Co do refundacji, to ja realizowałem ją na laski od ECE w przychodni PZN w Warszawie, jakoś tak się to nazywało, tam mnie odesłali i oni zrealizowali to tak, że byli pośrednikiem, bo wymóg jest taki, że musi tam być zatrudniony jakiś pracownik NFZ, czy coś, no najprościej rzecz ujmując, to takie rzeczy załatwia się w sklepach medycznych. Co do laski, jest lekka, ale ciekawi mnie ile waży, bo laska Comde Derenda, z którą obecnie chodzę jest bardzo lekutka ok. 170 gramów, tyle, że moja jest mocno dociążona kołem, ale przez to jej praktycznie nie podnoszę, więc nie ma to dla mnie znaczenia. Miałem dwie czeskie, niestety jedną mi złamali na przejściu, właściwie to przechodzieńzłamał mi laskę w połowie i ceramiczną końcówkę też w połowie, tak, że część ruchoma, a właściwie jej kawałek został w kulce, a złamany kikutek został na miejscu w lasce.
Polatach chyba mogę powiedzieć, no to ja swoją koleżankę czeską mam zupełnie za darmo, bo nierozgarnięty kurier zostawił u kobity mieszkającej jakieś 10 km ode mnie moją paczkę, a że kobieta najwidoczniej uczciwa i nr tel był na paczce podany zadzwoniła do mnie bym przyjechał i zabrał. Paczka była pobraniowa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Taki problem mi się zrobił, a mianowicie: posiadam słynną Czeszkę, tę aluminiową, generalnie to się lubimy, ale odmówiła posłuszeństwa, nie chce się do końca złożyć, tak się skubana zapiekła czy coś, że nie jestem w stanie nic z tym zrobić,, wiecie co z tym fantem począć? Jak to ustrojstwo naprawić?
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Imadłem niestety. Idź do jakigoś Ryśka, co tobie to "odpiecze". Aluminium reaguje na temperatury i kurczy się w zimnie niestety. Wiem, że chciałaś zaoszczędzić prę złotych, ale dlatego między innymi wybiera się laski kompozytowe, bo tam takie rzeczy w ogóle się nie zdarzają - przynajmniej mnie nigdy to nie spotkało.
@Kat, a jak ci się uda już ją rozłożyć to przesmaruj łączenia jakąś wazeliną techniczną. Czeszki nie mają tendencji do składania się podczas chodzenia, więc można.
Dzięki, no coś pokombinuję, wprawdzie mam Ambutecha, ale po prostu za sobą nie przepadamy i wolałabym wrócić do opcji czeskiej. :)
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Przestawiłem się na kompozytową czeszkę z tymczasowej, aluminiowej czeszki, a jeszcze wczesniej z ambutecha. Pierwszy raz stwierdziłem, że nie wygodnie mi z ciężkim kijem.
znaczy się wygodnie ale tu mam chyba jeszcze lepszą, subiektywnie, zwrotnośc i wychwyt informacji przy jednocześnie fajnej wadze
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Tyle że laska kompozytowa się złamie a aluminiowa się zegnie i jakoś do domu dojdziesz. -- (camila): Imadłem niestety. Idź do jakigoś Ryśka, co tobie to "odpiecze". Aluminium reaguje na temperatury i kurczy się w zimnie niestety. Wiem, że chciałaś zaoszczędzić prę złotych, ale dlatego między innymi wybiera się laski kompozytowe, bo tam takie rzeczy w ogóle się nie zdarzają - przynajmniej mnie nigdy to nie spotkało.
Mi w takiej sytuacji pomagało trzepnięcie miejscem laski, w którym się nie chce złożyć, o nogę od stołu lub o nasadę dłoni. Zawsze działało. :)
-- (Kat): Taki problem mi się zrobił, a mianowicie: posiadam słynną Czeszkę, tę aluminiową, generalnie to się lubimy, ale odmówiła posłuszeństwa, nie chce się do końca złożyć, tak się skubana zapiekła czy coś, że nie jestem w stanie nic z tym zrobić,, wiecie co z tym fantem począć? Jak to ustrojstwo naprawić?
--
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano." Cormac McCarthy, "Droga"
-- (Julitka): @Rafkiw Kompozytowa od Swarowskiego właśnie się nie złamie, tylko zasprężynuje i dawaj dalej.
-- Ciekawe, bo grafitowy Ambutech przetrwał koło samochodu osobowego, ponieważ się tylko wygiął a stopa biegnącego na tramwaj człowieka złamała mi laskę w połowie, a także obrotową końcówkę, kilka postów wcześniej o tym pisałem. Od tej pory to ufam tylko grafitowi, ale już nie mam i aluminium, którego używam, tyle, że z teleskopową laską od Comde derendy, ponoć to jakieś aluminium lotnicze jest i jak na razie to kiedyś mocniej przywaliłem w betonowy śmietnik i nic, albo zablokowała mi się o elektryczną hulajnogę i wtedy troszkę się zgieła, ale od sprężynowała i dalej działa. Nie miałem nigdy z włókna szklanego, więc nie wypowiem się, chyba, że to to samo co kompozyt, a producenci różnie piszą.
Ja złamałem węglówkę z Ambutecha. Niestety nie jest to takie trudne. Wielką wadą jest to że po złamaniu wystają bardzo ostre fragmenty włókna węglowego.
Adwantage nie są kompozytowe. -- (Julitka): A ja widziałam kilka złamanych kompozytowych Advantage'ów, a w tych samych sytuacjach kompozyty od Swarowskiego tylko sprężynowały.
Miałam kompozytową, względnie z włukna, ale dla mnie to to samo. Ktoś z ECE tłumaczył mi, że określenie "kompozyt" dotyczy ogólnie wielu typów lasek, w tym chyba ych z włukna również.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.