szkoły muzyczne
Back to Muzyka#21 Monte
Moja kariera w szkole muzycznej skończyła się na trzeciej klasie podstawówki. A potem był chór i schola.
#22 Julitka
No, w ośrodkach edukacyjnych nie będących szkołami muzycznymi czasem się rozpracowywało współczesne kawałki, chociażby do akompaniamentu wokalistom. Tego w brajlu nie uświadczysz.
-- (Tygrysica):
Nigdy nie odczuwałam, że mam za mało repertuaru. Beethoven był, Bach był, Chopin był, Schumann i Schubert też byli, czego chcieć więcej?
--
#23 Julitka
No dobra, Ty możesz tak pisać nuty, ale ktoś dla Ciebie już nie, a przecież o to chodzi.
-- (tomecki):
Nie chozi mi o Finale czy nawet Musescore. Teraz nie pamiętam jak się to zwie, ale jest coś takiego, gdzie w notatniku pisze się nutki, to to ma swój format od tego i potem robione są z tego pdf, który wygląda jak normalne nuty.
--
#24 skrzypenka
Nie rozumiem, napisałaś, że uczyłaś się metodą beznutową, a potem, że notacją brajlowską się wspomagałaś. To czytałaś te nuty brajlem, czy nie?
-- (Mimi):
Jestem absolwentką II stopnia - śpiew klasyczny i studiów podyplomowych z zakresu edukacji muzycznej. Tak, wiem, miało być o szkole muzycznej. :) Ukończyłam ogólnodostępną, na I stopień wcale nie uczęszczałam. Uczyłam się głównie metodą beznutową. Notacją brajlowską się wspomagałam... Materiałów - brak. Nauczyciele brajla nie znali. A nut uczyłam się na pamięć - ze słuchu, ewentualnie przepisywałam własnoręcznie... Materiały dźwiękowe nagrywałam. Na teoretycznych przedmiotach pisałam brajlem. Dyktanda z harmonii, form i kształcenia słuchu i rytmiki realizowałam, śpiewając, wystukując rytm, grając lub improwizując dodatkowe głosy.
--
#25 agnieszka Archived
U mnie ogólnodostępne szkoły, później akademia. Z braille'a korzystałam sporo, analogicznie jak inni z pisma tradycyjnego. Dyktanda z ks odśpiewywałam :) to z takich różnic na szybko :) a, harmonia w sposób mieszany. Piśmiennie i przy pianinie, to dobra metoda :)
#26 skrzypenka
bo na fortepian jest więcej, na skrzypki trochę mniej, ale to się zmienia.
-- (Julitka):
No, w ośrodkach edukacyjnych nie będących szkołami muzycznymi czasem się rozpracowywało współczesne kawałki, chociażby do akompaniamentu wokalistom. Tego w brajlu nie uświadczysz.
-- (Tygrysica):
Nigdy nie odczuwałam, że mam za mało repertuaru. Beethoven był, Bach był, Chopin był, Schumann i Schubert też byli, czego chcieć więcej?
--
--
#27 agnieszka Archived
Niestety nie zmienia się to tak szybko jak byśmy chcieli z powodu niewielkiego zapotrzebowania. Sporo osób nie korzysta z nut, a jedynie z nagrań, więc ten przedruk nowych pozycji nie jest tak częsty.
#28 skrzypenka
To prawda, muszę się z tym zgodzić i fajnie by też było, gdyby więcej tych nut było w formacie bmml.
-- (agnieszka):
Niestety nie zmienia się to tak szybko jak byśmy chcieli z powodu niewielkiego zapotrzebowania. Sporo osób nie korzysta z nut, a jedynie z nagrań, więc ten przedruk nowych pozycji nie jest tak częsty.
--