Fonofobia? Ach, to już wiem wszystko. Dzięki. Właśnie dowiedziałam się, co mi było w dzieciństwie i trwa nadal w stopniu mniejszym, aczkolwiek, z różnym nasileniem. Uwarunkowane jest to moim stanem psychicznym. Im jest gorszy, tym więcej się boję. Do tej pory nie jestem w stanie wysłuchać piosenki "pari pari". Na szczęście nie pamiętam, kto to wykonuje. Mojej mamie kojarzy się z chmurami. --Cytat (annabeth): Słyszałam właśnie że dużo osób sie tej muzyczki bało, ja akurat nie. Z tymi silnikami miałam tak, że ogólnie do pewnego roku życia miałam fonofobię i dla tego tak było. Teraz już silników ani perkusji się nie boję, ale do tej pory, jak wielu innych tutaj nie lubię, gdy przebywa ze mną ktoś w towarzystwie balona. Chociaż takie mało nadmuchane, takie malutkie baloniki to uwielbiałam jako dziecko, fajnie się na tym piszczało. Gożej gdy ten balon był większy i groził pęknięciem.
To wykonuje Marco Mclaren. Mam jego całą płytę przegraną na kasecie i tam są jeszcze bardziej ambientowe klimaty. --Cytat (Milena132): Fonofobia? Ach, to już wiem wszystko. Dzięki. Właśnie dowiedziałam się, co mi było w dzieciństwie i trwa nadal w stopniu mniejszym, aczkolwiek, z różnym nasileniem. Uwarunkowane jest to moim stanem psychicznym. Im jest gorszy, tym więcej się boję. Do tej pory nie jestem w stanie wysłuchać piosenki "pari pari". Na szczęście nie pamiętam, kto to wykonuje. Mojej mamie kojarzy się z chmurami. --Cytat (annabeth): Słyszałam właśnie że dużo osób sie tej muzyczki bało, ja akurat nie. Z tymi silnikami miałam tak, że ogólnie do pewnego roku życia miałam fonofobię i dla tego tak było. Teraz już silników ani perkusji się nie boję, ale do tej pory, jak wielu innych tutaj nie lubię, gdy przebywa ze mną ktoś w towarzystwie balona. Chociaż takie mało nadmuchane, takie malutkie baloniki to uwielbiałam jako dziecko, fajnie się na tym piszczało. Gożej gdy ten balon był większy i groził pęknięciem.
--Koniec cytatu
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
--Cytat (rafalko112): Ja się bałem kilku żeczy. Była taka piosenka gdzie refren był peion albo pay on wymawiane peyon i tego się bałem w snach mnie dręczyło. Druga żecz możecie się śmiać. Miałem sen że siedzę w pokoju i nagle taki szept tiamtiamtiam. albo miałem sen że słyszę akord i śpiew na głosy. Tieu tieju tieju. Do dzisiaj budzi to we mnie jakiś irracjonalny lęk.
--Koniec cytatu Rafałko112 najwidoczniej jakiś zły byt cię nawiedził, nie przejmój się i w takiej sytuacji się pomódl do Boga i powinieneś zasnąć normalnie. Wiem to straszne, ja też mam takie sny.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Szczotki z piór, pajęczyn i wiercenia w zębach. Dotknięcie pajęczyny do tej pory jest dla mnie nieprzyjemne i wywołuje odruch cofnięcia ręki, który jednak potrafię powstrzymać, natomiast w czasie borowania spinam się i też czuję się raczej niespecjalnie, ale jakoś dam radę wytrzymać do końca.
Szczotki z piór? Yyy --Cytat (pawlink): Szczotki z piór, pajęczyn i wiercenia w zębach. Dotknięcie pajęczyny do tej pory jest dla mnie nieprzyjemne i wywołuje odruch cofnięcia ręki, który jednak potrafię powstrzymać, natomiast w czasie borowania spinam się i też czuję się raczej niespecjalnie, ale jakoś dam radę wytrzymać do końca.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Był to dość długi kij do którego od pewnego fragmentu były przymocowane, o ile dobrze pamiętam, właśnie pióra (no chyba, że było to tak sprytnie zrobione tworzywo sztuczne, ale nie przypuszczam). Nazywałem to "kudłatym", było to u mnie w domu w okresie schyłkowego PRL-u i służyło do oczyszczania zakamarków z kurzu i rzeczonych pajęczyn - może dlatego źle mi się kojarzyło i obawiałem się tego .
A ja już odnalazłam piosenkę, której się bałam w dzieciństwie. Ktoś z Was próbował ze mną ją odnaleść, ale się nie udało do dzisiaj, kiedy usłyszałam jej fragment gdzieś na starej kasecie. Ze schazamowałam ją, znalazłam i oto jest! Teraz mogę powiedzieć, że bałam się i do tej pory boję tej piosenki, którą wrzucam Wam w linku poniżej. Może źle próbowałam ją opisać, ale...
Ja mając jakieś 2 3 lata bałem się jingla na zakończenie programu jescze wtedy tp2. on pojawiał się też między programami bo wtedy często były awarie. Są rzeczy kturych do dziś cię boje, np: śpiewu gregoriańskiego albo jakichś mrocznych śpiewów, boje się ciszy ale takiej zupełnej, naszczęście mieszkam z mamą w bloku to w dzień słychać sąsiadów:ddd najgorzej jest w nocy, do tej pory włączam w nocy radio i tak zasypiam a radio sobie po prostu gra, Najsczęśliwszym człowiekiem jest ten biedny, bo chociaż nie ma pieniędzy, duszę ma bogatą.
06.11.2018 21:05 30/136
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Ja tam lubię Gregorianów. --Cytat (Bartek1): Ja mając jakieś 2 3 lata bałem się jingla na zakończenie programu jescze wtedy tp2. on pojawiał się też między programami bo wtedy często były awarie. Są rzeczy kturych do dziś cię boje, np: śpiewu gregoriańskiego albo jakichś mrocznych śpiewów, boje się ciszy ale takiej zupełnej, naszczęście mieszkam z mamą w bloku to w dzień słychać sąsiadów:ddd najgorzej jest w nocy, do tej pory włączam w nocy radio i tak zasypiam a radio sobie po prostu gra, Najsczęśliwszym człowiekiem jest ten biedny, bo chociaż nie ma pieniędzy, duszę ma bogatą.
06.11.2018 21:05 30/136
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.