Absolutnie, nie byłoby to dobre rozwiązanie, powiem nawet, że byłoby to rozwiązanie najgorsze z możliwych.
Gdyby nie pobyt w ośrodku mogłabym się w dużo mniejszym stopniu nauczyć tych rzeczy których się będąc w takowych nauczyłam, ludzi poznałam świetnych, dostosowania dla nas, podręczniki w brajlu, indywidualne podejście do ucznia, profesjonalne, prawidłowe, właściwe podejście nauczycieli, właściwe, dostosowane sposoby nauczania, doświadczeni nauczyciele, pomoc w razie problemów wszelakich, świetnie spędzony czas wolny, świetne aktywności pozalekcyjne, różnego rodzaju wyjazdy, zawarte znajomości.
Absolutnie byłaby to ogromna strata.
Nie wspominając już o osobach mających problemy z nauką i taki ośrodek jest naprawdę dobrym rozwiązaniem.
To tak na szybko co Mi do głowy przyszło, pomyślałabym dłużej znalazła by się jeszcze cała lista argumentów na nie.
Będąc w ośrodku również mogę się integrować z widzącymi, kto Mi zabroni hmm, u siebie w miejscowości, lub choćby na miasto wyjść, można.
Nie wiem, czy zauważyliście, ale niektórzy podnoszą nieistniejące argumenty, które nie mają nigdzie miejsca, podkreśle w obecnych czasach, mam na myśli argumenty typu picie kawki i nie zajmowanie się uczniami, no nigdzie tak nie jest.
Że co? Ośrodki oddalone od szosy? Gdzie niby? Słyszałam, że niektóre bywają w centrum miast, wiele jest przy uczęszczanych drogach, więc...
Magmar, ówierz Mi osoby które mają jakkolwiek problemy mają do kogo iść, wielokrotnie chodziłam do wychowawców, pedagogów, nawet kierownictwa, ówierz za każdym razem otrzymałam pomoc, a osoby które się nie wporządku zachowywały, za każdym razem spuszczały z tonu.
Argument z kserówkami można również obalić, do dzisiaj mam ogromny wór materiałów drukowanych nam przez naszą nauczycielkę w trzeciej liceum pod ćwiczenia maturalne z Angielskiego w brajlu, więc… mooożnaa.
Nikt w ośrodkach dla niewidomych nie wyrzuca pomocy dla niewidomych, co więcej, są trzymane na strychach, są wystawiane w tyflomuzeach.
Co do rzekomego pisania na tablicach, taaak, i owszem, pisano, ale przypominam, że nauczyciele w czasie rzeczywistym, to jest w czasie gdy piszą na tej tablicy jednocześnie mówią nam co tam piszą, nie jedna notatka tak powstała, nie jedna dobra notatka.
Ja po 15 teraz zaczynam 16 latach pobytu w ośrodkach, mam dobry kontakt zarówno z moją rodziną, jak i z widzącymi znajomymi.