Piotrze, nie jestem przekonana, że laska musi być naprawdę biała. Np. na ICC były osoby z zagranicy, posługujące się różowymi. Kolejna rzecz, to że w tym przepisie mówiącym, że osoba niewidoma musi mieć na ulicy widoczną białą laskę też jakby nie do końca jest napisane, czy chodzi o laskę koloru białego czy ten typ laski, dla którego powstał frazeologizm "biała laska". Zauważ, że "Biała laska" oznacza już nie sam kolor, tylko konkretny przedmiot mający cechy tej laski, której używają niewidomi. Tak było w tym konkretnym przepisie, natomiast nie wiem, czy gdzieś są jakieś prawnie regulowane wytyczne, mówiące jak ona dokładnie ma wyglądać. No i jeśli tak, to czy dopuszczają one również tę laskę dla głuchoniewidomych.
Tak czy tak ludziom kojarzy się biały kij z osobą niewidomą i ja nie zamierzam eksperymentować, pewnie nawet jak bym miał problemy ze słuchem, to miał bym tylko białą, bo biało-czerwonej nikt nie rozpoznaje.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Do czasu Krystianie, ponieważ, gdy pojawią się, albo lepiej, gdy być może już są przepisy, które uściślają takie rzeczy, to już nie masz aż takiego wyboru, że przy białej zostaniejsz.
Na razie nie ma raczej uściślonych rzeczy, a z resztą nawet jeśli by tak było to przy obecnej rozpoznawalności wolałbym nosić białą. Tak czy tak biała z czymś to jeszcze nie jest chyba nic bardzodziwnego, ale jak ktoś nie ma nic białego na lasce, to kierowcy mogą nie skumać, że to niewidomy.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Może jechać i 10, tak czy siak się nie skapnie. -- (Zuzler): Jak pojedzie 100 na godzine, to nawet nie zdąży zareagować, choćby była najbielsza w świecie. :D
Nie no, czekaj, najpierw by trzeba się upewnić, że rzeczywiście faktem niezbitym jest, jakoby oni reagowali przede wszystkim na kolor kija, a nie na sam fakt, że ktoś idzie i maca sobie nim drogę.
No z tego co ja pamiętam, to akurat kolory odblaskowe, czyli powiedzmy z tzw. dodatkiem metalik, bardziej odbijają światło, oczywiście też nie wszystkie, biały, jest po prostu jasny, gdyby był taki super, to nie byłoby na laskach odblasków, a z tego co widzę, to chyba większość producentów kijów je stosuje.
Gdyby to było takie proste, to również pomysł z czerwonymi paskami byłby średnio mądry. Owszem, nie przyjął się jak dotąd szczególnie, ale to raczej z powodu średniego rozpropagowania.
Pamiętajcie, że czerwone paski stanowią tylko element białej laski. Nie dominują kolorystycznie. Niewidomi kojarzeni są z białą laską jak, powiedzmy, WOŚP z serduszkami. :D I o ile WOŚP ewentualnie może sobie kolor serduszek zmieniać do woli, o tyle jest naprawdę dużo ludzi z kulami, więc jeżeli my zmienimy kolor lasek, to co najwyżej ktoś pomyśli, że nie umiemy posługiwać się kulą albo pozorujemy. Tak, potrafią tak pomyśleć.
Tylko, żeodblaski mają za zadanie głuwnie wspomagać w nocy gdzie chybakolor laski nie ma znaczenia, w sęsie takim, że i tak muszą być odblaski na każdej lasce. Według kodeksu drogowego niewidomy jest obowiązany przemieszczaćsię z białą laską w taki sposób żeby laska była widoczna dla uczestników ruchu drogowego. -- (Piotr): No z tego co ja pamiętam, to akurat kolory odblaskowe, czyli powiedzmy z tzw. dodatkiem metalik, bardziej odbijają światło, oczywiście też nie wszystkie, biały, jest po prostu jasny, gdyby był taki super, to nie byłoby na laskach odblasków, a z tego co widzę, to chyba większość producentów kijów je stosuje.
Na prawdę jest laska dla głucho niewidomych? Trochę mnie to dziwi bo myślę, że osoby głuchoniewidome raczej same się nie przemieszczają. -- (Zuzler): Piotrze, nie jestem przekonana, że laska musi być naprawdę biała. Np. na ICC były osoby z zagranicy, posługujące się różowymi. Kolejna rzecz, to że w tym przepisie mówiącym, że osoba niewidoma musi mieć na ulicy widoczną białą laskę też jakby nie do końca jest napisane, czy chodzi o laskę koloru białego czy ten typ laski, dla którego powstał frazeologizm "biała laska". Zauważ, że "Biała laska" oznacza już nie sam kolor, tylko konkretny przedmiot mający cechy tej laski, której używają niewidomi. Tak było w tym konkretnym przepisie, natomiast nie wiem, czy gdzieś są jakieś prawnie regulowane wytyczne, mówiące jak ona dokładnie ma wyglądać. No i jeśli tak, to czy dopuszczają one również tę laskę dla głuchoniewidomych.
Jest laska dla głuchoniewidomych i ci również przemieszczają się sami choć nie mam pojęcia jak oni to robią. Taka laska ma informować uczestników ruchu, że nic nie da żaden sygnał dźwiękowy, ostrzegawczy, że to osoba, które i nie widzi i nie słyszy, że należy zachować szczególną ostrożność, choć zapewne 99% polaków, kierowców i innych uczestników ruchu o takich laskach nie mają pojęcia.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Moi drodzy, pamiętajcie, że osoby głuchoniewidome, to nie tylko Ci, którzy nic nie widzą i nic niesłyszą. Myślę, że w takiej wersji, to nie ma szans, by ktoś odważył się wyjść sam. Osoby, które nie widzą i mają problemy ze słuchem, również należą do grupy głuchoniewidomych, ponieważ nie ma raczej określenia, przynajmniej takiego precyzującego niedosłysząconiewidomy, albo jakby tego było mało, niedosłysząconiedowidzący.
This site uses cookies to enhance your experience.