Pytanko. WŁaśnie zginęłam i nie mam pojęcia, dlaczego. Rozumiem, że szybko mi pragnienie rosło, czy coś takiego... ale... jeszcze nie było tragedii, po prostu stałam sobie przed giftshopem i... może ktoś coś zrobił, to możliwe? Normalnie, jakby coś wybuchło. Ale gorąco było, jak w piekle, to może ja coś zrobiłam
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
@Irniss: Czemu nie. I dzięki za przypomnienie, bo muszę postać uruchomić co by im miłość nie dobiłą i mi nie usunęli konta, bo jestem troszku wyitemowany.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
No ja to nie umiem, jakoś się za nią zabrać, także tego.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."