Fanfiction, inspiracja, plagiat
Back to Literatura#41 balteam
Taki ciszewski i seria www. Też to ff o prawdziwych osobach, przynajmniej niektórych :P
#42 lalar123
Plagiat czy inspiracja inspiracja czy plagiat. zastanawiająca sprawa. Acz kolwiek co do plagiatu chińczycy tworzyli swoje własne wersje harrego pottera, i rowling rozpoczęła batalję z chińskimi oszukanych książek. Nie wiem czy dobrze to opisuję ciężko mi się wysłowić. Ale Np. Gdyby chińczycy swoje wersje pottera opublikowali by jako fanfiction, mieli by mnustwo fanów.
#43 pates
No wiesz, inspiracja to coś innego. Inspirujesz się np wtedy, jeśli powiedzmy opierasz swój tekst na podobnym świecie, ale nic po za tym. A plagiat, no czyste ździerstwo
#44 Zuzler
Inspirujesz się wtedy, gdy na podstawie czegoś już istniejącego wpadasz na swój własny pomysł. Dlatego FNiN osobiście oceniam raczej jako inspirację z elementami plagiatu, ale fabularnego.
#45 pates
Inspirację nad czym? Ja do hp niee widzę podobieństw żadnych.
#46 Zuzler
Sporo ich już tu zostało w wątku wymienionych. Poczytaj sobie wpisy, szczególnie Elanor i Jamajki.
#47 pates
A propo inspiracji i to dość potężnej jest taka trylogia "gobelin" pisana przez Henrego Newwa. Generalnie ciekawa, zahaczająca o Irlandzką mitologię książka, ale widać nasycenie Potterem.
#48 Zuzler
No to a propos inspiracji czy jednak plagiatu?
#49 pates
No nie, nie jest to tak plagiatowane. Co prawda dzieje się w Anglii, jest wzmianka o specjalnej szkole magii, jest główny złol, też ostro złol jak w HP, ale bardziej świat rozwinięty i to mocno, zwłaszcza w II i III części, gdzie to się odwala.
#50 patrykkubaszczyk Archived
ja myślę że jak fanfick jest dobry, to powinien mieć więcej części.
#51 Monte
Ja to czasami się zastanawiam, jak wyglądałaby dalsza część jakiejś książki albo serii książek i czasami sobie to wyobrażam, ale Funfiction nie mam odwagi napisać.
#52 Zuzler
No hej, Pates, to w takim razie co nazwałbyś plagiatem? DOkładne skopiowanie słowo w słowo oryginału?
#53 Tygrysica
Hm. Pojęcie Funfiction nie kojarzy mi się zbyt dobrze, ale są Funficki, które lubię. Też sobie czasem wyobrażam, co by było dalej, ale napisać? Hm podobnie jak Monte, nie mam odwagi.
#54 Zuzler
No ale tu o czym innym się dyskusja turlała, Agato.
#55 patrykkubaszczyk Archived
ja fanficka też bym nie napisał, a jest książka, gdzie bym miał duuuuuże pole do popisó
#56 magmar
Pomijając fakt, że za pisanie bym się nigdy nie wzięła uważam, że co oryginał to oryginał i powinno tak zostać!
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#57 Zuzler
ALe jak? Czy nikt nie może w takim razie się na oryginale opierać, tworząc swoje opowieści? Gdyby tak wyglądało, to, jak by nie patrzeć, po krótkim czasie już by zbrakło historii do opowiedzenia.
#58 magmar
To tak samo jak z niedokończonymi dziełami kompozytorów, moim zdaniem trzeba to tak zostwić
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#59 Monia01
Ludzie mają dziwny problem z fanfickami. Jakby nie zdawali sobie sprawy, że to, co stworzyli i dali innym do ręki, nie należy już tylko do nich. Nie jestem fanką tego gatunku, ale wiem, że historie w głowach fanów powstawały, powstają, powstawać będą i na zdrowie.
🇺🇦 🇵🇱
#60 longshoot
No przecież o to chodzi — żeby fanficki były kontynuacjami historii albo alternatywami, jak ktoś sobie wyobraża, co mogłoby być inaczej. Nie wiem, jak można to nazywać plagiatem albo czymś dziwnym.
Mi na przykład saga o Harrym Potterze się nie podoba właśnie przez te głupoty — że miłość go uratowała i że typ Expelliarmusem pokonał najpotężniejszego czarodzieja. To dopiero absurd. A w fanfikach masz na przykład, jak Harry naprawdę trenuje, szkoli się itd.