundacji o ile nie miałbym dzieci. Tyle.
#33 jamajka
I tutaj się muszę zgodzić o tyle, że oszczędności same się nie zrobią. Myślę, że tu nie chodzi o niezaspokojone
potrzeby, myślę, że wszyscy tu mamy większe problemy. ALe kolega założył wątek, zapytał, no to proszę
cię, nie powiesz mi, że nigdy nie miałaś czegoś, co byś chciałą kupić, lub załatwić. Poza tym sporo osób
pisało, na jakie cele to przeznaczy, a jakoś nie kojarzę, żeby John wydawał dolary na fundację, no nie?
#34 jamajka
Więc myślę, że wszyscy piszą tutaj z przyrmóżeniem oka, a chyba nie ma człowieka, który w ogóle by tej
kasy nijak nie zużył i w ogóle nie chciał. Możesz rozdać, kto ci broni. No ale to też jej używasz i jakbyś
jej nie miała, to byś nie miała z czego dać.
#35 MonikaZarczuk
Nie chodziło mi o Was. Bo moim zdaniem pragnienie lepszego sprzętu audio czy domu w Australii, to nie
potrzeby pierwszego rzędu, nad których brakiem miałabym w Waszym imieniu ronić łzy. Chodziło mi o te
wszystkie fundacje, dzieci, zwierzęta i bliscy, którzy rzeczywiście stale potrzebują wsparcia i często
mają go za mało. Miała być filozoficzna zaduma, wyszły osobiste wycieczki, zupełnie niezamierzenie.
#36 jamajka
A, bo ja myślałam, że tobie chodzi o to, że dziwisz się, że oni mówią o tym, co by sobie kupili. Tak
w skrócie.
#37 wojtas
Ja to bym zainwestował w jakieś studio kupił sobie dom w lesie gdzie bym mógł się zamknąć i odpocząć a reszte to na jakąś lokate.
#38 mucha
ja bym kupił dom jakiś albo mieszkanie jakiś samochud jak bym miał żonę no i bym zainwestował w jakiś samochud zabytek co by cieszył oko a reszta na lokatę no troszkę jeszcze na jakąś rozrywkę
#39 cinkciarzpl
Lokata to jakieś marne 1.5%. To już lepiej dobrze wejść na giełdę. Oczywiście nie całym kapitałem bo to wiadomo ryzyko, choć nie takie jak to opisują w mediach że kasyno etc.
#40 Bartek1
@djcenter miożna fantazjować?:d to ja zostałbym królem gdzieś na odległej planecie, zabrał bym tam eltenowiczów, i założyłbym miasta. Jak by mi się znudziło to wziąłbym Dawida i wyruszyłbym na podbój kosmosu.

