Tak, ale jakiś przekaz zawsze odczytasz. Z tonu głosu z... nie wiem, jak to nazwać, po prostu ze sposobu bycia. Czegoś zawsze się dowiesz i najważniejsze jest to, żeby wykorzystywać najlepiej jak umiesz te możliwości, które masz, a nie zastanawiać się nad kontaktem wzrokowym, którego siłą rzeczy nie opanujesz tak jakosoby wzrokiem się posługujące. Świat się od tego nie zawali, możesz zaplusować na innych polach
-- (Krzycha):
Ale kontakt wzrokowy nie polega na tym, żeby niby patrzeć sobie w oczy, tylko żeby odczytywać przekaz drugiej strony.
-- (Julitka):
Ja tak samo. Mniej więcej wiem, gdzie dana osoba ma twarz, więc staram się skierować spojrzenie na tę właśnie twarz, a już ta osoba sobie dostosuje spojrzenie do tego niby mojego tak, że patrzymy sobie w oczy. Wiem, że to działa, bo widzę po ruchu i głosie ludzi, że załapują. I od razu jakby bardziej się rozluźniają, jak staram się to robić.
-- (jamajka):
Zdaje mi się, że jak ktośpyta, jak kontakt utrzymujemy, to ten ktoświe. Głowa to nie wszystko, ale owszem, same oczy teżmożna się nauczyćzwracać, ja to kiedyś robiłam.TO nie będzie idealne i, nie oszukujmy się ,akurat to nam raczej pracy nie załatwi, ale jak jużsobie opowiadamy, to powiem, że tk, uczyłam się i nauczyłam swego czasu w miarę poprawni to robić. Noi trzeba pamiętać, żeby te oczy mieć otwarte wtedy, rzecz jasna. Nie chodzi mi o to, że nie wiemy, kiedy mamy otwarte, ale możemy niewiedzieć, że mamy trochę bardziej przymknięte, niżinni. Ja często ni wiedziałam i mi ludzie mówili.
-- (zywek):
Jakiego znowu kontaktu wzrokowego/ Czy Ty myślisz, że jak masz głowę w kierunku głowy kogoś innego, to że zachowujesz kontakt wzrokowy? Czy Ty w ogóle wiesz, na czym polega ów kontakt wzrokowy?
--
--
--
--