Pięć lat temu moja siostra-bliźniaczka jechała w góry i poprosiła mnie o pożyczenie suszarki od babci. W tym samym czasie starsza siostra miała oglądać ze szwagrem i moim siostrzeńcem, który miał wtedy prawie 4 lata program "Rolnik szuka żony". Poszłam do babci, wzięłam suszarkę, wchodzę na korytarz na górze, a tu z pokoju wychodzi mój siostrzeniec i odzywa się do mnie: "Iza, a wiesz co? Będziemy oglądać "Rolnik orze żonę". Nie było siły, moja starsza siostra, szwagier i ja ryknęliśmy śmiechem. Jak później opowiedziałam to mamie, też się śmiała. Kiedy wróciłam do szkoły i opowiedziałam to koleżankom i wychowawczyni, to cała grupa pękała ze śmiechu.
Organizujemy w mojej pracy warsztaty dla przedszkoli. Oczywiście nie łazimy z tymi dzieciakami do ciemnicy, robi się zajęcia w naszej sali warsztatowej w takim półnroku. Opowiadamy też o życiu osób niewidomych w sposób dla dzieci zrozumiały. Przyszło do nas kiedyś jedno przedszkole i pytamyy dzieci czy widziały kiedyś osobę niewidomą i po czym poznały, że nie widzi. Jedno z dzieci odpowiada. No bo taka osoba ma niewidome oczy.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Moja ciocia kiedyś mi opowiadała, że miała następującą sytuację: spodziewała się wizyty księdza, bo była kolęda. Wszystko było posprzątane i gotowe na jego przyjście. Przyszedł ksiądz, no wiecie, w butach, a mój brat cioteczny, wtedy kilkulatek, odzywa się do mojej cioci: "Mama, siąt buta sied". Ksiądz nie mógł w ogóle zrozumieć, co mój brat powiedział, a ciocia roześmiała się i odpowiedziała, że mojemu bratu chodziło o to, że ksiądz w butach wszedł i to właśnie próbował przekazać. I to pokazuje, jak bardzo spostrzegawcze potrafią byćdzieci.
Moja rodzina nie może się nadziwić, jak bardzo spostrzegawcza potrafi być moja mała siostrzenica, która niedługo skończy dwa lata. Ona już tyle rozumie, że jakby mogła, to wszystko by zauważyła i powiedziała, a że jeszcze nie może wszystkiego wysłowić, to pokazuje. Niestety ja bardzo często nie wiem, o co chodzi. :)
Pojęcia nie mam. Ale za to kiedyś wiozę mojego dwuletniego siostrzeńca w wózku i nagle on zaczyna krzyczeć. Siutataładejko, siutataładejko! No i kto odgadnie o co chodziło?
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Aż musiałem sobie przeliterować, bo nawet Natan nie dał rady :D A dowiedziałaś się, czym owe siutadaładejko było? -- (Agata.d): Pojęcia nie mam. Ale za to kiedyś wiozę mojego dwuletniego siostrzeńca w wózku i nagle on zaczyna krzyczeć. Siutataładejko, siutataładejko! No i kto odgadnie o co chodziło?
Chcesz mi powiedzieć, że w wieku dwóch lat tak pięknie mówiła? -- (RAFKIW): To było też, jak Daria miała coś około 2 lat. |Patrzy się ona na żylaki na nogach mojej żony i nagle stwierdza --
Dokładnie. -- (misiek): Chcesz mi powiedzieć, że w wieku dwóch lat tak pięknie mówiła? -- (RAFKIW): To było też, jak Daria miała coś około 2 lat. |Patrzy się ona na żylaki na nogach mojej żony i nagle stwierdza --
Mamo, jakie ty masz stare nogi.
--
--
This site uses cookies to enhance your experience.