Przejęcie Githuba przez Microsoft
Back to Sieć i przesył danych#1 pajper
Myślę, że już każdy mniej lub bardziej związany z branżą programowania słyszał o tym, że Microsoft przejął Githuba. No cóż, jeśli jeszcze nie słyszeliście o tym, to wiecie od kilku sekund.
Zastanawiam się, jakie są wasze wrażenia i opinie?
W Internecie czy to na portalach technologicznych, czy innych serwisach piszą redaktorzy, że to dobry ruch i że obawy programistów są bezzasadne.
Z drugiej strony, no właśnie, programiści wyrażają niezadowolenie i nawet przenoszą swoje projekty na platformy konkurencyjne.
I, prawdę mówiąc, sam się do tego szykuję. Obecnie na Githubie prócz Eltena znajduje się u mnie kilka projektów zamkniętych, chociażby system sterujący rakiety.
I można powiedzieć, że to bezzasadne i pewnie takie jest. Jakoś jednak Microsoft nie potrafił sprawić, byśmy zapałali do niego miłością.
I nie chodzi o to, o czym piszą strony, jak Spider's Web.
Podkreślają one, że opinie Microsoftu, iż Linux to rak a otwarty kod źródłowy to plaga pochodzą z przed siedemnastu lat, a programiści powinni wreszcie o nich zapomnieć.
Ja szukałbym problemu gdzieś indziej.
Microsoft bardziej wchodzi w sferę big data, niż, jak dawniej, systemów operacyjnych.
To firma przetwarzająca nasze dane, nie oszukujmy się, handlująca nimi.
Myślę, że jest to bardziej obawa przed tym, co Microsoft ma zamiar zrobić z rozwiązaniami znajdującymi się na Githubie.
I nie mówię tu o typowej kradzieży rozwiązań. Nie mówię też, że to zasadne.
Ale obawy pozostają.
A jaka jest wasza opinia?
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#2 nuno69
Ja uważam że niestety, ale z Gitchuba tzreba będzie rezygnować. Ja do ostatniego tweetu microsoftu miałem nadzieję że to tylko ploty.
#3 hryniek
Jakby to powiedzieć.... Definicja firmy raczej nie mówi o tym, że działa z miłości do ludzi, otwartego kodu, itp. a więc.... Różnie może być, czas pokaże, tak czy tak z co ważniejszymi rzeczami możnaby uciekać.
#4 midzi
Firmą przetwarzającą nasze dane na znacznie większą skalę niż MS jest Google, czy to znaczy, że powinniśmy rezygnować z każdej strony gdzie znajdują się skrypty GA czy Adwordsy? No chyba nie, więc ja bym tu nie demonizował tego przejęcia Githuba przez MS. Prawdopodobnie oznacza to jakąś lepszą integrację z Azure i dopieszczanie użytkowników vizual Studio, ale raczej dla projektów OS niewiele się zmieni.
#5 pajper
@midzi oczywiście, że tak.
Z drugiej strony, chodzi tu raczej, jak pisałem, o jakąś ideę, a nie racjonalne przesłanki.
Po prostu kłóci się w pewnym sensie utrzymywanie kodu otwartego w usłudze należącej do firmy, która jednak pisze oprogramowanie zamknięte.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#6 midzi
Dla mnie się nie kłóci. To tak, jakbyś np. wolne oprogramowanie tworzył tylko pod Linuxem, a pod Macem, który ma przecież dużo z kodu na jeszcze bardziej liberalnej niż GPL licencji BSD czy Windowsie już nie, bo to oprogramowanie zamknięte. Sam mam kilka repozytoriów na githubie i jeśli nie podniosą cen za prywatne repozytoria, to pewnie z ich usług nie zrezygnuję tak szybko, bo to po prostu działa.
#7 pajper
Kwestia spojrzenia, jak mówię.
To, że ja akurat zamierzam z Githuba się przenieść nie oznacza, że radzę to innym, bo platforma była naprawdę fajna.
Oznacza to tylko, że ja, z bardziej lub mniej racjonalnych przyczyn, jakoś nie chcę tak uzależniać się od jakiegokolwiek produktu Microsoftu.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#8 Paulinux
ja też do ostatniegoniedokonanego newsa miałam nadzieję że to bajki
#9 Paulinux
#10 mojsior
jak ja uwielbiam serwis dobreprogramy.pl wszyscy są tacy kochani i dobrzy ale microsoft głupi, bo szpieguje, bo to bo tamto, poprostu niedobrze mi się robi jak takie coś czytam, więc taki serwis jak dp omijam szerokim łukiem
#11 denis333 Banned
@mojsior w punkt. Robię to samo. Ogólnie to podejście, że microsoft taki straszny, tak okropnie szpieguje. Jak chcemy konkretnych usług musimy się liczyć z udostępnianiem jakichś danych. Inaczej by się pewnych rzeczy nie dało osiągnąć. No i jakieś śmiesznawe ideologie, że to co zamknięte to beee i do kosza.
#12 pajper
Jedna sprawa to telemetria.
Ja sam nawet na iPhonie zgodziłem się na wysyłanie rozszerzonej Telemetrii do Apple, bo wiem, jak to potrzebne programistom.
Drugie to podejście takiego Microsoftu, który naszych danych używa komercyjnie do chociażby personalizacji reklam.
Owszem, Apple też ma coś takiego jak identyfikator reklamowy. Różnica jest taka, że Apple ten identyfikator udostępia serwisom zewnętrznym i tyle, a one w oparciu o niego mogą budować swoje bazy danych.
Microsoft zaś sam wyświetla nam reklamy w menu start, eksploratorze i innych miejscach - używa tak zwanej telemetrii w celach marketingowych.
I z tym się nie mogę zgodzić.
I zanim sypną się słowa, że jakoś zarabiać musi, że to cena za usługę i tak dalej.
Takie wyjaśnienie może mieć Google albo Facebook, bo to usługi darmowe.
Windows to system komercyjny, nietani.
A to jednak zobowiązuje do czegoś moim zdaniem.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#13 mojsior
tak tylko że aktualizacje masz za darmo przynajmniej narazie więc trochę si,ę microsoftowi tutaj nie dziwię, a popatrz sobie na ludzi, którzy korzystają z pirackiej wersji systemu.
Oni również mają darmowe aktualizacje i nic tego nie weryfikuje.
Dla microsoftu każda jedna kolejna duża aktualizacja to nic innego jak nowa wersja systemu, ttyle że pozostaje nadal ten numerek dwucyfrowy dziesiątka, ale to jest nowa kompilacja systemu za którą nie płacimy przecież, więc microsoft musi z czegoś utrzymywać serwery na których to wszystko jest trzymane, coś za coś mamy darmowe aktualizacje co pół roku a płacimy swoimi danymi.
A z tego co wiem to reklamy możemy sobie wyłączyć w ustawieniach prywatności a tym samym mo,żemy ustawić poziom tej telemetrii.
A nie wiem czy wiecie ale ftak naprawdę microsoft wcale nie zamknoł możliwości darmowego upgradu do z siudemy do dziesiony, bo mój znajomy sobie zrobił upgrade z legalnej siudemy do dziesiony mając klucz od siedem i wszystko mu śmiga a zrobił to miesiąc temu.
Podejrzewam, że ta nagonka że darmowa edycja dziesiony jest zamknięta była takim chwytem marketingowym
#14 zywek
Nie przesadzaj. Ilu dostawcom / producentom laptopów itd. Microsoft sprzedaje licencje... To wszystko i tak na plus wychodzi. Zresztą cloud i te sprawy, więc nie gadaj, ze utrzymują się tylko z reklam
#15 zvonimirek222
Witam wszechobecnych tutaj!
nie trzeba bać sie tego, że Microsoft przejął githuba. Jeżeli szysy by się bali, czy wtedy NVAccess też przeniósłby NVDA na inną platformę konkurencyjną?
#16 mojsior
też tak uważam, ludzie mają jakieś dziwne uprzedzenia na punkcie microsoftu i panikują niepotrzebnie a przecież microsoft to taki sam monopol jak apple czy google.
#17 zvonimirek222
ludzie nawet nie widzą, ile Google sprzedaje ichnich danych.
To jest dopiero skandal
#18 mikolajholysz
Ja tam się z Githuba nigdzie nie ruszam. To, co jest Open source jest i tak Open source i z tego niech sobie tam biorą co chcą. Datasety otwartych repozytoriów krążą po internecie i tak. Co do repozytoriów zamkniętych... nie sądzę, bardzo nie sądzę, Żeby ms robił cokolwiek, na co nie pozwala mu regulamin. To się, po prostu, nie opłaca. Gdyby to wyszło, kary i brak zaufania byłyby ogromne. I fakt, regulamin ustala ms i może go w każdej chwili zmienić, ale ja uważam, że wtedy właśnie można się będzie przenosić. Z tym githubem jest o tyle dobra sprawa, że klonując repozytorium mamy całą jego historię commitów itp. Sprawia to, że niezależnie, co się z tym githubem stanie, łatwo jest repozytoria zuploadować gdzieś indziej. I niezapominajmy o tym, że największy konkurent Githuba czyli Git lab, sam stoi na... Microsoft Azure. I tak, wiem, można sobie go samemu postawić, tak samo jak można postawić sobie gitea albo inne takie, ale ile osób to zrobi i czy to jest tego warte? Dla tajnych systemów wojskowych albo takich, gdzie wyciek kodu bardzo zagroziłby życiu / finansom firmy, pewnie tak. Ale dla nas, szarych ludzi, bardzo nie sądze. WIęcej jest z tym zachodu niż to warte.
#19 hryniek
Żeby ten system był jeszcze dopracowany to bym się zgodził na te reklamy i taką telemetrię, a prawda jest taka, że tu coraz mniej rzeczy działa, przecież brak regulacji głosności na głośniku bt jest uwłaczający.
#20 pajper
Co do Gitlaba, pełna zgoda, to także, choć pośrednio, oparte o infrastrukturę Microsoftu.
Co do reklam za płatny system.
Update do dziesiątki był tylko i wyłącznie dlatego, że Microsoftowi to na rękę.
A ilość pirackich kopii... Istnieją Hackintoshe, a jakoś Apple reklam nie wprowadza.
Wydawanie nowego systemu co pół roku? Prędzej psucie systemu co pół roku.
Dla laptopa, z którego to piszę, kupowałem system Windows 10 Pro, ponieważ domyślnie była tu wersja Home, a zależało mi na funkcjach jak bitlocker i group policy. I nie piszcie, że można obejść, ja to wiem, ale czasem w systemie pewne rzeczy jest dobrze mieć.
Group policy posypało się po kompilacji 1803, bitlocker jeszcze o dziwo działa.
Za uaktualnienie zapłaciłem coś pod 650zł, plus cena za system bazowy wliczona w koszt laptopa.
Przy takich kosztach pokazywanie reklam to dla mnie kpina.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.